fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Puchar Polski. Pogoń, Arka, Wigry i Lech w półfinale rozgrywek

Nie było niespodzianek w rewanżowych meczach ćwierćfinałowych piłkarskiego pucharu Polski. Do 1/2 finału awans wywalczyli faworyci swoich par: Pogoń Szczecin, Arka Gdynia oraz Wigry Suwałki. Grad goli obejrzeli za to kibice w Krakowie, gdzie w teoretycznie najmocniejszej parze Lech Poznań wyeliminował Wisłę.  


Pogoń Szczecin – Puszcza Niepołomice 2:0 (1:0)
Kamil Drygas 10′ Adam Frączczak 54′

Wynik pierwszego meczu: 2:1 dla Pogoni
Awans: Pogoń

Po pierwszym spotkaniu Puszczy z Pogonią w korzystniejszej sytuacji byli gracze ze Szczecina, którzy pokonali na wyjeździe drugoligowca 2:1. Portowcy mieli więc za zadanie dopełnić formalności na własnym stadionie. Przez pierwsze papmarcin-bielecki-pogon-puszczakilka minut piłkarze z Niepołomic próbowali zaatakować rywali na ich połowie. Goście nie ustrzegli się jednak błędów w defensywie, co Pogoń wykorzystała w 10. minucie. Adam Gyurcso dośrodkował w pole karne Puszczy, a Kamil Drygas wyprzedził obrońców i z kilku metrów głową skierował piłkę do siatki. Po zdobyciu gola gospodarze uspokoili tempo, a ekipa z drugiej ligi próbowała zagrozić Portowcom. W drugiej połowie ekstraklasowcy zadali kolejny cios. W 50. minucie Adam Frączczak dopadł do futbolówki, którą bramkarz z Niepołomic odbił po strzale Spasa Delewa i bez problemu podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Pogoń spokojnie kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku i bez problemu utrzymała korzystny wynik do końca.

***

Arka Gdynia – Drutex-Bytovia Bytów 1:0 (0:0)
Dominik Hofbauer 78′

Wynik pierwszego meczu: 2:1 dla Drutexu-Bytovii
Awans: Arka

Pierwszy mecz w rywalizacji Arki i Drutexu-Bytovii zakończył się niespodzianką. Pierwszoligowiec pokonał bowiem ekipę z ekstraklasy na własnym stadionie 2:1. Bramka strzelona przez gdynian na wyjeździe oznaczała jednak, że losy arka-bytovia-papadam-warzawaawansu do półfinału Pucharu Polski pozostawały otwarte. Podopiecznym Grzegorza Nicińskiego w rewanżu wystarczyło skromne 1:0. Sytuacji gdynian mogła być bardziej skomplikowana, gdyby piłkę do siatki, a nie w słupek, trafił Mateusz Klichowicz. W pierwszej połowie dogodne sytuacje bramkowe po stronie Arki mieli Rafał Siemaszko oraz Paweł Abbott, ale ich nie wykorzystali. Po przerwie beniaminek Ekstraklasy zagrał słabiej, jednak w końcu trafił do siatki. W 78. minucie do bramki zespołu z Bytowa trafił Dominik Hofbauer, który skutecznie wykończył dośrodkowanie Marcusa Viniciusa. W końcówce, mimo ataków gości, wynik nie uległ już zmianie i gdynianie mogli cieszyć się z awansu do 1/2 finału PP.

***

Wigry Suwałki – GKS Jastrzębie 1:1 (1:0)
Łukasz Wroński 35′ – Damian Tront 46′

Wynik pierwszego meczu: 2:1 dla Wigier
Awans: Wigry

Trzecioligowiec z Jastrzębia mimo porażki w pierwszym meczu z Wigrami Suwałki nadal miał ambicję, aby powalczyć o awans do najlepszej czwórki krajowego pucharu. Piłkarzy GKS-u czekało jednak dość trudne wigry-jastrzebie-pap-artur-reszkozadanie. Aby wyeliminować pierwszoligowca, jastrzębianie musieli wygrać różnicą dwóch goli lub zwyciężyć jedną bramką, przy założeniu, że sami trzy razy pokonają bramkarza drużyny przeciwnej. Od początku spotkania przewagę osiągnęły Wigry. Gospodarze grali atakiem pozycyjnym, a rywale szukali swoich szans w kontratakach. Prowadzenie zespołowi z Suwałk dał w 35. minucie Łukasz Wroński, który przeprowadził skuteczną akcję indywidualną. Po straconym golu goście zaczęli grać aktywniej w ofensywie. GKS doprowadził do wyrównania w 46. minucie, dzięki strzałowi Damiana Tronta i rykoszetowi od obrońcy. Trzecioligowcy próbowali jeszcze zdobyć drugą bramkę, która dałaby dogrywkę, jednak w końcówce zabrakło im sił. Wigry utrzymały „zwycięski remis” do końca spotkania i jako jedyny pierwszoligowiec będzie półfinalistą tegorocznej edycji PP.

***

Wisła Kraków – Lech Poznań 2:4 (0:3)
Petar Brlek 51′ Patryk Małecki 66′ – Marcin Robak 21′(k.) Maciej Makuszewski 28′ Darko Jevtić 38′ Radosław Majewski 82’

Wynik pierwszego meczu: 1:1
Awans: Lech

Po pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami, rozegranym w Poznaniu, wiadomo było tyle, że… nic nie wiadomo. Wisła zremisowała na Bułgarskiej 1:1, co oznaczało, że żadna z drużyn nie straciła szans na półfinał Pucharu Polski. Wiśle do lech-wisla-2awansu wystarczał nawet bezbramkowy remis. Kolejorza premiował zaś remis 2:2 lub wyższy oraz każde zwycięstwo. Poznaniacy bardzo szybko zadali rywalom trzy ciosy. Wynik spotkania w 21. minucie otworzył Marcin Robak, który bezbłędnie wykonał rzut karny po faulu Bobana Jovicia na Radosławie Majewskim. Siedem minut później Darko Jevtić obsłużył prostopadłym podaniem Macieja Makuszewskiego, a ten nie zmarnował świetnej okazji. W 38. minucie role się odwróciły. Na listę strzelców wpisał się Jevtić, zaś Makuszewski zaliczył asystę. Biała Gwiazda zdobyła gola na 1:3 w 51. minucie. Bramkarza Lecha w sytuacji sam na sam pokonał Petar Brlek. W 58. minucie sytuacja Wisły skomplikowała się po czerwonej kartce dla Adama Mójty. Mimo gry w „10”, krakowianie zdołali za sprawą Patryka Małeckiego w 66. minucie zaliczyć kontaktowe trafienie. Kolejorz odpowiedział w 82. minucie dzięki Radosławowi Majewskiemu, czym przypieczętował awans do półfinału.

Sport.RIRM

drukuj