EuroBasket 2015. Waleczni Polacy postraszyli obrońców tytułu!
Niecelny rzut za trzy w wykonaniu Marcina Gortata przesądził o porażce polskich koszykarzy z Francją. W swoim trzecim meczu mistrzostw Europy biało-czerwoni ulegli utytułowanym rywalom 66:69 (14:14, 12:16, 21:22, 19:17).
Po wygranych nad Bośnią i Hercegowiną oraz Rosją podopieczni Mike’a Taylora stanęli naprzeciwko broniącej tytułu reprezentacji Francji. Tony Parker, Nicolas Batum, Boris Diaw – to nazwiska znane nie tylko na europejskich, ale i amerykańskich parkietach ligi NBA.
Trener biało-czerwonych zdecydował się na jedną zmianę w wyjściowej piątce: Damiana Kuliga zastąpił Aaron Cel. Po kilku nieudanych akcjach ofensywnych w wykonaniu obu drużyn wynik meczu otworzył Mateusz Ponitka. Aktywna gra Marcina Gortata oraz „trójka” Adama Waczyńskiego sprawiły, że Polacy wyszli na sensacyjne prowadzenie 12:8. Jeszcze przed końcem kwarty Francuzi zdołali doprowadzić do wyrównania, a to za sprawą celnych wolnych w wykonaniu Evana Fourniera.
Druga odsłona rozpoczęła się dla naszych koszykarzy fantastycznie. Kolejno do kosza trafiali Łukasz Koszarek, Damian Kulig, Przemysław Zamojski i Mateusz Ponitka, a prowadzenie podopiecznych Mike’a Taylora wzrosło do 7 oczek. Wtedy jednak biało-czerwoni zanotowali ofensywny przestój. Trójkolorowi rzucili 12 punktów z rzędu, na co dopiero przed syreną kończącą drugą kwartę odpowiedzieli Aaron Cel i A.J. Slaughter (26:30).
Po powrocie na parkiet rozszalał się Rudy Gobert. Strata Polaków wzrosła do 8 oczek, a o czas poprosił Mike Taylor. Nasi zawodnicy gonili wynik, a po „trójce” Waczyńskiego przegrywali już tylko 44:48. W decydującej odsłonie z dystansu o tablicę trafił Damian Kulig, po czym biało-czerwoni ponownie stanęli w ataku. Nieskuteczny na linii rzutów wolnych był Marcin Gortat, a przewaga Francji niebezpiecznie rosła (51:60).
W końcówce nasi koszykarze pokazali się ze znakomitej strony. Twarda obrona sprawiła, że przez ostatnie 5 minut rywale zdobyli zaledwie 9 punktów. Polacy zdobyli ich aż 15 i stanęli przed szansą na doprowadzenie do remisu (66:69). Z dystansu spudłował jednak Marcin Gortat i musieliśmy zadowolić się jedynie fantastyczną postawą naszych zawodników. Jutro podopiecznych Mike’a Taylora czeka dzień przerwy. Następnie zmierzą się oni z Izraelem i Finlandią.
* * *
Francja – Polska 69:66 (14:14, 16:12, 22:21, 17:19)
Francja: Tony Parker 16, Nando De Colo 12, Mickael Gelabale 12, Boris Diaw 9, Rudy Gobert 8, Nicolas Batum 4, Evan Fournier 2, Joffrey Lauvergne 2, Florent Pietrus 2, Charles Kahudi 2, Leo Westermann, Mouhammadou Jaiteh
Polska: Adam Waczyński 18, Mateusz Ponitka 10, Marcin Gortat 10, A.J. Slaughter 9, Damian Kulig 5, Aaron Cel 4, Łukasz Koszarek 4, Przemysław Karnowski 3, Przemysław Zamojski 3, Olek Czyż, Karol Gruszecki, Robert Skibniewski
Sport.RIRM


