fot. PAP/Marcin Bielecki

Ekstraklasa. Pogoń dołącza do Śląska; Zagłębie z pierwszym zwycięstwem

Pogoń Szczecin pokonała u siebie Wisłę Kraków i zrównała się punktami ze Śląskiem Wrocław. Po raz pierwszy w tym sezonie po trzy oczka sięgnęło Zagłębie Lubin. Beniaminek z Częstochowy pojechał do Zabrza, gdzie musiał uznać wyższość Górnika.


Pogoń Szczecin – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
Konstantinos Triantafyllopoulos 55’

Po raz pierwszy w tym sezonie na murawie pojawił się Jakub Błaszczykowski, ale nie zdołał uratować Wisły przed wyjazdową porażką w Szczecinie. Miał swoją szansę, by wyrównać, jednak z bliska posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Wcześniej Pogoń objęła prowadzenie za sprawą Konstantinosa Triantafyllopoulosa. Obrońca wykorzystał dośrodkowanie Ricardo Nunesa. Najlepszą okazję, by odwrócić losy widowiska miał Paweł Brożek. Po centrze z narożnika boiska futbolówka minęła już właściwie wszystkich. Napastnik Białej Gwiazdy z ostrego kąta trafił w słupek.

W końcówce Pogoń miała jeszcze kilka szans. Wyniku nie udało się już podwyższyć. Kiedy już nic nie był w stanie zrobić Michał Buchalik, to wyręczali go obrońcy.

Pogoń zrównała się punktami z liderującym Śląskiem Wrocław.

* * *

Zagłębie Lubin – Arka Gdynia 2:0 (1:0)
Sasa Zivec 3’ Patryk Szysz 65’

Zagłębie nie zamierzało czekać. Już w 3. minucie Lubomir Guldan posłał podanie za plecy obrońców. Sasa Zivec miał przed sobą tylko golkipera i nie zmarnował szansy. Było 1:0 dla Miedziowych i to oni wciąż dominowali. Goście lepszy fragment odnotowali zaraz po przerwie, ale i tak skończyło się tylko na niegroźnym uderzeniu z dystansu.

Kropkę nad „i” Zagłębie postawiło w 65. minucie. Kolejne podanie na wolne pole otworzyło drogę do bramki przed Filipem Starzyńskim. Pomocnik wypatrzył idącego za akcją Patryka Szysza. Płaskie uderzenie było poza zasięgiem Pavelsa Steinborsa.

To pierwsze zwycięstwo Miedziowych w trwającym sezonie. Arka z jednym punktem jest obecnie najgorszą drużyną w rozgrywkach.

* * *

Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 1:0 (0:0)
Igor Sapała 63’(sam.)

Pozornie niegroźna sytuacja przyniosła Górnikowi zwycięskiego gola. Erik Janza otrzymał podanie na skrzydło. Zdecydował się na dośrodkowanie, które przeciął Igor Sapała. Pomocnik Rakowa zrobił to na tyle nieszczęśliwie, że Michał Gliwa nie był w stanie uratować już swojego zespołu przed utratą gola.

Górnik odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie. Raków – obok sensacyjnych trzech punktów w starciu z Jagiellonią – nie wywalczył do tej pory nic więcej.

Sport.RIRM

drukuj