Realizacja gospodarczych obietnic wyborczych będzie zderzała się z pytaniem, skąd wziąć na to pieniądze? Są dwa sposoby – albo dokonujemy podwyżki podatków, albo idziemy w dług publiczny. Jest także mechanizm, że dane instrumenty się pojawią, ponieważ z innych instrumentów zrezygnujemy. Wszystko zależy od przyjętej polityki. (…) Obecnie wszystko jest narracją. Dopóki nie mamy konkretnych propozycji konkretnego rządu, to wszystko jest dywagacją i utrzymywaniem kampanii wyborczej – powiedział dr Artur Bartosiewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.