Ekstraklasa. Beniaminek bije mistrza Polski na jego boisku
Legia Warszawa po wygranej w eliminacjach Ligi Mistrzów z Dundalk nie potrafiła zdobyć punktów w ligowych rozgrywkach. Podopieczni Besnika Hasiego tym razem przegrali przed własną publicznością z Arką Gdynia 1:3 w meczu 6. kolejki Lotto Ekstraklasy.
W środę Legia wypracowała sobie znakomitą zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski pokonali na wyjeździe irlandzki Dundalk 2:0 i jedną nogą są w fazie grupowej rozgrywek. Trener stołecznego zespołu Besnik Hasi przed wtorkowym pojedynkiem postanowił oszczędzić czołowych zawodników i w starciu z Arką dał szansę wielu zmiennikom. Beniaminek, który do tej pory na wyjeździe w obecnym sezonie jeszcze nie punktował, chciał wykorzystać tę sytuację.
Wojskowi bardzo szybko sprawdzili czujność bramkarza gości. Już w 38. sekundzie z ostrego kąta uderzył Tomasz Brzyski, ale Konrad Jałocha nie dał się zaskoczyć. Chwilę później obrońca Arki Dawid Sołdecki o mało nie skierował piłki do własnej bramki. Gdy wydawało się, że gol dla gospodarzy jest kwestią czasu, na prowadzenie wyszli piłkarze z Gdyni. W 6. minucie błąd popełnił Jakub Rzeźniczak, który zamiast wybić futbolówkę posłał ją pod nogi Marcusa Viniciusa da Silvy. Brazylijczyk mocno przymierzył z kilkunastu metrów i pokonał Arkadiusza Malarza.
W 14. minucie bliscy doprowadzenia do remisu byli mistrzowie Polski. Dośrodkowanie z rzutu rożnego głową przedłużył Aleksandar Prijović, ale stojący przed bramką gości Stojan Vranjes nie czysto trafił w piłkę. W 19. minucie goście zadali kolejny cios. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adam Marciniak, który wykończył akcję Marcusa Viniciusa oraz Dariusza Zjawińskiego. Kilka minut później za swoje błędy chciał się zrehabilitować Rzeźniczak, jednak jego strzał głową zatrzymał Konrad Jałocha. W 40. minucie z rzutu wolnego uderzył Vranjes, ale posłał futbolówkę obok słupka. Do przerwy beniaminek Ekstraklasy prowadził różnicą dwóch bramek.
Już na początku drugiej połowy gdynianie mogli zdobyć trzeciego gola. Dawid Sołdecki główkował jednak niecelnie po centrze z rzutu rożnego. W 58. minucie podopieczni Grzegorza Nicińskiego po raz trzeci zaskoczyli Arkadiusza Malarza. Na listę strzelców ponownie wpisał się Marciniak, który po rzucie rożnym oddał skuteczny strzał głową. Legia odpowiedziała cztery minuty później. Guilherme zacentrował w pole karne gości, a Kasper Hamalainen skierował piłkę w długi róg bramki strzeżonej przez Jałochę.


W kolejnych minutach mistrzowie Polski próbowali zdobyć kolejne bramki. Blisko tego celu byli w 74. minucie, kiedy to minimalnie niecelnie główkował Prijović. W końcówce Arka mogła jeszcze raz zaskoczyć Malarze, ale po rzucie wolnym Miroslava Bożoka i rykoszecie od muru futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki gospodarzy. Wynik nie uległ jednak zmianie. Beniaminek rozgrywek pokonał stołeczny zespół 3:1.
Gdynianie po dzisiejszej wygranej zostali nowymi liderami Ekstraklasy. Podopieczni Grzegorza Nicińskiego zgromadzili do tej pory dwanaście punktów. Legia natomiast z dorobkiem sześciu oczek zajmuje jedenaste miejsce w tabeli.
***
Legia Warszawa – Arka Gdynia 1:3 (0:2)
Kasper Hamalainen 62′ – Marcus Vinicius da Silva 6’ Adam Marciniak 19’ 58’
Legia: Arkadiusz Malarz – Jakub Rzeźniczak (46’ Guilherme), Maciej Dąbrowski, Mateusz Wieteska, Tomasz Brzyski – Stojan Vranjes (68’ Vadis Odjidja-Ofoe), Michał Kopczyński, Kasper Hamalainen – Michaił Aleksandrow, Aleksandar Prijović, Jarosław Niezgoda (75’ Sebastian Szymański)
Arka: Konrad Jałocha – Damian Zbozień, Dawid Sołdecki, Michał Marcjanik, Marcin Warcholak – Adam Marciniak, Antoni Łukasiewicz – Miroslav Bożok (89’ Rashid Yussuff), Mateusz Szwoch, Marcus Vinicius da Silva (85’ Adrian Błąd) – Dariusz Zajwiński (68’ Rafał Siemaszko)
Żółta kartka: Michał Kopczyński (Legia)
Sport.RIRM
