Ekstraklasa. Znakomite widowiska w Niecieczy i Białymstoku; kuriozalny samobój w meczu Warty
Kibice na stadionach w Niecieczy i Białymstoku nie mogli narzekać na nudę podczas meczów swoich drużyn w 13. kolejce Ekstraklasy. Łącznie w tych dwóch spotkaniach padło aż 13 goli. Coraz trudniejsza staje się sytuacja Warty Poznań, która przegrała z Lechią Gdańsk 0:2. Po tym spotkaniu najwięcej mówiło się o kuriozalnym golu samobójczym, autorstwa Jana Grzesika.
Śląsk jechał do Niecieczy w doskonałych nastrojach. Podopieczni Jacka Magiery przed tygodniem wysoko wygrali z Wisłą w Krakowie. Z kolei Słonie swoje dwa ostatnie ligowe spotkania kończyli porażkami.
Wrocławianie wyszli na prowadzenie już w 6 minucie, ale zespół beniaminka już w 13. minucie doprowadził do wyrównania. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej części obie drużyny podkręciły tempo. Termalica dwa razy znalazła sposób na defensywę rywali i w 59 minucie prowadziła już 3:1. Śląsk nie zamierzał jednak składać broni. Dwoma bramkami – jedna z nich szczególnej urody – popisał się Adrian Łyszczarz i zrobiło się 3:3. Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, jednak gospodarze zadali decydujący cios w ostatniej akcji. Bohaterem ekipy z Niecieczy został Mateusz Grzybek, który zapewnił beniaminkowi komplet punktów.
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1454429085556412424
***
Do Grodziska Wielkopolskiego – gdzie swoje mecze ligowe jako gospodarz rozgrywa poznańska Warta – przyjechała Lechia Gdańsk. Zespół z Trójmiasta w obecnym sezonie ani razu nie przegrał jeszcze w delegacji.
Przez regulaminowe 90 minut tego starcia żadna z drużyn nie znalazła sposobu na bramkarza rywali, jednak arbiter, ze względu na kilka przerw w grze, doliczył kilka minut do czasu podstawowego. I to właśnie te minuty okazały się zabójcze dla Warty. Najpierw sędzia odgwizdał faul na Flavio Paixao w polu karnym. Chwilę później Portugalczyk skutecznie wykonał jedenastkę i goście prowadzili 1:0. Kilka chwil później padł samobój, który rzadko można spotkać na piłkarskich boiskach. Jan Grzesik, stojący ok. 40. metra od swojej bramki, chciał zgrać piłkę głową do Adriana Lisa. Kłopot w tym, że bramkarz Warty … stał tuż za jego plecami. Piłkarze zderzyli się ze sobą, a futbolówka wtoczyła się do opuszczonej bramki. Warta nadal nie może wydostać się ze strefy spadkowej, a Lechia zbliżyła się na dwa punkty do liderującego Lecha Poznań.
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1454467132754964484
***
W Zabrzu spotkały się zespoły, które od kilku kolejek nie zaznały smaku zwycięstwa w lidze. Z przebiegu meczu nie było jednak tego widać. Ciekawych akcji było jak na lekarstwo, chociaż szanse bramkowe zdołały stworzyć zarówno Górnik, jak i Zagłębie. Najlepszą okazją dla Miedziowych stworzyli Patryk Szysz z Sasą Zivcem, jednak Słoweniec w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił w słupek. Do siatki piłkę skierował natomiast Lukas Podolski, jednak to trafienie nie mogło zostać uznane, gdyż piłkarz zabrzan znajdował się na spalonym. Spotkanie zakończyło się więc sprawiedliwym bezbramkowym remisem.
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1454500996676259844
***
Na zakończenie soboty z Ekstraklasą Jagiellonia zmierzyła się z Piastem. Gliwiczanie w poprzednich trzech kolejkach wywalczyli siedem punktów i liczyli na kolejną zdobycz.
W pierwszej połowie optyczną przewagę mieli gospodarze, jednak to Piast otworzył wynik spotkania po akcji Arkadiusza Pyrki. Kilka minut przed przerwą sędzia – po analizie VAT – podyktował rzut karny dla gości, który na gola zamienił Damian Kądzior.
Druga połowa dostarczyła jeszcze więcej emocji. Najpierw potrzebna była kolejna wideoweryfikacja, po której arbiter drugi raz w tym pojedynku wskazał na „wapno” – tym razem dla Jagielloni. Skutecznym egzekutorem okazał się Fiodor Cernych. W 63. minucie białostoczanie wyrównali stan rywalizacji i starali się pójść za ciosem. Po raz drugi do siatki trafił Cernych, jednak tym razem gol nie mógł zostać uznany – Litwin znajdował się na spalonym. W 83. minucie Piasta na prowadzenie wyprowadził Michał Chrapek, jednak białostoczanie nie poddali się. Do siatki trafił Bartosz Bida, jednak – po kolejnej w tym meczu interwencji VAR – gol został anulowany z powodu ofsajdu. Bida w ostatniej akcji spotkania ponownie znalazł drogę do siatki – tym razem prawidłowo – i gospodarze mogli cieszyć się z wywalczonego punktu.
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1454544310880329732
***
Wyniki sobotnich meczów 13 kolejki Ekstraklasy:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Śląsk Wrocław 4:3 (1:1)
Samuel Stefanik 13′, Muris Mesanović 50′, Kacper Śpiewak 59′, Mateusz Grzybek 90+8′ – Robert Pich 6′, Adrian Łyszczarz 84′, 87′
Warta Poznań – Lechia Gdańsk 0:2 (0:0)
Flavio Paixao 90+5′, Jan Grzesik 90+7′ (sam.)
Górnik Zabrze – KGHM Zagłębie Lubin 0:0
Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 3:3 (0:2)
Fiodor Cernych 51′, Jesus Imaz 63′, Bartosz Bida 90+8′ – Arkadiusz Pyrka 23′, Damian Kądzior (k.) 41′, Michał Chrapek 83′
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1454545486610841603
Sport.RIRM



