fot. PAP/EPA

Siatkówka. Polki pokonały Belgijki w ostatnim meczu pierwszego turnieju Ligi Narodów

Polskie siatkarki pokonały w Pekinie Belgię (3:0) w ostatnim swoim meczu pierwszego turnieju Ligi Narodów. Drużyna Stefano Lavariniego zanotowała trzy zwycięstwa i jedną porażkę.


Belgia nie jest już tą reprezentacją, co dziesięć lat temu, gdy potrafiła zakwalifikować się do najlepszej czwórki mistrzostw Europy. W Chinach zdołała jednak pokonać Tajlandię (3:1) i w Lidze Narodów zapewne nie będzie tylko dostarczycielem punktów.

Pierwsze dwa sety były wręcz perfekcyjnie w wykonaniu polskiej reprezentacji, która spotkanie rozpoczęła bez m.in. Magdaleny Stysiak, Katarzyny Wenerskiej i Agnieszki Korneluk. Zmienniczki stanęły na wysokości zadania, a kluczem do sukcesu okazała się zagrywka. Rywalki miały spore kłopoty z przyjęciem i w konsekwencji nie radziły sobie w ataku. Świetnie grą zespołu kierowała Alicja Grabka, która nie bała się też atakować. Malwina Smarzek i Martyna Łukasik punktowały na zagrywce i w ataku, a przewaga rosła z minuty na minutę. Po akcji Oliwii Różański było już 14:8, a potem w polu serwisowym stanęła Smarzek i rywalki były zupełnie bezradne. Atakująca polskiej drużyny zepsuła zagrywkę dopiero przy stanie 22:10.

Drugą partię podopieczne Lavariniego rozpoczęły od siedmiu wygranych akcji z rzędu. Trener Belgii, Kris Vansnick, szybko poprosił o przerwę, rotował składem, ale też nie miał pomysłu, jak zatrzymać rozpędzone „Biało-Czerwone”. Liderka Belgijek, Britt Herbots, była wręcz bezsilna w ataku. Po serii skutecznych ataków Smarzek Polki wygrywały już 20:7.

Dopiero trzeci set przyniósł dawkę emocji. Polskie siatkarki straciły koncentrację i Lavarini musiał poprosić o przerwę, bowiem jego podopieczne przegrywały 5:9. Wprawdzie po asie serwisowym Łukasik był remis (9:9), ale rywalki nie poddawały się. W końcówce straciły chłodną głowę – prowadząc 24:23 nie wykorzystały przechodzącej piłki, którą bardzo szczęśliwie obroniły Polki.

Na ostatnie akcje na boisku po raz pierwszy zameldowała się Stysiak. Decyzja Lavariniego była strzałem w „dziesiątkę”. Stysiak najpierw popisała się skutecznym blokiem, a przy drugim meczbolu zaatakowała nie do obrony. Najwięcej punktów dla Polski zdobyła Smarzek (21) oraz Łukasik (14), a dla Belgii – Martin (10).

„Biało-Czerwone” wcześniej wygrały z Tajlandią (3:0) i Chinami (3:1) oraz przegrały z Turcją (2:3). Kolejny turniej Ligi Narodów rozegrają z Belgradzie (18-22 czerwca), gdzie zmierzą się z Holandią, Stanami Zjednoczonymi, Niemcami i Serbią.

***

Polska – Belgia 3:0 (25:11, 25:15, 27:25)

Polska: Alicja Grabka, Malwina Smarzek, Aleksandra Gryka, Dominika Pierzchała, Martyna Łukasik, Oliwia Różański – Aleksandra Szczygłowska (libero) – Justyna Łysiak, Paulina Damaske, Magdalena Stysiak, Katarzyna Wenerska

Belgia: Elise Van Sas, Pauline Martin, Nathalie Lemmens, Silke Van Avermaet, Tea Radovic, Britt Herbots – Britt Rampelberg (libero) – Lara Nagels, Nel Demeyer, Britt Fransen, Liese Verhelst, Anna Koulberg

PAP

drukuj