Liga Mistrzów. Efektowny powrót Arsenalu, siedem goli w meczu Bayernu z Manchesterem United
W środę zmagania w fazie grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów w sezonie 2023/2024 rozpoczęły zespoły z grup A, B, C oraz D. Aż 7 bramek zobaczyli kibice w hitowym starciu Bayernu Monachium z Manchesterem United, wygranym przez Bawarczyków 4:3. Efektownie po kilku latach przerwy na poziomie LM zaprezentował się Arsenal Londyn, który pokonał PSV Eindhoven 4:0. Rzutem na taśmę, po golu w doliczonym czasie gry, Real Madryt pokonał debiutanta – Union Berlin.
Grupa A
Bayern Monachium – Manchester United 4:3 (2:0)
Leroy Sane 28′, Serge Gnabry 32′, Harry Kane (k.) 53′, Mathys Tel 90+2′ – Rasmus Hojlund 49′, Casemiro 88′, 90+5′
Galatasaray Stambuł – FC Kopenhaga 2:2 (0:1)
Sacha Boey 86′, Tete 88′ – Mohamed Elyounoussi 35′, Diogo Goncalves 58′
Wynik meczu w Monachium zupełnie nie oddaje przebiegu boiskowych wydarzeń. Bayern powiem z każdą minutą rozkręcał się w tym meczu w ofensywie, a trzy stracone gole wynikają ze zbytniego rozprężenia w szykach obronnych Bawarczyków. Niemiecki zespół do przerwy prowadził 2:0 po golach Sane i Gnabry’ego. W drugiej połowie United trzykrotnie doskakiwali do rywali na dystans jednej bramki, ale gdyby to spotkanie zakończyło się podziałem punktów, byłoby to wielkie rozczarowanie dla monachijczyków, który prezentowali tego dnia dużo lepszą dyspozycję od Czerwonych Diabłów.
Mającą w składzie kilku piłkarzy z uznanymi nazwiskami ekipa Galatasaray miała duże kłopoty w starciu z FC Kopenhaga. Duńczycy do przerwy prowadzili 1:0 po golu Mohameda Elyounoussiego. Na 2:0 podwyższyli po znakomitej kontrze, zakończonej strzałem Diogo Goncalvesa. Galatasaray mogło odzyskać nadzieję na odwrócenie losów spotkania po czerwonej kartce dla piłkarza gości w 73 minucie. Turcy zaatakowali, jednak odnieśli połowiczny sukces. Trafienia Sachy Boeya oraz Tete w samej końcówce wystarczyły do wywalczenia remisu.
https://twitter.com/polsatsport/status/1704566223214641647
***
Grupa B
Arsenal FC – PSV Eindhoven 4:0 (3:0)
Bukayo Saka 8′, Leandro Trossard 20′, Gabriel Jesus 38′, Martin Odegaard 71′
Sevilla FC – RC Lens 1:1 (1:1)
Lucas Ocampos 9′ – Angelo Fulgini 24′
Londyński Arsenal zagrał pierwszy mecz w Lidze Mistrzów od sezonu 2016/2017. Kanonierzy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, wbijając cztery bramki PSV Eindhoven. Wynik otworzył Bukayo Saka, dobijając strzał jednego ze swoich kolegów. Kolejny gol padł po płaskim precyzyjnym strzale Leandro Trossarda. W 38. minucie na 3:0 podwyższył Gabriel Jesus, wykorzystując dośrodkowanie Trossarda. Strzelanie bramek w Londynie zakończył precyzyjnym kopnięciem Martin Odegaard w 71. minucie gry.
W meczu Sevilli z Lens gole padały po stałych fragmentach gry. Dla gospodarzy już w 9. minucie gry trafienie zaliczył Lucas Ocampos, sprytnie uderzając głową po centrze Ivana Rakiticia z rzutu rożnego, lobując golkipera francuskiej ekipy. Lens odpowiedziało pięknym uderzeniem z rzutu wolnego z okolicy 18. metra, autorstwa Angelo Fulginiego.
https://twitter.com/polsatsport/status/1704583389624385670
***
Grupa C
Real Madryt – 1.FC Union Berlin 1:0 (0:0)
Jude Bellingham 90+4′
SC Braga – SSC Napoli 1:2 (0:1)
Bruma 84′- Giovanni Di Lorenzo 45′, Sikou Niakate (sam.) 88′
Real rozpoczynał rywalizację w grupie LM od starcia z zespołem, który w ostatnich latach robi furorę w Niemczech, czyli Unionem Berlin, który w Madrycie zaliczał debiut w rozgrywkach tej rangi. Królewscy w meczu z niemieckim zespołem mieli zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, oddając spora liczbę strzałów na bramkę. Goście skupili się na utrzymaniu czystego konta i swój cel prawie zrealizowali. Dopiero w doliczonym czasie gry drogę do siatki Unionu znalazł ten, który w ostatnim czasie jest w świetnej dyspozycji strzeleckiej – Jude Bellingham – wbijając piłkę do bramki po zamieszaniu w polu karnym berlińczyków.
JUDE BELLINGHAM BOHATEREM "KRÓLEWSKICH" ❗
Real Madryt 1️⃣:0️⃣ Union Berlin#UCL pic.twitter.com/gNujjE2C33
— Polsat Sport (@polsatsport) September 20, 2023
W meczu w Bradze w pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali piłkarze Napoli, którzy jednak swoją przewagę udokumentowali dopiero w doliczonym czasie gry. Na listę strzelców wpisał się Giovanni Di Lorenzo, który uderzył piłkę lewą nogą nieczysto, ale jednocześnie w taki sposób, że zupełnie zaskoczył bramkarza rywali. W drugiej części gry Braga zagrała nieco odważniej w ataku. Efekt nadszedł w 84 minucie, kiedy zagranie w pole karne Rodrigo Zalazara precyzyjną główką wykończył Bruma. Napoli w końcówce poszukało okazji do zdobycia zwycięskiej bramki. Ta sztuka udała się przy dużym udziale Piotra Zielińskiego, który zagrał piłkę w taki sposób, że próbujący interweniować Sikou Niakate skierował ją do własnej bramki.
***
Grupa D
Real Sociedad – Inter Mediolan 1:1 (1:0)
Brais Mednez 4′ – Lautaro Martinez 87′
Benfica Lizbona – Red Bull Salzburg 0:2 (0:1)
Roko Simic 15′, Oscar Gloukh 51′
Finalista poprzedniej edycji Champions League, Inter Mediolan, rozpoczął kolejną edycję tych rozgrywek od podziału punktów w starciu z Realem Sociedad. Włosi dali się zaskoczyć rywalom już w 4 minucie. Defensor Interu stracił futbolówkę przed własnym polem karnym na rzecz Braisa Mendeza, który chwilę później w sytuacji sam na sam pokonał Yanna Sommera. Mediolańczycy do remisu doprowadzili dopiero w ostatnich minutach gry za sprawą Lautaro Martineza.
https://twitter.com/polsatsport/status/1704575987520835647
Ciekawy przebieg miało spotkanie w Lizbonie. Już w trzeciej minucie na prowadzenie powinni wyjść goście, jednak Karim Konate nie wykorzystał rzutu karnego. W 13. minucie czerwoną kartkę otrzymał Antonio Silva i Benfica musiała od tego momentu grać w osłabieniu. Chwilę później kolejną w tym spotkaniu jedenastkę na gola zamienił Roko Simic. Grające w dziesiątkę Orły z Lizbony nie były w stanie zaskoczyć zespołu z Austrii. Wynik meczu w 51. minucie ustalił Oscar Gloukh.
Sport.RIRM



