Wpisy

Red. M. Budzisz: Słowa kanclerza Niemiec to deklaracja rozchodzenia się dróg Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych

W słowach kanclerza Niemiec jest więcej retoryki niż realnych działań. Byłoby rzeczą bardzo dobrą, gdybyśmy nie ulegali retorycznej sile wystąpienia Friedricha Merza, a patrzyli na to, co realnie się dzieje. Jeśli kanclerz mówi, że nie ma wspólnoty ze Stanami Zjednoczonymi, to mamy do czynienia z deklaracją rozchodzeniu się dróg Europy Zachodniej i USA. To będzie miało swoje konsekwencje – powiedział red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

Europa Zachodnia nie radzi sobie z islamskimi migrantami

Europa Zachodnia szuka sposobów na walkę z kryzysem migracyjnym. Francuski Senat debatuje nad zmianami ułatwiającymi deportację migrantów skazanych za przestępstwa. Z kolei niemieckie landy wzywają kanclerza Olafa Scholza do wzięcia odpowiedzialności – również tej finansowej – za politykę otwartych drzwi.

Wicemin. A. Mularczyk o napływie migrantów do Europy: Polityka otwartych drzwi zachęca różne organizacje przestępcze do tego, żeby organizowały gigantyczne przerzuty

Europa Zachodnia podeszła do tego w sposób pragmatyczny, licząc na to, że uchodźcy z Afryki, Azji, którzy przybywają do Niemiec, Francji, będą wchłonięci przez rynek pracy. Tak się jednak nie dzieje. Widzimy, że duża część uchodźców nie asymiluje się. W krajach Europy Zachodniej dochodzi do wzrostu przestępczości, napięć i problemów społecznych. Polityka otwartych drzwi zachęca różnego rodzaju organizacje przestępcze do tego, żeby organizowały takie gigantyczne przerzuty – powiedział Arkadiusz Mularczyk, wiceminister spraw zagranicznych, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] M. Przydacz o polityce Europy Zachodniej: Wobec Rosji są stosowane zupełnie inne standardy – nie musi być demokratyczna, ważne żeby dostarczała nośniki energii i kupowała technologie zachodnioeuropejskie

Miałem nadzieję, że skoro tak dużo na zachodzie Europy mówi się o wartościach europejskich, o demokracji, o tych wszystkich zasadach praworządności, o których ciągle jesteśmy pouczani przez Europę Zachodnią, to przecież z taką autorytarną Rosją nie będą chcieli pracować. Mogę jedynie o tym marzyć, ale realia ostatnich lat pokazywały, że tego argumentu używa się tylko wtedy, kiedy chce się uderzyć  w państwa Europy Środkowej. Natomiast jeśli chodzi o Rosję, to tutaj są zupełnie inne standardy. Rosja nie musi być demokratyczna, ważne żeby dostarczała nośniki energii i kupowała technologie zachodnioeuropejskie, a to, że te technologie później są testowane na frontach Donbasu czy Ukrainy południowej, to już nie wszystkich na zachodzie Europy interesuje.  To jest smutny obraz – podkreślił Marcin Przydacz, wiceminister spraw zagranicznych, w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.