fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Ekstraklasa. Wisła znów zwycięska!

Wisła Kraków wygrała na własnym stadionie z Koroną Kielce 2:0 w meczu 29. kolejki TMobile Ekstraklasy. Tym zwycięstwem krakowska drużyna zapewniła sobie grę w grupie mistrzowskiej. Kolejnego gola dla Białej Gwiazdy zdobył WildeDonald Guerrier, dla którego był to czwarty występ z rzędu zakończony trafieniem.


W 5. minucie Maciej Jankowski wypuścił w wolne pole Jeana Barrientosa. Urugwajczyk miał problem z opanowaniem futbolówki i niedokładnie obsłużył Pawła Brożka. W odpowiedzi uderzał Olivier Kapo, ale dobrze interweniował Michał Buchalik. Korona przejęła inicjatywę na początku i wydawało się, że kwestią czasu jest gol dla przyjezdnych.  Wisła przypominała drużynę sprzed dwóch tygodni, kiedy to Górnik Zabrze dzielił i rządził przy Reymonta. W 14. minucie świetnie z rzutu wolnego dośrodkował Paweł Golański, w polu karnym najwyżej wyskoczył Radek Dejmek, który dobrze główkował. Na linii bramkowej znakomicie zachował się jednak Buchalik, ratując Białą Gwiazdę przed utratą gola.

W 17. minucie do końca o piłkę walczył Brożek i sprytnie chciał pokonać Vytautasa Cerniauskasa, jednak jego strzał był niecelny. Chwilę później ten sam zawodnik miał jeszcze lepszą okazję, ale zmarnował ją podobnie jak pierwszą.  W 37. minucie Wisła miała aut czterdzieści metrów od bramki rywala. Boban Jović wyrzucił piłkę prosto do Wilde-Donalda Guerierra. Haitańczyk obrócił się z piłką i kapitalnym uderzeniem z dystansu pokonał bramkarza przyjezdnych. Dla pomocnika Wisły była to szósta bramka w bieżącym sezonie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Wisła przeważała i w 53. minucie podwyższyła prowadzenie. Semir Stilić dośrodkował piłkę w pole karne, a tam znakomicie odnalazł się Maciej Jankowski, który pokonał Cerniauskasa. „Złocisto-krwiści” mogli szybko zdobyć kontaktowego gola, ale najpierw świetnie interweniował Buchalik, a później piłkę z bramki wybił Maciej Sadlok.

To była ostatnia dobra okazja do strzelenia bramki przez Koronę. Gospodarze stwarzali groźne okazje i byli zdecydowanie bliżej zdobycia kolejnych goli. Próbowali Dariusz Dudka, Brożek oraz Łukasz Burliga, ale strzały wiślaków były albo niecelne, albo dobrze interweniował bramkarz gości. Wynik do końca nie zmienił się i Wisła przerwała znakomitą passę podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza, którzy przegrali pierwszy mecz w tym roku. Dla krakowian wygrana oznacza pewność gry w grupie mistrzowskiej.

***

Wisła Kraków Korona Kielce 2:0 (1:0)
Wilde-Donald Guerrier 36’ Maciej Jankowski 53’

Wisła: Michał Buchalik – Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga – Dariusz Dudka – Jean Barrientos (67′ Rafał Boguski), Maciej Jankowski, Semir Stilić, Wilde-Donald Guerrier – Paweł Brożek (90′ Alan Uryga)

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Radek Dejmek, Piotr Malarczyk, Kamil Sylwestrzak – Aleksandrs Fertovs (77′ Nabil Aankour), Vlastimir Jovanović – Jacek Kiełb, Olivier Kapo, Luis Carlos – Przemysław Trytko (66′ Rafael Porcellis)

Żółte kartki: Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka (Wisła) oraz Przemysław Trytko (Korona)

Sport.RIRM

drukuj