fot. PAP/EPA

Arsenal, Juventus i Real nie zwalniają tempa

W Anglii pierwszy raz od kilku dobrych lat tabela z przed sezonu zgadza się z tą w trakcie rozgrywek, jeżeli chodzi o pierwsze miejsce. Real Madryt gromi kolejnych rywali, przy okazji zachwycając trafieniami naprawdę pięknej urody ale od czego ma się Garetha Bala. We Włoszech od kilku kolejek utrzymuje się status quo – Juventus i Roma na czele.

Drużyna Artura Boruca gościła w tej kolejce nad morzem w Sunderlandzie. Po pierwszych minutach tego spotkania wydawało się że nie będzie miała żadnych problemów z wywiezieniem trzech punktów. Po pół godzinie gry Southanpton prowadził 2:0 i miał przygniatającą przewagę, chociażby w posiadaniu piłki 79% na swoją korzyść.

Stało się jednak inaczej. Gospodarze kontaktową bramkę za sprawą Borinirgo zdobyli już w 32 min, a wyrównał w 71 Johnson. Szczególnie przy drugiej straconej bramce lepiej mógł zachować się nasz reprezentant. Adam Johnson oddał mocny strzał, ale piłka leciała wprost w naszego golkipera, który źle interweniował . Prawdopodobnie Borucowi odnowiła się kontuzja ponieważ pod koniec spotkania zaczął rozgrzewać się jego zmiennik, ostatecznie jednak Polak wytrzymał na boisku do ostatniego gwizdka.

Nie zwalnia tempa w swojej pogoni za liderem tabeli Manchester City. Druga (ostatnio raczej pierwsza) ekipa z Manchesteru ponownie wysoko skarciła swoich przeciwników ale też sama zaspała w obronie, bo dała strzelić sobie dwie bramki. Świetny powrót po kontuzji odnotowuje Sergio Aguero, który w drugim kolejnym spotkaniu po powrocie zdobył drugą bramkę.

Na razie jednak na nic zdaje się pogoń innych drużyn za liderującą ekipa z Londynu. Arsenal broni niewielkiej przewagi jaką ma w lidze nad Chelsea i Man City nie pozwalając sobie na wpadki z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Tym razem ekipa Wengera w pokonanym polu w „małych derbach Londynu” zostawiła Fulham.

Mecz ten gospodarze rozpoczęli kiepsko, a za bezbramkowy stan jaki utrzymał się po pierwszej połowie kibice Kanonierów powinni dziękować szczególnie Wojciechowi Szczęsnemu, który dwa razy miał szansę zademonstrować próbkę swoich umiejętności. Po przerwie o ostatecznym wyniku rozstrzygnął Santi Cazorla. Hiszpan dwukrotnie trafił do siatki rywali. Najpierw wykorzystał podanie Jacka Wilshere’a, potem płaskim strzałem sprzed pola karnego po raz drugi pokonał Maartena Stekelenburga. Szczęsny w tym spotkaniu zachował czyste konto po raz dziesiąty w sezonie.

Bardzo źle kolejne już spotkanie rozpoczęli piłkarze The Reds. Już po 37 minutach przegrywali ( i to u siebie) 0:2 z Aston Villa. Po raz kolejny udało im się odwrócić losy meczu ale tym razem ura
towali tylko remis.

Wyniki sobotnich meczów 22. kolejki Premier League:

Arsenal Londyn – Fulham Londyn 2:0 (0:0)
Cazorla 57′, 62′

Sunderland – Southampton 2:2 (0:2)
Borini 32′, Johnson 71′ – Rodriguez 4′, Lovren 31′

Manchester City – Cardiff City 4:2 (2:1)
Dzeko 14′, Navas 33′, Toure 77′, Aguero 79′ – Noone 29′, Campbell 90+3′

Norwich City – Hull City 1:0 (0:0)
Bennett 87′

West Ham United – Newcastle United 1:3 (1:2)
Williamson (sam.) 45+2′ – Cabaye 16′, 90’Remy 33′

Crystal Palace – Stoke City 1:0 (0:0)
Puncheon 51′

Liverpool – Aston Villa 2:2 (1:2)
Sturridge 45′, Gerrard 53’k – Weimann 25′, Benteke 37′

W pierwszym spotkaniu rozegranym w ramach 20 kolejki Primera Division w piątek Malaga bezbramkowo zremisowała u siebie z Valencją. Na boisku, a nawet na ławce rezerwowych niestety nie pojawił się Bartłomiej Pawłowski.

