fot. PAP/Piotr Polak

Ekstraklasa. Pięć bramek w Kielcach, dramat Kena Kallaste

Jagiellonia Białystok odniosła czwartą wygraną w obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy. Wicemistrzowie Polski pokonali na wyjeździe Koronę Kielce 3:2 w meczu 5. kolejki ligowych rozgrywek. Zwycięski gol dla gości padł w doliczonym czasie gry, a jego autorem okazał się gracz rywali, Ken Kallaste, który skierował futbolówkę do własnej bramki.


Korona to jedno z pozytywnych zaskoczeń początku sezonu. Kielczanie, mimo kadrowej rewolucji, grają ładnie dla „oka”, co w ostatnich dwóch kolejkach przełożyło się na cztery zdobyte punkty. Jagiellonia z kolei, choć przed dzisiejszym starciem wywalczyła dziewięć oczek, nie przekonywała. Białostoczanie najmocniej rozczarowali swoich kibiców tydzień temu, kiedy to ulegli na własnym stadionie Sandecji Nowy Sącz 1:3.

Gospodarze bardzo szybko, bo już w 6. minucie, dali się zaskoczyć rywalom. Taras Romanczuk dograł w pole karne do Martina Pospisila, który bez kłopotów umieścił futbolówkę w bramce złocisto-krwistych. Chwilę później wyrównania szukał Jakub Żubrowski, jednak jego uderzenie wyłapał Marian Kelemen. W 13. minucie bliski szczęścia był Arvydas Novikovas, lecz dobrze w tej sytuacji poradził sobie Zlatan Alomerović.

Niewykorzystana okazja zemściła się na Jadze w 23. minucie. Mateusz Możdżeń co prawda strzelił w słupek, jednak piłka spadła pod nogi Nabila Aankoura, a ten nie miał problemu ze skierowaniem jej do siatki. W dalszej fazie spotkania inicjatywę na boisku przejęli kielczanie, zaś przyjezdni skupili się bardziej na defensywie. Tuż przed przerwą sędzia podyktował rzut karny dla Korony, lecz Marian Kelemen wyczuł intencje Nabila Aankoura i obronił „jedenastkę”.

Dwanaście minut po zmianie stron podopieczni Ireneusza Mamrota ponownie objęli prowadzenie. Fiodor Cernych ograł na lewej stronie Shawna Barry’ego, wbiegł w pole karne i zagrał wzdłuż bramki, a Cillian Sheridan dopełnił formalności. Goście z takiego obrotu sprawy cieszyli się tylko sześć minut. Wtedy to dośrodkowanie z rzutu wolnego w „szesnastkę” wicemistrzów Polski na gola zmienił Bartosz Rymaniak.

Jagiellonia nie podłamała się tym faktem i konsekwentnie szukała trafienia na wagę zwycięstwa. W doliczonym czasie gry jedna z ostatnich akcji białostoczan zakończyła się powodzeniem. Łukasz Sekulski próbował wstrzelić futbolówkę w pole bramkowe, jednak ta odbiła się od pięty Kena Kallaste i wpadła do siatki obok zaskoczonego Zlatana Alomerovicia. Kielczanom zabrakło już czasu na wyrównanie.

Jaga, dzięki dzisiejszej wygranej, awansowała na drugą pozycję w ligowej tabeli. Liderującej stawce Wiśle Kraków ustępuje jedynie gorszym bilansem bramkowym. Korona natomiast, wobec drugiej porażki w bieżącym sezonie, spadła na dziewiąte miejsce.

***

Korona Kielce Jagiellonia Białystok 2:3 (1:1)
Nabil Aankour 23′ Bartosz Rymaniak 63′ – Martin Pospisil 6′ Cillian Sheridan 57′ Ken Kallaste 90’(sam.)

Korona: Zlatan Alomerović – Bartosz Rymaniak, Shawn Barry (61’ Nika Kaczarawa), Adnan Kovacević, Ken Kallaste – Marcin Cebula (46’ Łukasz Kosakiewicz), Mateusz Możdżeń, Jakub Żubrowski, Nabil Aankour, Ivan Jukić – Maciej Górski (73’ Goran Cvijanović)

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Guti, Guilherme Sitya – Fiodor Cernych, Rafał Grzyb, Taras Romanczuk, Martin Pospisil (71’ Karol Świderski), Arvydas Novikovas (41’ Dmytro Chomczenowskyj 79’ Łukasz Sekulski) – Cillian Sheridan

Żółte kartki: Taras Romanczuk, Martin Pospisil, Guilherme Sitya, Łukasz Burliga (Jagiellonia)

Sport.RIRM

drukuj