fot. PAP/EPA

Premier League. Chelsea i Manchester City gubią punkty, Arsenal walczy o LM

Manchester City nie wykorzystał potknięcia Chelsea i nadal pozostaje wiceliderem Premier League ze stratą trzech punktów do londyńczyków. Podopiecznych Jose Mourinho zatrzymała ekipa Southampton (1:1), a Obywatele stracili punkty w starciu z Burnley (2:2). Pełną pulę zgarnęli podopieczni Arsene’a Wengera, którzy pokonali West Ham United 2:1 i włączają się do walki o Champions League.


Pojedynek lidera angielskiej Premier League z czwartą drużyną mimo zajmowanych pozycji zapowiadało się jednostronnie. Choć Świeci wracają do formy i ponownie zwyciężają na ligowym podwórku, faworytem spotkania niewątpliwie byli podopieczni Jose Mourinho.

Od pierwszego gwizdka zgodnie z oczekiwaniami przeważali The Blues, ale niewiele z tego wynikało. Gospodarze nie ograniczyli się jedynie do obrony i już w drugim natarciu na bramkę Thibauta Courtoisa osiągneli swój cel. Świetnym podaniem za plecy defensorów Chelsea popisał się Dusan Tadić. Saido Mane stanął oko w oko z golkiperem przyjezdnych i przelobował go technicznym uderzeniem z 13 metrów. Po stracie gola piłkarze Mourinho zaatakowali z wielkim zaangażowaniem. Miejscowi zagęścili jednak swoją strefę obronną nie dopuszczając choćby do celnego strzału na bramkę Frasesa Forstera, chwilami broniąc się nawet we własnym polu karnym. Były zawodnik Celticu skapitulował dopiero w doliczonym czasie gry. Prostopadłą piłkę w szesnastkę zagrał Cesc Fabregas. Dobiegł do niej niezawodny w tym sezonie Eden Hazard, który zwiódł dwóch rywali i precyzyjnym strzałem nie dał najmniejszych szans na skuteczną interwencję Forsterowi.

Souithampton v Chelsea

Druga część spotkania nie zmieniła obrazu gry – Chelsea nadal atakowała, a Święci skutecznie się bronili. W 54. minucie kontrowersyjną decyzję podjął arbiter Anthony Taylor, który nie podyktował jedenastki dla The Blues po ewidentnym faulu na Fabregasie. Choć spotkanie nie obfitowało w wiele celnych strzałów, ponieważ większość z nich skutecznie blokowali gospodarze, emocji i groźnych sytuacji nie brakowało. W 88. minucie po faulu na Fabregasie drugą żółtą kartkę obejrzał Morgan Schneiderlin, który na ostatnie fragmenty meczu osłabił swój zespół. Gra w dziesiętkę nie przeszkodziła jednak podopiecznym Ronalda Koemana w dowiezieniu cennego remisu do końcowego gwizdka.

Ci, którzy skreślili już Southampton i uznali, że zaczyna się ich spadek w dół tabeli, muszą jeszcze zaczekać. To trzeci mecz Świętych bez porażki, choć tylko zremisowany, to jednak cenny punkt wywalczyli z liderem rozgrywek. Piłkarze z St Mary’s Stadium z 33 punktami nadal zajmują 4. lokatę. Londyńczycy pozostają na pierwszym miejscu, ich przewaga nad drugim Manchesterem City nadal wynosi trzy oczka

***

Southampton – Chelsea Londyn 1:1 (1:1)
Sadio Mane 17’ – Eden Hazard 45+1’

Suthampton: Fraser Forster – Toby Alderweireld, Jose Fonte, Maya Yoshida (Florin Gardos 62′), Matt Targett – Steven Davis (Shane Long 77′), Victor Wanyama, Morgan Schneiderlin – Dusan Tadić (James Ward-Prowse 58′), Graziano Pelle, Sadio Mane

Chelsea: Thibaut Courtois – Branislav Ivanović, Gary Cahill, John Terry, Filipe Luis – John Obi Mikel (Didier Drogba 74′), Nemanja Matić – Andre Schuerrle (Willian 46′), Cesc Fabregas, Eden Hazard – Diego Costa (Loic Remy 89′)

Żółte kartki: Maya Yoshida, Morgan Schneiderlin, Graziano Pelle (Southampton) oraz Nemanja Matić, Cesc Fabregas (Chelsea)

Czerwona kartka: Morgan Schneiderlin (Southampton) 88′


Po siedmiu zwycięstwach z rzędu podopiecznym Manuela Pellegriniego przyszło zmierzyć się z przedostatnim w tabeli Burnley. Mimo, że w futbolu wszystko jest możliwe, Obywatele przystępowali do meczu niemal pewni, że dopiszą do swojego konta 3 punkty.

Gospodarze wyszli na boisko z nastawieniem, aby jak najszybciej zdobyć bramkę i ustawić mecz pod własne dyktando. Mistrzom Anglii sztuka ta udała się w 23. minucie, kiedy to Jesus Navas wypatrzył w polu karnym gości Davida Silvę. 28-latek obrócił się z piłką i mocnym strzałem pokonał Tom’a Heaton’a, dając upragnione prowadzenie swojej drużynie. Kolejne trafienie dla City zaliczył w 34. minucie Fernandinho. Brazylijczyk huknął potężnie zza szesnastki, futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki, a bezradny Heaton mógł tylko odprowadzić ją wzrokiem.