Zapewne nie zobaczylibyśmy dzisiaj za dużo bramek w lidze hiszpańskiej, gdyby nie niezawodny w gnębieniu ligowych przeciwników Real Madryt.

Królewscy na wyjeździe rozgromili zespół Damiena Perquisa Betis Sevilla, który na ligowe zwycięstwo czeka już ponad trzy miesiące.

W składzie miejscowych nie znalazł się jeszcze wracający po kontuzji były reprezentant Polski. Za to w drużynie gości, chociaż grała ona z czerwona latarnią ligi pojawiły się praktycznie wszystkie gwiazdy na czele ze zdobywca złotej piłki Cristiano Ronaldo.

Właśnie Portugalczyk do spółki z Garethem Bale’m rozpoczęli demolkę miejscowych przy okazji konkurując między sobą, który z nich zanotuje ładniejsze trafienie. Trzecią bramkę dla wicemistrzów kraju w tym meczu, a swoją setna w barwach Królewskich w doliczonym do pierwszej połowy czasie gry zdobył Karim Benzema. W drugiej połowie goście spokojnie kontrolowali przebieg spotkanie przy okazji aplikując miejscowym jeszcze dwie bramki.

Wyniki rozegranych już spotkań 20 kolejki Primera Division:

Malaga – Valencia 0:0

Betis Sewilla -Real Madryt 0:5 (0:3)
Ronaldo 10′, Bale 25′, Benzema 45+1′, Di Maria 62′, Morata 90′

Elche – Rayo 2:0 (1:0)
Albacar 19’k, Marquez 79′

Granada – Osasuna 0:0

Espanyol Barcelona – Celta Vigo 1:0 (0:0)
Garcia 88′

Wprawdzie Roma przegrała swoje spotykanie w Turynie ale nie rezygnuje z pogoni za liderem włoskiej Serie A. W spotkaniu rozegranym w ramach 20 kolejki rzymska drużyna pokonała znajdujące się w strefie spadkowej Livorno. To już 13 spotkanie w tym sezonie w którym bramkarz Romy Morgan De Sanctis zachował czyste konto.

Losy dzisiejszego pojedynku rozstrzygnęły się praktycznie w pierwszej połowie. Właśnie wtedy Destro i Kevin Strootman uderzeniami z bliskiej odległości pokonali Francesco Bardiego. Rozmiar zwycięstwa Romy po zmianie stron podwyższył płaskim uderzeniem Ljajić po asyście nowego piłkarza w szatni ekipy ze stolicy – Radji Nainggolana.

Drużyna Pawła Wszołka i Bartosza Salamona postawiła się jako jedna z nielicznych mistrzowi kraju na jego terenie. Wprawdzie Sampdoria przegrała 2:4 ale pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Potrafiła też wbić Juventusowi dwie bramki na jego terenie, co w tym sezonie nie udało się jeszcze nikomu w Serie A. Włoszek wyszedł w pierwszym składzie, zagrał dobre zawody, został zmieniony w 70min. Bartosz Salamon całe spotkanie oglądał z wysokości ławki rezerwowych.

Wyniki sobotnich meczów 20. kolejki Serie A:

Roma – Livorno 3:0 (2:0)
Destro 6′, Strootman 36′, Ljajic 79′

Juventus – Sampdoria 4:2 (3:1)
Vidal 18′, Llorente 24′, Vidal (k.) 41′, Pogba 78′ – Barzagli (sam.) 38′, Gabbiadini 70′

Sport/RIRM

drukuj