fot. PAP/EPA

PlusLiga: Zaksa na deskach, Resovia w finale!

Asseco Resovia Rzeszów pokonała w decydującym, piątym meczu półfinałowym siatkarskiej PlusLigi Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:19, 17:25, 25:22, 25:21). Tym samym mistrzowie Polski po raz trzeci z rzędu awansowali do finału rozgrywek, w którym zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów.

Inauguracyjna odsłona meczu od początku toczyła się punk za punkt (3:3, 6:6). Na pierwszą przerwę techniczną obie ekipy zbiegły po autowym ataku Łukasza Wiśniewskiego ze środka (8:6). W kolejnych akcjach to wicemistrzowie Polski zaczęli lepiej radzić sobie na siatce i dzięki dobrej zagrywce i blokowi (dwie czapy na Peteru Veresie) objęli prowadzenie (11:10). Gospodarze szybko się jednak pozbierali. Mocne zagrania Dawida Konarskiego wymusiły błędy po drugie stronie siatki, a do tego doszedł punktowy blok na Witczaku i o „czas” poprosił Sebastian Świderski (14:11). Na nic to się jednak zdało, Resovia kontynuowała dobrą passę (16:12). Impuls do lepszej gry i odrabiania strat przez kędzierzynian dał Dick Kooy, który szalał w polu serwisowym i siał postrach na skrzydłach (17:17). Od tego momentu na parkiecie zdecydowanie zaczęli jednak dominować mistrzowie Polski, którzy za sprawą Dawida Konarskiego i Piotra Nowakowskiego „odskoczyli” rywalom na cztery punkty (22:18). Do tego skuteczny w ataku był Paul Lotman i to on zakończył całą partię (25:19).

Zupełnie inny przebieg miał drugi set. W przeciwieństwie do poprzedniej partii od pierwszych akcji na boisku swoją dominację zaznaczyła Zaksa. Już na pierwszej przerwie technicznej, dzięki przesuniętej krótkiej Pawła Zagumnego z Marcinem Możdżonkiem, przyjezdni prowadzili 8:4. Po powrocie na parkiet utrzymywała się przewaga ekipy z Kędzierzyna (5:10, 8:14, 9:16). Bardzo dobrze w tym fragmencie seta spisywali się Grzegorz Bociek i Dick Kooy. Kiedy punk bezpośrednio z zagrywki zdobył Łukasz Wiśniewski, stało się jasne, że set padnie łupem gości (13:22). Ostatecznie po ataku z szóstej strefy w wykonaniu Kooya, Zaksa wygrała drugą odsłonę meczu do 17.

Trzeci set od początku lepiej układał się dla podopiecznych Sebastiana Świderskiego (3:5, 6:8). Z czasem jednak do głosu zaczęli dochodzić rzeszowianie, którzy najpierw doprowadzili do remisu, a następnie po udanej kontrze Paula Lotmana odskoczyli na trzy punkty (13:10). Kędzierzynianie jednak łatwo się nie poddali – blokując Konarskiego wyrównali stan meczu (15:15). Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali „Podpromie” byli świadkami ostrej i zaciętej wymiany ciosów (16:16, 18:18), dopiero efektowna czapa Piotra Nowakowskiego na Dicku Kooy’u zwiększyła różnicę i przybliżyła Resovię do wygrania seta (22:19). Tak wypracowanej przewagi mistrzowie Polski nie oddali już do końca partii, którą zakończył Dawid Konarski atakując po bloku (25:22).

Czwarta partia, jak się później okazało ostatnia, otworzyła równa gra obu zespołów (4:4). Z czasem jedna niewymuszone błędy, jakie popełniali kędzierzynianie pozwoliły miejscowym przejąć inicjatywę (8:5). W dalszej części seta, Resovia cały czas utrzymywała kilkupunktowa przewagę (11:8, 13:11). Na drugą przerwę techniczną drużyny zeszły po udanej kontrze Lotmana (16:13). Po wznowieniu gry asem serwisowym popisał się Lukas Tichacek i gospodarze byli coraz bliżej wygranej (18:14). Końcówka seta należał już tylko i wyłącznie do graczy Andrzeja Kowala. Pierwszą piłkę meczową wywalczył Nikołaj Penczew, a ostatnią akcją był atak blok-aut Dawida Konarskiego (25:21).

Pierwszy mecz finałowy Plusligi pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a PGE Skrą Bełchatów odbędzie się 22 kwietnia (wtorek). Natomiast Zaksa zagra o brązowy medal z Jastrzębskim Węglem.

Asseco Resovia Rzeszów – Zaksa Kędzierzyn-Koźle 3:1
(25:19, 17:25, 25:22, 25:21)

MVP: Dawid Konarski (Asseco Resovia Rzeszów)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 3:2 dla Resovii

Resovia: Tichacek (4), Konarski (24), Veres (2), Penczew (14), Nowakowski (9), Perłowski (3), Ignaczak (libero) oraz Drzyzga, Schoeps (3), Lotman (11), Filip i Kosok (3)

Zaksa: Zagumny (1), Witczak (4), Ruciak (2), Kooy (15), Możdżonek (13), Wiśniewski (13), Koziura (libero) oraz Pilarz, Bociek (18), Ferens i Lewis (libero)

Sport/RIRM

drukuj