fot. PAP/Adam Warżawa

Ekstraklasa. Lechia minimalnie lepsza od bezradnego Śląska

W pierwszym niedzielnym spotkaniu Ekstraklasy, rozegranym w ramach 19. kolejki, Lechia Gdańsk pokonała przed własną publicznością Śląsk Wrocław 1:0. W ostatnim tygodniu w obu klubach doszło do zmian na stanowisku szkoleniowca, na razie jednak nie widać pozytywów tych roszad w żadnym z zespołów.


Lechia Śląsk 2Wprawdzie, dzięki tej wygranej gospodarze przerwali swoją fatalną serię pięciu porażek z rzędu, to o ich grze nie można powiedzieć za wiele dobrego. Co jednak mają mówić kibice Śląska, których ulubieńcy nie potrafili zdobyć trzech punktów w jedenastym kolejnym meczu i chyba na dobre osiedli się na dnie tabeli.

Wobec takiej postawy piłkarzy tego klubu nie powinno dziwić to, że w dzisiejszym spotkaniu w pierwszej połowie nie oddali oni ani jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Marko Maricia. Zdecydowanie lepiej na tym tle wyglądali gospodarze. Lechici od początku pokazywali dużą ochotę do gry, co nie znaczy, że zagrali na miarę nazwisk, jakimi dysponuje ich szatnia.

Pierwszy groźny strzał w meczu oddał po upływie 13. minuty Ariel Borysiuk, minimalnie niecelnie uderzając z dystansu. Chwilę później przypomniał o sobie Sebastian Mila, posyłając podanie w swoim stylu do Damiana Łukasika. Pomocnik jednak również nie trafił w światło bramki.

Te wysiłki zostały jednak nagrodzone i to jeszcze przed przerwą. Mila świetnie wypatrzył na skrzydle Jakuba Wawrzyniaka, a ten umiejętnie dośrodkował spod końcowej linii prosto na głowę Gersona, który nie miał problemów z pokonaniem Jakuba Wrąbla.

Lechia Śląsk 3Gdańszczanie na początku drugiej odsłony tego pojedynku chcieli zdobyć drugą bramkę i zapewnić sobie trzy punkty i chociaż dalej mieli przewagę, ciągle brakowało im skuteczności. Najbliżej szczęścia byli Sławomir Peszko i Milos Krasić. Strzał tego pierwszego w 68. minucie zablokował Adam Kokoszka, a były gwiazdor Juventusu Turyn fatalnie skiksował w dogodnej sytuacji.

Piłkarze z Wrocławia pierwszy groźny strzał na bramkę przeciwników oddali dopiero po upływie 60. minuty, a tak naprawdę przebudzili się dopiero na ostatnie 15 minut spotkania. Blisko szczęścia był Piotr Celeban i Flavio Paixao. Po akcji Portugalczyka trzy punkty miejscowym uratował Paweł Stolarski. Młody obrońca zablokował uderzenie napastnika po błędzie własnego bramkarza.

Ostatecznie Lechia zwyciężyła 1:0, dzięki czemu awansowała na 11. pozycję w ligowej tabeli. Śląsk natomiast na dobre już osadowił się w strefie spadkowej, zajmując w niej ostatnie miejsce.

***

Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Gerson 33’

Lechia: Marko Marić – Paweł Stolarski (89′ Mario Maloca), Gerson, Rafał Janicki, Jakub Wawrzyniak – Ariel Borysiuk, Daniel Łukasik (68′ Aleksandar Kovacević) – Maciej Makuszewski, Sebastian Mila (77′ Milos Krasić), Sławomir Peszko – Michał Mak

Śląsk: Jakub Wrąbel – Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Adam Kokoszka, Mariusz Pawelec – Tom Hateley, Krzysztof Danielewicz (59′ Dudu Paraiba) – Paweł Zieliński (78′ Maciej Matusik), Marcel Gecov (58′ Kamil Biliński), Kamil Dankowski – Flavio Paixao

Żółte kartki: Daniel Łukasik (Lechia) oraz Adam Kokoszka, Mariusz Pawelec, Kamil Biliński, Maciej Matusik (Śląsk)

Sport.RIRM

drukuj