
PKP Intercity ma zatrudnić do 400 osób z PKP Cargo
PKP Intercity ma zatrudnić do 400 pracowników z PKP Cargo. Spółki podpisały list intencyjny w tej sprawie – poinformowało PKP Cargo w komunikacie.

PKP Intercity ma zatrudnić do 400 pracowników z PKP Cargo. Spółki podpisały list intencyjny w tej sprawie – poinformowało PKP Cargo w komunikacie.

Poprzegrywali wszystko i okazuje się, że jest za dużo ludzi, za dużo lokomotyw, za dużo wagonów – tak przynajmniej twierdzi zarząd, ale my uważamy, że najpierw trzeba znaleźć najprostsze oszczędności, trzeba wygrywać przetargi, żeby ludziom zapewnić pracę, bo największą wartością każdej firmy jest człowiek, pracownik. Jak pozbędziemy się fachowców z uprawnieniami, to nawet jeśli jesienią rynek się odbije, nie będziemy mieli kim pracować – mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Henryk Grymel, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”, opisując dramatyczną sytuację w PKP Cargo.

Trudna sytuacja PKP Cargo to wynik braku kontraktów. Władze spółki szukają oszczędności, a zakładowa „Solidarność” robi wszystko, by oszczędności nie zaczynać od pracowników. W tle tej trudnej sytuacji pojawiają się obawy o prywatyzację Cargo.

Narastają problemy PKP Cargo. Obecny zarząd szuka oszczędności, a te mają objąć załogę. Część pracowników ma zostać przeniesiona do Polregio. Związkowcy chcą spotkania z ministrem infrastruktury.

Polregio ma zatrudnić do 300 pracowników PKP Cargo; spółki podpisały list intencyjny w tej sprawie – poinformowało we wtorek PKP Cargo. Spółka dodała, że program wsparcia nowego zatrudnienia dla pracowników PKP Cargo będzie realizowany od czerwca br.

Przewodniczący kolejarskiej „Solidarności”, Henryk Grymel, przekazał, że pracownicy spółki PKP Cargo już otrzymują decyzje o skierowaniu ich na postojowe. Związkowiec ostrzegł też, że ta sytuacja może doprowadzić do protestów na torach.

Zarząd PKP Cargo skieruje do 30 proc. pracowników na tzw. nieświadczenie pracy. Program zostanie uruchomiony już 1 czerwca i ma trwać rok. Firma podała, że decyzja ta jest w obecnej sytuacji „trudną koniecznością”. Wskazano tu na spadającą sprzedaż i wykonanie pracy przewozowej oraz przerost zatrudnienia.

148 milionów złotych – tyle wyniósł zysk netto wypracowany w ubiegłym roku przez Spółkę PKP Cargo. W środę firma ogłosiła wyniki finansowe.

PKP Cargo będzie dążyć do wzmocnienia roli środkowoeuropejskiego lidera w przewozach kolejowych. To deklaracje władz spółki, które zatwierdziły rewizję strategii grupy na lata 2019-2023.

To jest protest przeciwko fatalnemu zarządzaniu. W spółce PKP Cargo efektywność wykorzystania maszynistów, których jest deficyt na rynku, sięga kilkunastu procent. (…) Nie możemy się doprosić rozmów z Ministerstwem Aktywów Państwowych. Również mediator Krzysztof Mamiński, szef grupy PKP S.A., obiecał spotkanie z wicepremierem Jackiem Sasinem. Od półtora roku takiego spotkania nie może zorganizować – powiedział Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, w audycji „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja.

Brak strategii naprawczej i brak podwyżek – to główne powody protestu pracowników PKP Cargo. „Problem polega na braku dialogu społecznego, braku szacunku dla pracowników i potraktowanie ich w sposób nie do przyjęcia” – wskazuje Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Związkowcy z PKP Cargo zgodzili się zawiesić działania protestacyjne na czas dalszych rokowań płacowych, które będą kontynuowane 27 kwietnia. Do strajku może dojść jednak w Polregio. Pociągi przewoźnika mogą stanąć po Wielkanocy. Rozmowy płacowe w PKP Cargo były prowadzone we wtorek i środę. Strona społeczna oczekuje podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 600 zł brutto. W środę ze związkowcami spotkał się nowy prezes spółki, Dariusz Seliga.
