fot. PAP

Śląsk nie do zatrzymania na swoim stadionie

Kolejne wysokie zwycięstwo na swoim obiekcie odnieśli piłkarze Śląska. To już 14. mecz bez porażki piłkarzy z Wrocławia w roli gospodarza. Tym razem pokonali Piasta Gliwice, po którym z racji pokonania w poprzedniej kolejce samego mistrza Polski niektórzy spodziewali się jednak dużo więcej.

Pierwsza połowa nie wskazywała, że Śląsk pewnie i wysoko pokona swoich rywali. O pierwszej półgodzinie starcia Śląska z Piastem można powiedzieć tylko tyle, że się odbyła. Wrocławianie mieli optyczną przewagę, byli częściej przy piłce, ale nic z tego nie wynikało

Wystarczyło, że Śląsk przyspieszył i szczelna defensywa rywali okazała się mieć jednak luki. Takie przyspieszenie nastąpiło tuż po przerwie. Zaczęło się od błędu Jakuba Szmatuły, który tak wybijał piłkę, że ta trafiła do Mateusza Machaja. Pomocnik Śląska podciągnął do linii końcowej, dośrodkował, a Flavio Paixao uprzedził obrońców Piasta i z bliska trafił do siatki. Minęło pięć minut i było już 2:0. I znowu Śląskowi pomogli rywale. Po prostopadłym podaniu Piotr Brożek nie trafił w piłkę i Paixao znalazł się sam przed Szmatułą. Portugalczyk spojrzał na sędziego bocznego, czy ten nie wskaże pozycji spalonej, a następnie uderzył pod poprzeczkę.

Dwie szybko stracone bramki rozbiły gości, którzy zupełnie oddali pole rywalom i tylko dzięki świetnym interwencjom Szmatuły zawdzięczali, że przegrywali 0:2. W 72. min. golkiper był już jednak bezradny, kiedy znalazł się sam na sam z Robertem Pichem. Słowak przymierzył, uderzył mocno i było to jego ostatnie dotknięcie piłki w tym meczu, bo chwilę później został zmieniony.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 3:0 (0:0).

Flavio Paixao (46), (51), Robert Pich (72).

Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Dudu Paraiba – Flavio Paixao, Tom Hateley, Krzysztof Danielewicz (89. Karol Angielski), Sebastian Mila, Robert Pich (73. Krzysztof Ostrowski) – Mateusz Machaj (86. Juan Calahorro).

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Kornel Osyra, Piotr Brożek – Bartosz Szeliga, Carles Martinez Embuena, Kamil Wilczek, Radosław Murawski (61. Konstantin Vassiljew), Matej Izvolt (73. Sasa Zivec) – Ruben Jurado (78. Dawid Janczyk).

Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Tom Hateley, Dudu Paraiba, Mateusz Machaj; Piast Gliwice: Carles Martinez Embuena, Adrian Klepczyński.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 14746.

***

Górale wyszarpali kolejne zwycięstwo

Podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego jedyną bramkę w spotkaniu zdobyli po akcji dwóch rezerwowych w 68. minucie. Demjan po dośrodkowaniu z lewej strony Adama Pazi umieścił głową piłkę w bramce. Wcześniej mecz był bardzo wyrównany i obie ekipy mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po zdobytej bramce to gospodarze przejęli inicjatywę kontrolując przebieg spotkania już do ostatniego gwizdka.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Łęczna 1:0 (0:0).

Robert Demjan (68-głową).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Michal Peskovic – Marek Sokołowski, Pavol Stano, Dariusz Pietrasiak, Piotr Tomasik – Bartosz Śpiączka (46. Piotr Malinowski), Anton Sloboda, Adam Deja, Damian Chmiel – Maciej Korzym (66. Adam Pazio), Krzysztof Chrapek (46. Robert Demjan).

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak – Łukasz Mierzejewski, Maciej Szmatiuk, Tomislav Bozic (71. Marcin Kalkowski), Patrik Mraz – Grzegorz Bonin, Tomasz Nowak, Shpetin Hasani (78. Filip Burkhardt), Lukas Bielak, Miroslav Bożok (74. Sebastian Szałachowski) – Fiodor Cernych.

Żółta kartka – Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pavol Stano, Piotr Malinowski; Górnik Łęczna: Tomasz Nowak.

Sędzia: Marcin Złotek (Stalowa Wola). Widzów 3 200.

Sport/RIRM/PAP

drukuj