fot. PAP/Michał Meissner

Ekstraklasa. Zwycięstwa drużyn z czołówki, Jagiellonia zrównała się punktami z liderującym Lechem

W niedzielnych meczach 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy obyło się bez niespodzianek. Jagiellonia Białystok pokonała Górnik Zabrze (2:0) i zrównała się punktami z liderem ligi – Lechem Poznań. Zwycięstwa odniosły także zespoły Cracovii w meczu z Lechią Gdańsk (2:1) oraz Legii Warszawa w starciu z Widzewem Łodź (2:1). Do podziału punktów doszło w Radomiu, gdzie miejscowy Radomiak podejmował Piasta Gliwice (1:1).


W Radomiu do siatki trafiali tylko piłkarze Piasta Gliwice. To jednak nie przełożyło się na zwycięstwo gości z Górnego Śląska. Jeszcze przed przerwą na prowadzenie wyszli podopieczni Bruno Baltazara. Paulo Henrique ruszył lewą stroną, po czym zagrał w pole karne do Leonardo Rochy. Ten natychmiast uderzył. Jego strzał przeciął Igor Drapiński, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że piłka znalazła się w siatce. Zdarzenie zapisano jako gol samobójczy obrońcy. Po nieco ponad godzinie gry Jakub Czerwiński doprowadził do remisu. Michał Chrapek dośrodkował z rzutu wolnego. W okolicy piątego metra zrobiło się zamieszanie. Najlepiej odnalazł się w nim zawodnik Piasta, który zapewnił gliwiczanom punkt.

***

Jagiellonia Białystok nie przegrała meczu w Ekstraklasie od 14 września, kiedy to uległa Lechowi Poznań (0:5). Górnik Zabrze przed dwoma tygodniami również wkroczył na zwycięską ścieżkę. Zapowiadało się więc, że spotkanie będzie intensywne dla obu stron. Początek starcia jakby to potwierdzał. W pierwszej minucie obaj bramkarze zostali zmuszeni do interwencji. Niestety, tempo spotkania bardzo szybko zmalało. Z czasem obie strony zaczęły dochodzić do okazji strzeleckich, ale na finalizację akcji trzeba było poczekać do 65. minuty. Wtedy to Nene przerzucił ciężar gry w kierunku niepilnowanego Jesusa Imaza. Ten mocnym uderzeniem z narożnika pola bramkowego pokonał Michała Szromnika. Chwilę później było już 2:0. Taras Romańczuk wykorzystał błąd w rozegraniu akcji zabrzan i natychmiast podał do Imaza. Hiszpan miał przed sobą obrońcę i golkipera. Wyłożył więc futbolówkę Darko Churlinovowi, który bez problemu postawił kropkę nad „i”. Dzięki zwycięstwu zawodnicy Adriana Siemieńca zrównali się punktami w tabeli z liderującym Lechem Poznań.

***

Początek meczu w Gdańsku rozpoczął się po myśli Cracovii. Już w 3. minucie Tomasz Neugebauer zagrał ręką we własnym polu karnym, przez co sędzia wskazał na „wapno”. Chwilę później piłkę na jedenastym metrze ustawił Bejamin Kallman. Fin pewnie wpisał się na listę strzelców. Po nieco ponad pół godzinie gry przyjezdni osiągnęli przewagę także w liczbie piłkarzy przebywających na boisku. Conrado został ukarany drugą żółtą kartką za faul, przez co musiał opuścić plac gry. Jeszcze przed przerwą Ajdin Hasić posłał prostopadłe podanie w kierunku napastnika. Kallman wpadł w „szesnastkę” i sprytnie podwyższył na 2:0. Lechia odpowiedziała po zmianie stron. W 77. minucie Rifet Kapić dośrodkował z rzutu rożnego. Do centry dopadł niepilnowany Bujar Pllana. Kosowianin wolejem dał nadzieję swojej drużynie. Gdańszczanie walczyli do samego końca, ale nie byli w stanie odmienić losów rywalizacji. W efekcie beniaminek wciąż znajduje się w strefie spadkowej z dorobkiem 10 punktów. Z kolei „Pasy” mają 29 „oczek” na koncie i są na czwartej lokacie.

***

Hitem 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy był mecz Legii Warszawa z Widzewem Łódź. Przez pół godziny bramkarze obu zespołów mieli niewiele pracy. To zaczęło się jednak zmieniać. W 36. minucie Bartosz Kapustka przejął piłkę wybitą przez jednego z obrońców. Zbliżył się do szesnastego metra, po czym uderzył. Pierwsza próba została zablokowana. Nie zraziło to pomocnika, który po chwili huknął z woleja, dając prowadzenie stołecznej drużynie. Gospodarze nie cieszyli się zbyt długo z korzystnego rezultatu. Widzew ruszył z kontrą. Jej finalizacji podjął się Kamil Cybulski, ale jego strzał został odbity przez Kacpra Tobiasza. Futbolówka znalazła się pod nogami Frana Alvareza. Ten wrzucił w kierunku Sebastiana Kerka. Napastnik z bliskiej odległości doprowadził do remisu.

W dalszej części spotkania bardzo dobrze między słupkami spisywał się Rafał Gikiewicz. Najpierw obronił on groźną „główkę” Ryoyi Morishity. Później powstrzymał uderzenie Luquinhasa. W odpowiedzi Fran Alvarez trafił w słupek w rzutu wolnego. O wszystkim zadecydowała 86. minuta. Łodzianie próbowali oddalić zagrożenie z rzutu rożnego. Wybita piłka trafiła do Jurgena Celhaki, który natychmiast oddał strzał. Zagranie trącił głową Paweł Wszołek, dając Legii zwycięstwo (2:1).

Drużyna trenera Goncalo Feio jest niepokonana od ośmiu meczów we wszystkich rozgrywkach. Legia w Ekstraklasie zajmuje piąte miejsce z 25 punktami. Natomiast łodzianie z dorobkiem 19 „oczek” zajmują ósme miejsce.

***

Niedzielna spotkania 14. kolejki Ekstraklasy:

Radomiak Radom – Piast Gliwice 1:1 (1:0)
Igor Drapiński 45′ (sam.) – Jakub Czerwiński 61′

Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 0:2
Jesus Imaz 65′ Darko Churlinov 69′

Lechia Gdańsk – Cracovia 1:2
Bujar Pllana 77′ – Benjamin Kallman 4′ (k.) 44′

Legia Warszawa – Widzew Łódź 2:1
Bartosz Kapustka 36′ Paweł Wszołek 86′ – Sebastian Kerk 41′

Sport.RIRM

drukuj