fot. PAP

Ekstraklasa. Niedziela pod znakiem derbów Krakowa

Wisła wygrała z Cracovią przed własną publicznością umacniając się na drugiej pozycji w tabeli. Kryzys pogrążył na dobre ekipę Śląska Wrocław, która tym razem nie dała radę Ruchowi Chorzów. W Kielcach miejscowi podzielili się punktami z Zagłębiem Lubin.

Kielczanie pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej przegrali w Warszawie z Legią ale pozostawili po sobie dobre wrażenie. Dlatego ich pojedynek z odświeżonym Zagłębiem zapowiadał się obiecująco. Powrót na swoje boisko chyba sparaliżował piłkarzy Korony. Dzisiejsze spotkanie rozpoczęli bardzo niemrawo co świetnie wykorzystali goście.

Już w siódmej minucie Nigeryjczyk David Abwo wykorzystał błąd obrońcy Korony Kamila Sylwestrzaka i posłał piłkę tuż nad Małkowskim, zdobywając bramkę. Ta strata nie pomogła żółto-czerwonym, którzy w kolejnych minutach popełniali szereg błędów. W grze kielczan widać było dużo nerwowości. Brakowało pomysłów na akcje zagrażające Zagłębiu. Lubinianie dość spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku.

Po przerwie niewiele zmieniło się w grze Korony. Bliski podwyższenia wyniku w 53 minucie był napastnik Zagłębia Arkadiusz Piech, którego strzał głową zablokował Małkowski. Ta sytuacja zemściła się kilkadziesiąt sekund później, kiedy z dystansu około 20 metrów do bramki Rodicia piłkę posłał Kiełb, a ta po rykoszecie wpadła do siatki. Od tego momentu ale tylko przez kilkanaście minut dominowali gospodarze. Potem jednak wszystko wróciło do normy. Jeden punkt który jednak w Kielcach pozostał to przede wszystkim zasługa bramkarza Małkowski, który bronił strzały m.in. Piecha i Abwo.

Korona Kielce – KGHM Zagłębie Lubin 1:1 (0:1) 

Bramki: 0:1 David Abwo (7), 1:1 Jacek Kiełb (54).

Żółte kartki – Korona: Radek Dejmek, Michał Janota, Vanja Markovic, Paweł Golański. KGHM: Dorde Cotra, Aleksander Kwiek, Lubomir Guldan.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 7 140.

Korona: Zbigniew Małkowski – Paweł Golański, Pavol Stano, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak – Paweł Sobolewski, Vlastimir Jovanovic (37. Michał Janota, 78. Marcin Cebula), Vanja Markovic, Jacek Kiełb, Serhij Pyłypczuk – Maciej Korzym (68. Siergiej Chiżniczenko)

Zagłębie: Silvio Rodic – Jiri Bilek, Dorde Cotra, Elvedim Dzinic, Bartosz Rymianiak – David Abwo, Adrian Błąd (72. Łukasz Janoszka), Manuel Curto (75. Łukasz Piątek), Lubomir Guldan, Aleksander Kwiek – Arkadiusz Piech. 

***

3:1 w derbach Krakowa wygrała Wisła Kraków z Cracovią. Goście na początku sprawiali lepsze wrażenie ale nie wykorzystali swoich podbramkowych sytuacji i zostali srodze skarceni. Pohaterem gospodarzy został Semir Stilic, który do zdobytej bramki dołożył asystę. czytaj więcej

Wisła Kraków – Cracovia Kraków 3:1 (2:0) 

Bramki: 1:0 Arkadiusz Głowacki (32), 2:0 Semir Stilic (38), 2:1 Saidi Ntibazonkiza (76), 3:1 Łukasz Garguła (87).

Żółta kartka – Wisła Kraków: Łukasz Burliga, Piotr Brożek. Cracovia Kraków: Damian Dąbrowski.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 28 476.

Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz – Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Gordan Bunoza, Piotr Brożek – Emmanuel Sarki (67. Dariusz Dudka), Michał Chrapek (89. Fabian Burdenski), Ostoja Stjepanovic (76. Łukasz Garguła), Semir Stilic, Wilde-Donald Guerrier – Paweł Brożek.

Cracovia Kraków: Krzysztof Pilarz – Marcin Kuś, Krzysztof Nykiel, Damian Dąbrowski, Adam Marciniak – Edgar Bernhardt (46. Przemysław Kita), Krzysztof Danielewicz (65. Deniss Rakels), Sławomir Szeliga (72. Bartłomiej Dudzic), Rok Straus, Saidi Ntibazonkiza – Vladimir Boljevic. 

