fot. PAP/Darek Delmanowicz

Przywódcy Europy Zachodniej w Kijowie

Przywódcy Europy Zachodniej odwiedzili Kijów. Trwają dyskusje na temat trzydziestodniowego zawieszenia broni na Ukrainie. Na tymczasowy pokój wciąż nie zgodziła się Rosja.

Cała Europa zgodnie stawia Rosji warunek: albo całkowite zawieszenie broni, albo sankcje. Stanowisko większości państw potwierdziła szefowa Unii Europejskiej Ursula von der Leyen. Podkreśliła, że Europa jest na to gotowa, teraz czas na deklarację Rosji.

,,Piłka jest teraz po stronie Rosji” – wskazała przewodnicząca Unii Europejskiej.

Z podobną intencją do Kijowa przybyli dziś przywódcy czterech europejskich państw: prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz premier Polski Donald Tusk. W opublikowanym oświadczeniu wyrazili poparcie dla apeli Donalda Trumpa o zawarcie pokojowego porozumienia.

– Jesteśmy tutaj, aby pokazać naszą jedność, a ta jedność nie jest abstrakcyjnym sloganem, jest czymś realnym – mówił Donald Tusk.

– Składam hołd odwadze i odporności Ukraińców, którzy walczyli w tym konflikcie przez trzy długie lata – podkreślił Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii.

Wcześniej przywódcy „koalicji chętnych” rozmawiali w tej sprawie telefonicznie z Donaldem Trumpem.

,,Wspólnie z prezydentem Trumpem zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wesprzeć Ukrainę, również poprzez rozszerzenie sankcji” – oświadczył kanclerz Niemiec, Friedrich Merz.

Szef MSZ Ukrainy Andrii Sybiha poinformował, że jego kraj jest gotowy na zawieszenie broni już od poniedziałku. Rozejm ma obwiązywać zarówno na lądzie, w powietrzu, jak i na morzu. W razie jego naruszenia na Rosję zostaną nałożone zmasowane amerykańsko-europejskie sankcje.

,,Jeśli Moskwa będzie nadal blokować – zwiększymy presję” – wskazał prezydent Francji Emmanuel Macron.

Trzydziestodniowy rozejm ma umożliwić rozmowy na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju. Moskwa do tej pory nie zdeklarowała gotowości na jego wprowadzenie.

TV Trwam News

drukuj