Wpisy

Zamieszki na Białorusi po kolejnej wygranej Aleksandra Łukaszenki

Niedzielne wybory prezydenckie na Białorusi nie przyniosły żadnych niespodzianek. Wygrał je, zgodnie z przewidywaniami, Aleksander Łukaszenka. Polityk od 26 lat zasiada w fotelu prezydenckim. Tuż po ogłoszeniu pierwszych sondażowy wyników mieszkańcy kraju wyszli na ulice. Doszło do starć z policją. Pojawiły się informacje o śmierci jednej osoby i o trzech tysiącach zatrzymanych.

[TYLKO U NAS] J. Dziedziczak: Na Białorusi jesteśmy świadkami tego, co eksperci nazywają wyczerpaniem się formuły, charyzmy prezydenta Alaksandra Łukaszenki

Na Białorusi jesteśmy świadkami tego, co opisują eksperci, analitycy i nazywają wyczerpaniem się formuły, charyzmy prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Oficjalne wyniki mówią o tym, że zdobył on 80 procent głosów, a jego główna rywalka, młoda kobieta, żona uwięzionego publicysty i blogera, zdobyła, według tych sondaży, od 6 do 10 punktów procentowych – powiedział Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu do spraw Polonii i Polaków za granicą, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Białoruś wybiera prezydenta

Niedziela to dzień wyborów prezydenckich na Białorusi. Ubiegający się o reelekcję Aleksandr Łukaszenka ma silną konkurentkę, ale mimo to – jak podkreślają eksperci – wynik jest już przesądzony. Pojawiają się głosy, że urzędujący od 26 lat na Białorusi prezydent zrobi wszystko, by kolejna kadencja również należała do niego.