fot. PAP/EPA

Piłka nożna. Trener L. Spalletti żegna się z reprezentacją Włoch

Luciano Spalletti został zwolniony ze stanowiska trenera piłkarskiej reprezentacji Włoch. Selekcjoner poprowadzi jeszcze zespół narodowy w poniedziałkowym meczu z Mołdawią – poinformował sam zainteresowany podczas niedzielnej konferencji prasowej. 


Reprezentacja Włoch w fatalnym stylu rozpoczęła kwalifikacje, w pierwszym meczu doznając dotkliwej porażki na wyjeździe z Norwegią (0:3). Wcześniej podopieczni Luciano Spallettiego zaprezentowali się słapo na mistrzostwach Europy 2024. Choć awansowali wtedy z fazy grupowej, to w 1/8 finału przegrali ze Szwajcarią (0:2). Słaba postawa „Azzurrich” sprawiła, że prezes tamtejszego związku piłkarskiego zdecydował się o zwolnieniu selekcjonera.

„Rozmawiałem w sobotę z prezydentem federacji, Gabriele Graviną. Powiedział mi, że zostanę zwolniony ze stanowiska trenera drużyny narodowej. (…) Nie miałem zamiaru się poddawać. Wolałbym zostać i kontynuować pracę. Poprowadzę drużynę przeciwko Mołdawii, potem rozwiążemy kontrakt” – oświadczył Spalletti.

66-letni szkoleniowiec przejął obowiązki selekcjonera po Roberto Mancinim w sierpniu 2023 roku, kiedy ten odszedł, aby trenować reprezentację Arabii Saudyjskiej. Jego bilans jako selekcjonera drużyny Italii to 11 zwycięstw, 6 remisów i 6 porażek.

Choć Włochy nie wzięły udziału w dwóch ostatnich mundialach (2018, 2022), dotkliwa porażka z Norwegią w pierwszym meczu kwalifikacyjnym do MŚ 2026 była dla nich szokiem.

„Możemy przegrać z Norwegią, ale nie w ten sposób, to niedopuszczalne. (…) Musimy stawić czoła trudnym czasom z wysoko podniesionymi głowami i musimy się natychmiast podnieść” – oświadczył bezpośrednio po przegranej w Norwegii prezes Gravina, który wtedy jeszcze bronił Spallettiego.

Na giełdzie nazwisk potencjalnych następców Spalletiego pojawiają się przede wszystkim Claudio Ranieri, który w minionym sezonie zajął piąte miejsce w Serie A z Romą, a także Stefano Pioli, były trener AC Milan, obecnie pracujący w saudyjskim klubie Al-Nassr.

radiomaryja.pl/PAP

drukuj