
W czwartek prezydent Andrzej Duda spotka się w Brukseli z sekretarzem generalnym NATO
W czwartek prezydent Andrzej Duda złoży wizytę roboczą w Belgii. W Kwaterze Głównej NATO w Brukseli spotka się z sekretarzem generalnym NATO, Markiem Ruttem.

W czwartek prezydent Andrzej Duda złoży wizytę roboczą w Belgii. W Kwaterze Głównej NATO w Brukseli spotka się z sekretarzem generalnym NATO, Markiem Ruttem.

Niestety, ale pan Zełenski dostał bardzo brutalną lekcję polityki zagranicznej wysokiego kalibru, gdzie – trzeba to powiedzieć jasno i wyraźnie – przez trzy lata świat Zachodu dał kredyt zaufania rządowi Ukrainy do tego, by walczył, bronił się i dążył do odparcia agresora (…). To Wołodymyr Zełenski popełnił ogromny błąd, bo to on był gościem. Niestety, ale kiedy jesteśmy w gościnie, to nie możemy meblować komuś mieszkania i obrażać gospodarza, a do tego doszło – powiedział Andrzej Maciejewski, politolog, w programie „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.

Czy w kontekście piątkowych wydarzeń w Gabinecie Owalnym Polska może odegrać ważną rolę przy powrocie do negocjacyjnego stołu strony amerykańskiej i ukraińskiej? Mimo prezydencji w Unii Europejskiej rząd Donalda Tuska nie planuje w najbliższym czasie żadnego ważnego szczytu w Warszawie.

To spotkanie wyglądało trochę tak, jak wyglądało zachowanie prezydenta Zełenskiego wobec nas po gigantycznej pomocy, jakiej udzieliliśmy Ukrainie (…). Kiedy przyszedł problem, a między państwami zawsze pojawiają się jakieś konflikty interesów, to na forum ONZ prezydent Ukrainy porównał przywództwo państwa polskiego do współpracowników Putina, a więc tych, którzy chcą niszczyć Ukrainę razem z Putinem (…). W piątek Zełenski uważał, iż może grać bardzo ostro. To było bardzo ryzykowne z perspektywy Zełenskiego, bo wojna dalej się toczy, a budując przekonanie, iż znajdzie analogiczną pomoc z Niemiec czy Francji, to przecież wszyscy wiemy, że Niemcy i Francuzi byli pierwsi w sojuszu z Putinem – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski powinien powrócić do stołu negocjacyjnego. Dodał, iż nie widzi innej siły na świecie poza Stanami Zjednoczonymi, która byłaby w stanie zatrzymać rosyjską agresję. „Trzeba wrócić do stołu rozmów, usiąść przy stole negocjacyjnym. Wołodymyr Zełenski powinien spokojnie usiąść przy tym stole i – zachowując spokój – negocjować rozwiązanie, które spowoduje, że Ukraina będzie bezpieczna, a my, którzy jesteśmy sojusznikiem i wspieramy Ukrainę od samego początku, będziemy go w tym wspierali, tak aby udało się osiągnąć bezpieczny i trwały pokój, bo nam na tym także ogromnie zależy” – mówił prezydent Andrzej Duda przed wylotem do Stanów Zjednoczonych.

W Londynie odbędzie się szczyt w sprawie Ukrainy i bezpieczeństwa z udziałem kilkunastu europejskich przywódców. Z inicjatywą rozmów wyszedł szef brytyjskiego rządu, Keir Stramer. Polskę na spotkaniu będzie reprezentował premier Donald Tusk.

Ostra wymiana zdań w Gabinecie Owalnym. Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Ukrainy pokłócili się, gdy mieli zawrzeć umowę o minerałach. Do zawarcia porozumienia nie doszło. Nie odbyła się też wspólna konferencja prasowa.

Donald Tusk nie robi dzisiaj nic, a przecież mamy prezydencję w Unii Europejskiej. Donald Tusk mówił: „Nikt mnie w Europie nie ogra”, a tymczasem kiedy wszyscy dyskutują o Ukrainie, to on jedzie na narty albo obiera ziemniaki. Obecny rząd jest zupełnie bierny – powiedział Marcin Przydacz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.

Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiada, że zmusi Władimira Putina do ustępstw. W piątek odbędzie się wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie. Prezydent Ukrainy chce pytać Donalda Trumpa o pomoc wojskową dla Kijowa. Podpisana zostanie umowa o minerałach.

Rozmowa przywódców Polski i Stanów Zjednoczonych ma miejsce w momencie przełomu. Amerykanie próbują przebudować swoje relacje z Ukrainą i Europą. Chcą, by Kijów udostępnił im cenne złoża metali rzadkich, a także naciskają na kraje europejskie, by zwiększyły wydatki na obronność.

Temat przyszłości Ukrainy zdominował Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa. Wołodymyr Zełenski uznał rozmowy Donalda Trumpa z Władimirem Putinem za zagrożenie. Amerykanie podtrzymywali, że chcą pokoju poprzez siłę, nie planują jednak wysyłać na Ukrainę swoich wojsk. Emocje studził prezydent Andrzej Duda, który tłumaczył, by słuchać Donalda Trumpa, a nie opinii komentatorów. Na froncie wciąż jest niespokojnie – dron uderzył na elektrownię w Czarnobylu.

Mija pół roku, odkąd ukraińskie wojsko wkroczyło do obwodu kurskiego w Rosji. Wołodymyr Zełenski stwierdził, że to właśnie ten rejon ma być kartą przetargową w negocjacjach pokojowych. Sytuacja na foncie wciąż pozostaje napięta.