Manchester City vs Burnley FC

Z wysokiego „C” drugą połowę rozpoczęli goście. Już 2. minuty po wznowieniu gry George Boyd przeciął strzał jednego z kolegów, czym zmylił Joe Harta i uniemożliwił mu skuteczną interwencję. Błąd w tej sytuacji popełnił sędzia, który nie zauważył wyraźnego spalonego. W 81. minucie do dośrodkowanej z rzutu wolnego piłki dopadł Ashley Barnes, który kopnął ją bez zawahania, doprowadzając do remisu.

Burnley, wyszarpując cenny punkt wiceliderom, zrównało się punktami ze znajdującym się nad strefa spadkową Hull City. Manchester nie wykorzystał potknięcia The Blues i nadal tracą do londyńczyków 3 punkty.

***

Manchester City  Burnley 2:2 (2:0)
David Silva 23’ Fernandinho 34’ – George Boyd 47’ Ashley Barnes 81’

Man City: Joe Hart – Pablo Zabaleta, Martin Demichelis, Eliaquim Mangala, Aleksandar Kolarov – Fernando, Fernandinho (Scott Sinclair 88’) – Jesus Navas, David Silva, Samir Nasri (Frank Lampard 76’) – James Milner (Stevan Jovetić 62’)

Burnley: Tom Heaton – Kieran Trippier, Michael Keane, Jason Shackell, Ben Mee – George Boyd, Dean Marney, David Jones, Scott Arfield – Danny Ings, Ashley Barnes

Żółte kartki: Fernando, Jesus Navas, Pablo Zabaleta, David Silva (Man City) oraz Ben Mee (Burnley)


Kanonierzy nie prezentują w tym sezonie formy na miarę swoich umiejętności i zajmują dopiero 6. lokatę. West Ham również nie gra tak jak oczekiwaliby tego kibice i eksperci. Jednak podopieczni Sam’a Allardyce’a przeciwnie do Arsenalu zaskakują pozytywnie. Stawką pojedynku piątej z szóstą siłą BPL były nie tylko 3 punkty, ale także awans w tabeli – zależnie od wyników pozostałych spotkań – nawet na czwartą pozycję, dającą prawo gry w Lidze Mistrzów.

Pierwsza część była bardzo wyrównana, choć Wojciech Szczęsny miał więcej pracy od swojego odpowiednika po drugiej stronie boiska – Adriana. Jeszcze przed przerwą większych emocji dostarczyli nam podopieczni Arsene’a Wengera W 41. minucie Winston Reid we własnym polu karnym podciął Santiego Cazorlę, a sam poszkodowany zamienił jedenastkę na bramkę. Już chwilę później Alex Oxlade-Chamberlain wpadł w szesnastkę i spod końcowej linii dograł do Danny’ego Welbecka. Były zawodnik Manchesteru United dopełnił tylko formalności i podwyższył prowadzenie.

Westham United v Arsenal

Młoty szybko zdobyły kontaktową bramkę. Do piłki po dobrym dośrodkowaniu Jamesa Tomkinsa najwyżej wyskoczył Cheikhou Kouyate i pewnie głową pokonał bezradnego Szczęsnego. Po stracie bramki wyraźnie dominowali Kanonierzy, jednak nie zdołali podwyższyć już prowadzenia.

Zawodnicy Wengera awansowali na 5. pozycję i Świętym ustępują już jedynie bilansem bramek. Piłkarze z Upton Park spadli na 6. miejsce i do Arsenalu tracą 2 oczka.

***

West Ham United – Arsenal Londyn 1:2 (0:2)
Cheikhou Kouyate 54’ – Santi Cazorla 41’ (k.) Danny Welbeck 44’

WHU: Adrian – Joey O’Brien (Guy Demel 78’), James Tomkins, Winston Reid, Aaron Cresswell – Morgan Amalfitano, Alex Song, Cheikhou Kouyate (Kevin Nolan 78’) – Stewart Downing – Diafra Sakho (Enner Valencia 62’), Andy Carroll

Arsenal: Wojciech Szczęsny – Mathieu Debuchy, Per Mertesacker, Laurent Koscielny, Nacho Monreal – Francis Coquelin, Mathieu Flamini – Alex Oxlade-Chamberlain (Calum Chambers 89’), Santi Cazorla, Danny Welbeck (Kieran Gibbs 85’) – Alexis Sanchez

Żółte kartki: Andy Carroll, James Tomkins, Winston Reid (West Ham United) oraz Alexis Sanchez, Mathieu Debuchy, Francis Coquelin (Arsenal Londyn)


Wyniki pozostałych dzisiejszych meczów 19. kolejki Premier League:

Tottenham Hotspur Manchester United 0:0 [relacja]

Hull City Leicester City 0:1 (0:1)
Riyad Mahrez 32′

Stoke City West Bromwich Albion 2:0 (0:0)
Mame Biram Diouf 51′ 66′

Aston Villa Sunderland 0:0

Newcastle United Everton 3:2 (1:1)
Papiss Cisse 34′ Ayoze Perez 51′ Jack Colback 68′ – Arouna Kone 5′ Kevin Mirallas 84′

Queens Park Rangers Crystal Palace 0:0

Tabela: [Premier League]

Sport/RIRM

drukuj