***

Śląsk przeżywa wyraźny kryzys w jego przezwyciężeniu nie pomagają liczne kontuzje i szczupła kadra klubu z Wrocławia. Przed spotkaniem z Ruchem do kontuzjowanych wcześniej Mariusza Pawelca, Tomasza Hołoty i Przemysława Kaźmierczaka dołączył Sebino Plaku. Sytuację tę mają poprawić nowo pozyskani piłkarze czyli: Słowak Robera Picha, Hiszpan Juan Calahorro oraz Mateusz Machaj z Lechii Gdańsk. Nikt z nich nie mógł jeszcze być zgłoszony do meczowej kadry na spotkanie z zespołem z Chorzowa, może wówczas pomogli by swoim nowym kolegą nie przegrać kolejnego spotkania.

Marsz gości do wygranej zaczął się już w czwartej minucie, kiedy Grzegorz Kuświk w dziecinny sposób oszukał jednego z defensorów gospodarzy i z siedmiu metrów posłał piłkę obok bezradnego Mariana Kelemena. Dziewięć minut później po dośrodkowaniu z lewej strony Maciej Jankowski przy biernej postawie obrońców Śląska z bliska podwyższył prowadzenie Ruchu. Po zdobyciu dwóch goli przyjezdni cofnęli się na własną połowę i czekali na ataki rywali. Śląsk atakował niemrawo, ale mimo wszystko zdołał wypracować sobie do przerwy dwie okazje bramkowe. Zwłaszcza ta Sylwestra Patejuka w 27. minucie była wyśmienita, ale skrzydłowy wrocławian, nie atakowany przez nikogo, nie potrafił trafić w bramkę z kilku metrów.

Druga część spotkania mogła zacząć się jak pierwsza od gola dla Ruchu. Po dośrodkowaniu z prawej strony Rafał Grodzicki dał się wyprzedzić Kuświkowi, ale tym razem napastnik gości źle trafił w piłkę. Śląsk bramce rywali zagroził dopiero w 60. minucie. Po rzucie rożnym najlepiej do piłki wyskoczył Marco Paixao, ale minimalnie chybił. Kilka chwil później trzeciego gola zdobyli za to goście. I ponownie duży udział mieli przy tym defensorzy wrocławskiego zespołu. Po dośrodkowaniu z prawej strony Jankowski spokojnie przymierzył z pięciu metrów głową i Kelemen mógł sięgnąć do siatki po futbolówkę.

W tym momencie wydawało się, że jest po emocjach. Jedni mieli dosyć gry, a drudzy byli zadowoleni z wyniku i też nie przejawiali ochoty do walki. Nadzieję Śląskowi dała bramka Paixao zdobyta w 70. minucie po dośrodkowaniu Pawła Zielińskiego. Kibice zaczęli już opuszczać stadion, kiedy nareszcie zaczęły się emocje. Najpierw jednak nie popisała się ponownie defensywa Ruchu z bramkarzem. Paixao uderzył lekko, ale Michał Buchalik wypuścił piłkę z rąk, do której dopadł Lubos Adamec i było już tylko 2:3.

Do końca pozostawały dwie minuty plus czas doliczony. Śląsk rzucił się do szturmu, a Ruch bronił się całym zespołem na własnym polu karnym. Przy ostatnim rzucie rożnym pod bramkę gości pobiegł nawet Kelemen, ale wynik już nie uległ zmianie.

Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów 2:3 (0:2) 

Bramki: 0:1 Grzegorz Kuświk (4), 0:2 Maciej Jankowski (13-głową), 0:3 Maciej Jankowski (61-głową), 1:3 Marco Paixao (70), 2:3 Lubos Adamec (88).

Żółte kartki: Śląsk – Oded Gavish.

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów: 12 141.

Śląsk Wrocław: Marian Kelemen – Tom Hateley (64. Tadeusz Socha), Oded Gavish, Rafał Grodzicki, Dudu Paraiba (86. Lubos Adamec) – Kamil Dankowski (46. Paweł Zieliński), Adam Kokoszka, Dalibor Stevanovic, Sebastian Mila, Sylwester Patejuk – Marco Paixao.

Ruch Chorzów: Michał Buchalik – Martin Konczkowski, Marcin Malinowski, Marek Szyndrowski, Daniel Dziwniel – Jakub Kowalski (83. Jakub Smektała), Łukasz Surma, Filip Starzyński, Maciej Jankowski, Marek Zieńczuk (90+2 Kamil Włodyka) – Grzegorz Kuświk.

PAP/Sport/RIRM

 

 

 

drukuj