Ekstraklasa. Kolejne 0:0 Sandecji

Sandecja Nowy Sącz w drugim ligowym spotkaniu z rzędu nie straciła gola. Podobną statystyką może pochwalić się Arka Gdynia. Obie drużyny zremisowały dzisiaj 0:0 w meczu otwarcia 2. kolejki Lotto Ekstraklasy.


Los już w pierwszych czterech kolejkach skojarzył beniaminka z Nowego Sącza z pucharowiczami. Pierwszy test, starcie z trzecią drużyną ubiegłego sezonu Lechem Poznań, wypadł przyzwoicie. Dzięki dobrej postawie Michała Gliwy w bramce Sandecja wywiozła z trudnego terenu jeden punkt (0:0). Tym razem podopieczni Radosława Mroczkowskiego stanęli naprzeciw zdobywcy Pucharu i Superpucharu Polski.

Piłkarze obu drużyn w pełni korzystali z sezonu wakacyjnego i nie kwapili się do gry na wysokich obrotach. Skutecznie grająca nowosądecka defensywa szybko studziła zapędy rywali. Gdynianie nie potrafili przedrzeć się w pole karne gospodarzy. Z drugiej strony boiska ofensywne akcje również nie wyglądały jednak najlepiej.

W 29. minucie Maciej Korzym oddał pierwszy celny strzał, z którym bez problemu poradził sobie Pavels Steinbors. Chwilę później Tadeusz Socha próbował zaskoczyć technicznym uderzeniem zza „szesnastki” Michała Gliwę. Golkiper miejscowych nie miał jednak kłopotów z zatrzymaniem jego niezbyt silnego strzału.

Po zmianie stron zawodnicy byli nieco bardziej aktywni. Gliwa po raz kolejny wykazał się skuteczną interwencją. Tym razem po próbie Grzegorza Piesio. Sporo problemów Steinborsowi sprawił natomiast Tomasz Brzyski. Łotewski golkiper musiał sparować futbolówkę na rzut rożny. Szczęścia szukał także Adam Marciniak. Pomocnik Arki główkował po centrze z rzutu wolnego, a bramkarz beniaminka końcówkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 60. minucie, gdy ręką we własnym polu karnym zagrał Bartłomiej Dudzic. Arbiter nie wskazał jednak na wapno. Podyktował tylko rzut wolny sprzed „szesnastki”. Po raz kolejny, podobnie jak w pierwszej kolejce, na bohatera meczu wyrastał Michał Gliwa, który nogami obronił płaskie uderzenie Patryka Kuna. W końcówce z około osiemnastu metrów przymierzył Grzegorz Baran. Zasłonięty Pavels Steinbors zdołał złapać futbolówkę, dzięki czemu Arka wróciła do Gdyni z jednym oczkiem.

W następnej kolejce Sandecja zmierzy się na wyjeździe z Legią Warszawa (29 lipca, godz. 18:00). Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego podejmą natomiast Wisłę Płock (30 lipca, godz. 15:30).

***

Sandecja Nowy Sącz Arka Gdynia 0:0

Sandecja: Michał Gliwa – Lukas Kuban, Dawid Szufryn, Michal Piter-Bucko, Tomasz Brzyski – Adrian Danek (46’ Patrik Mraz), Grzegorz Baran, Wojciech Trochim, Bartłomiej Dudzic (63’ Bartłomiej Kasprzak) – Mateusz Cetnarski – Maciej Korzym (63’ Aleksandar Kolew)

Arka: Pavels Steinbors – Tadeusz Socha, Michał Marcjanik, Adam Danch, Damian Zbozień – Dawid Sołdecki – Patryk Kun (86’ Filip Jazvić), Adam Marciniak, Michał Nalepa (61’ Yannick Kakoko), Grzegorz Piesio – Ruben Jurado (61’ Rafał Siemaszko)

Żółta kartka: Bartłomiej Dudzic (Sandecja)

Sport.RIRM

drukuj