fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Wymęczona wygrana Legii, pierwsze stracone punkty Piasta

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 4. kolejki Lotto Ekstraklasy piłkarze Piasta Gliwice przegrali przed własną publicznością z Legią Warszawa 1:3. O wygranej gości przesądziła końcówka spotkania, kiedy to na listę strzelców wpisali się Jose Kante oraz Dominik Nagy.


Pogrążona w głębokim kryzysie Legia mierzyła się na wyjeździe z największą jak dotąd rewelacją sezonu. Piast, bo o nim mowa, w trzech kolejkach zgromadził komplet punktów i w starciu z mistrzem Polski przez wielu obserwatorów stawiany był w roli faworyta. Wojskowych po raz ostatni na ławce trenerskiej miał poprowadzić Aleksandar Vuković.

Choć od początku spotkania lepsze wrażenie na boisku sprawiali gospodarze, dużo bardziej konkretni w swoich poczynaniach ofensywnych byli piłkarze z Warszawy. W 22. minucie Wojskowi niespodziewanie wysunęli się na prowadzenie, gdy Artur Jędrzejczyk wykorzystał centrę Domagoja Antolicia z rzutu wolnego i „główką” pokonał Jakuba Szmatułę.

Stracona bramka wcale nie sprawiła, że Piast rzucił się do ataku, zaś goście spokojnie czekali na własnej połowie na to, co zrobią rywale. Tuż przed przerwą sytuacja miejscowych stała się trudna do pozazdroszczenia. Wychodzącego na czystą pozycję Dominika Nagy’ego sfaulował Marcin Pietrowski, a sędzia – po skorzystaniu z systemu VAR – pokazał bocznemu obrońcy czerwoną kartkę.

Grająca w osłabieniu drużyna Waldemara Fornalika nie zamierzała jednak tanio sprzedać skóry. Dwanaście minut po zmianie stron swoją dobrą boiskową postawę w końcu przekuła w gola. Martin Konczkowski podał do Michala Papadopulosa, a ten świetnym uderzeniem piętą z kilku metrów doprowadził do remisu.

Od tego momentu inicjatywę na murawie przejął mistrz Polski, który z biegiem czasu coraz mocniej naciskał na defensywę gliwiczan. Efekty przyszły w końcowych fragmentach meczu.

Najpierw w 86. minucie rezerwowy Jose Kante – po dośrodkowaniu Michała Kucharczyka z rzutu rożnego – głową skierował futbolówkę do siatki. W doliczonym czasie gry wygraną Wojskowym przypieczętował zaś Dominik Nagy. Węgier w sytuacji sam na sam nie dał większych szans bezradnie interweniującemu Jakubowi Szmatule.

Ostatecznie Legia triumfowała w bólach 3:1, dzięki czemu awansowała na piąte miejsce w ligowej tabeli. Piast po raz pierwszy w obecnym sezonie stracił punkty. Po czterech kolejkach plasuje się na trzeciej pozycji, a do lidera – Lecha Poznań – traci obecnie trzy oczka.

***

Piast Gliwice Legia Warszawa 1:3 (0:1)
Michal Papadopulos 56’ – Artur Jędrzejczyk 22’ Jose Kante 86’ Dominik Nagy 90’

Piast: Jakub Szmatuła – Mikkel Kirkeskov, Tomasz Jodłowiec, Jakub Czerwiński, Marcin Pietrowski – Patryk Dziczek, Jorge Felix (46’ Martin Konczkowski), Joel Valencia, Mateusz Mak (80’ Tom Hateley) – Aleksandar Sedlar, Michal Papadopulos (72’ Piotr Parzyszek)

Legia: Arkadiusz Malarz – Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia – Krzysztof Mączyński (60’ Cafu), Mateusz Żyro (68’ Jose Kante) – Michał Kucharczyk, Domagoj Antolić, Dominik Nagy – Miroslav Radović (58’ Carlitos)

Żółte kartki: Joel Valencia, Patryk Dziczek (Piast) oraz Jose Kante (Legia)

Czerwona kartka: Marcin Pietrowski 45’(Piast)

Sport.RIRM

drukuj