Dr R. Pietras: To, co nazywa się edukacją zdrowotną, jest edukacją śmierci. Im mniej chrześcijaństwa, tym większa nienawiść do małego dziecka
Coś, co nazywa się zdrowiem, jest chorobą. To, co nazywa się edukacją zdrowotną, jest edukacją śmierci. Pewnej grupie na tym zależy, żeby nie było prac domowych, żeby młodzież nic nie wiedziała, żeby była głupia, a może nawet i pijana (…). Jest upadek moralny, diabeł święci swoje sukcesy, jednak ostatecznie zwycięstwo należy do Pana Jezusa i do Maryi – wskazał dr Robert Pietras, ginekolog, położnik i seksuolog, podczas poniedziałkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Lekarz odniósł się do wzrostu zażywania przez Polki tabletek poronnych.
Rośnie liczba recept wystawianych przez farmaceutów na środki wczesnoporonne. Według danych NFZ od stycznia do sierpnia br. w ramach rządowego programu wystawiono 15 tys. recept na pigułki „dzień po”. Po środki te najczęściej zgłaszały się do aptek kobiety w wieku 20-29 lat.
– Lewactwo póki co triumfuje w Europie i takim ich odpryskiem są też działania w sferze medycyny, w tym w sferze produkcji tabletek poronnych – powiedział dr Robert Pietras.
Specjalista przypomniał, że tabletka poronna RU-486 została wyprodukowana przez firmę, która wcześniej stworzyła cyklon B używany przez Niemców podczas II wojny światowej do masowego uśmiercania ludzi.
– Im mniej chrześcijaństwa, tym większa nienawiść do człowieka, tym większa nienawiść do małego dziecka. Ja mam szóstkę dzieci i nie wyobrażam sobie, jak można nienawidzić własnego dziecka – mówił gość „Aktualności dnia”.
Ginekolog zwrócił również uwagę na składnik tabletek „dzień po” – octan uliprystalu.
– Wcześniej używano tego związku w dawce 5 mg do leczenia mięśniaków macicy, ale został wycofany pięć lat temu, ponieważ okazał się szkodliwy dla kobiet. Dochodziło nawet do sytuacji przeszczepu wątroby po zażyciu uliprystalu w takiej dawce (…). A teraz stosuje się dawkę 30 mg, a więc jest dużo bardziej toksyczna. Zaaprobowały to te same instytucje, które wcześniej wycofały uliprystal w dawce 5 mg – tłumaczył lekarz.
Dr Robert Pietras podkreślił, że jest grupa, której zależy, aby w Polsce rodziło się mniej dzieci.
– Coś, co się nazywa zdrowiem, jest chorobą. To, co nazywa się edukacją zdrowotną, jest edukacją śmierci. Pewnej grupie na tym zależy, żeby nie było prac domowych, żeby młodzież nic nie wiedziała, żeby była głupia, a może nawet i pijana (…). Jest upadek moralny, diabeł święci swoje sukcesy, jednak ostatecznie zwycięstwo należy do Pana Jezusa i do Maryi – akcentował rozmówca Radia Maryja.
Cała rozmowa z dr. Robertem Pietrasem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



