MŚ w siatkówce: Grają grupy A i D, mecz Włochów z Iranem hitem dnia
Po wczorajszym zwycięstwie Polaków nad Serbią dziś czekają nas kolejne emocje związane z siatkarskimi mistrzostwami świata. Swoje pierwsze mecze rozegrają zespoły z grup A oraz D. Najciekawiej zapowiada się konfrontacja uczestników tegorocznego Final Six Ligi Światowej: Włoch oraz Iranu. Na parkiecie pojawią się również reprezentacje USA oraz Argentyny.
W hali stulecia we Wrocławiu rywalizować będą drużyny z grupy „polskiej”. O godzinie 16:30 dojdzie do starcia południowoamerykańskiego: Wenezuela zmierzy się z Argentyną. Zdecydowanym faworytem tej potyczki są podopieczni Julio Velasco. Mają w składzie wielu klasowych zawodników, grających na co dzień w europejskich klubach. Każde inne rozstrzygnięcie niż pewna wygrana Argentyny zostanie potraktowana jako sensacja. Pierwszą kolejkę meczów grupy A zwieńczy pojedynek Kamerunu z Australią, który rozpocznie się o godzinie 20:15. Klasa zawodników, miejsce w rankingu FIVB oraz dotychczasowe osiągnięcia jako zwycięzców nakazują wskazać graczy z antypodów. Australia to uczestnik Final Six ostatniej Ligi światowej. Kameruńczycy mogą tylko pomarzyć o podobnych osiągnięciach. Siatkarze z Czarnego Lądu na pewno jednak nie poddadzą się bez walki.
O godzinie 13 w Krakowie na parkiet wyjdą podstawowe szóstki reprezentacji Włoch oraz Iranu. Wbrew pozorom trudno wytypować zdecydowanego faworyta tej potyczki. W zeszłym sezonie obie te ekipy mierzyły się ze sobą pięciokrotnie w ramach rozgrywek Ligi Światowej: cztery razy w eliminacjach oraz w meczu o trzecie miejsce turnieju finałowego. Bilans tych spotkań wynosi 3-2 dla Włochów. Siatkarze z Italii są dużo bardziej znani kibicom, ale to o niczym nie świadczy. Każdy z zespołów chce od zwycięstwa rozpocząć zmagania w grupie, więc zapowiada się zacięty mecz. O godzinie 16:30 dojdzie do pojedynku Belgów z Amerykanami. Jankesi to świeżo upieczeni zwycięzcy Ligi Światowej i jeden z faworytów do medali. Belgowie to drużyna po przejściach i zmianach pokoleniowych, która biła się do końca o awans do najlepszej szóstki światówki. Gracze z Europy w pojedynczym spotkaniu potrafią sprawić niespodziankę i ogrywać wyżej notowanych rywali. Wydaje się jednak, że doświadczenie z wielkich imprez to atut, który pozwoli zawodnikom z USA na odniesienie zwycięstwa. O godzinie 20:15 dojdzie do ostatniego starcia 1. kolejki grupy D: Portoryko zmierzy się z Francją. Trójkolorowi mają apetyt na awans co najmniej do kolejnej fazy mundialu. Dla Portoryko każda wygrana w tej grupie będzie niczym mistrzostwo. Francuzi nieźle prezentowali się w LŚ, gdzie o mały włos a dostaliby się do Final Six. Ich rywale nigdy nawet nie zbliżyli się do takich rezultatów. Zawodnicy z Karaibów zapowiadają walkę w każdym secie, ale trudno po nich spodziewać się czegoś więcej. Siatkarska jakość jest po stronie francuskiej.
Program dzisiejszego dnia:
Włochy – Iran (13.00) – Kraków Arena
Belgia – USA (16.30) – Kraków Arena
Wenezuela – Argentyna (16.30) – Hala Stulecia we Wrocławiu
Portoryko – Francja (20.15) – Kraków Arena
Kamerun – Australia (20.15) – Hala Stulecia we Wrocławiu
Sport/ RIRM
