Wpisy

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia: Finansowanie antykoncepcji, która nie jest lekiem, łamie zasady systemu opieki zdrowotnej i rodzi poważne kontrowersje etyczne

„Finansowanie antykoncepcji, która nie jest lekiem, łamie zasady systemu opieki zdrowotnej. O ile w budżecie państwa są takie wolne środki finansowe, jesteśmy przekonani, że powinno się je przeznaczać wyłącznie na cele ratujące zdrowie i życie obywateli. Ponadto niektóre środki hormonalne mogą działać wczesnoporonnie. Oznacza to, że w niektórych sytuacjach nie są one wyłącznie środkiem antykoncepcyjnym, ale środkiem o charakterze aborcyjnym. Ich finansowanie z budżetu państwa narusza ustawową ochronę dziecka w okresie prenatalnym oraz rodzi poważne kontrowersje etyczne” – podkreśliła Polska Federacja Ruchów Obrony Życia w swojej opinii ws. projektu ustawy zakładającej finansowanie środków antykoncepcyjnych dla kobiet z funduszy publicznych.

Dr R. Pietras: To, co nazywa się edukacją zdrowotną, jest edukacją śmierci. Im mniej chrześcijaństwa, tym większa nienawiść do małego dziecka

Coś, co nazywa się zdrowiem, jest chorobą. To, co nazywa się edukacją zdrowotną,  jest edukacją śmierci. Pewnej grupie na tym zależy, żeby nie było prac domowych, żeby młodzież nic nie wiedziała, żeby była głupia, a może nawet i pijana (…). Jest upadek moralny, diabeł święci swoje sukcesy, jednak ostatecznie zwycięstwo należy do Pana Jezusa i do Maryi – wskazał dr Robert Pietras, ginekolog, położnik i seksuolog, podczas poniedziałkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Lekarz odniósł się do wzrostu zażywania przez Polki tabletek poronnych.

Farmaceuci i lekarze do Ministerstwa Zdrowia: Recepta na pigułkę „dzień po” wymaga zgody rodziców

Farmaceuci, lekarze i położne ostrzegają Ministerstwo Zdrowia, że wystawianie recept farmaceutycznych na pigułkę „dzień po” osobom niepełnoletnim bez zgody rodzica może być niezgodne z prawem. Są też przeciw „sprowadzaniu zawodów medycznych do roli usługodawców, a pacjentów do roli klientów”.

Lekarze przestrzegają przed konsekwencjami ułatwienia dostępu do tabletki „dzień po”

Lekarze alarmują, że ułatwienie dostępu do tabletki „dzień po” spowoduje wcześniejszą inicjację seksualną młodych, niedojrzałych osób, zwiększy się skala zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową, a długofalowo nasili się problem niepłodności. Politycy koalicji rządzącej nie słuchają jednak tych argumentów.

Dr M. Skwarzyński o decyzji Sejmu ws. pigułki „dzień po”: W ramach walki ideologicznej w ogóle nie patrzy się na dobro dzieci

Wszystko motywowane jest ideologicznie w zupełnym oderwaniu od norm prawnych i Konstytucji RP. W ramach walki ideologicznej w ogóle nie patrzy się na dobro dzieci, na dobro człowieka. Chodzi o wprowadzenie bazy do rozwinięcia tego poprzez aborcję, dlatego że stoją za tym bardzo duże pieniądze – mówił dr Michał Skwarzyński, prawnik z Katedry Praw Człowieka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. św. Jana Pawła II, odnosząc się w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja do decyzji Sejmu mającej wprowadzić nieograniczony dostęp do pigułki „dzień po” dla osób powyżej 15. roku życia.

M. Korzekwa-Kaliszuk: Kluczowe jest, jakie zachowania – zwłaszcza u ludzi młodych – akceptujemy. Czy akceptujemy to, aby 15-latek podejmował współżycie? To jest antywychowawcze podejście

Kluczowe jest to, jaką kulturę promujemy, jakie zachowania – zwłaszcza u młodych osób – akceptujemy. Czy akceptujemy to, żeby 15-latek współżył seksualnie i traktujemy to jako coś normalnego czy wręcz pożądanego? (…) To jest antywychowawcze podejście, bo wiek 15-16 lat to czas, gdy człowiek (…) nie jest gotowy do wzięcia odpowiedzialności za życie swoje i poczętych dzieci. To nie jest moment na to, żeby podejmować inicjację seksualną, natomiast wprowadzanie pigułki „dzień po” to jest bardzo szkodliwa informacja, która płynie do społeczeństwa: współżycie w wieku 15 lat jest „ok” i zawsze możecie wziąć pigułkę – mówiła w piątkowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prezes Fundacji Grupa Proelio, prawnik i psycholog.