fot. PAP/Jan Dzban

Ekstraklasa. Arka z pierwszym punktem

Do 3. kolejki czekała Arka na pierwszy punkt w tym sezonie. Gdynianie długo przegrywali z Koroną Kielce, gola na wagę remisu zdobył Adam Deja (1:1).


Arka nie dość, że jako jedyna nie zdobyła punktu, to jeszcze – obok Lechii – nie trafiła w ogóle do siatki rywali, tracąc przy tym pięć goli. W pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że może się to zmienić. Bo jak liczyć na zmiany, kiedy jeden z niewielu sensownie grających zawodników żółto-niebieskich Fabian Serrarens, mając przed sobą pustą bramkę, kopie z siedmiu metrów na wysokości trzeciego piętra? Nie, w takim wypadku nie ma możliwości, żeby Arkowcy mogli pognać całą drużyną do narożnika cieszyć się z trafienia. Tak też było tym razem. Przed wspomnianym wcześniej pudle nieco szczęścia zabrakło Adamowi Deji, który przymierzył w słupek. Sam Serrarens miał też okazję z nieco trudniejszej pozycji. Wtedy nie pomylił się o kilka metrów, a jedynie o kilkadziesiąt centymetrów.

Kielczanie nie stwarzali sobie niezliczonej ilości sytuacji, ale to, co mieli wykorzystać, wykorzystali. A konkretnie zrobił to Jakub Żubrowski. Jego bramka z 18. minuty, kiedy w sytuacji sam na sam pokonał Pavelsa Steinborsa, ustawiła obraz gry. Goście nieco cofnęli się po intensywnym początku i wyczekiwali na to, co zrobi Arka. Niespodziewanie poza swoimi sytuacjami gdynianie wykreowali zagrożenie również pod własną bramką. Steinbors miał sporo szczęścia, bo futbolówka po interwencji Damiana Zbozienia trafiła w poprzeczkę.

Po zmianie stron w końcu nadeszło upragnione przełamanie podopiecznych Jacka Zielińskiego. Adam Deja huknął z około trzydziestu metrów tak potężnie, że Paweł Sokół – choć rozpaczliwie interweniujący – nie miał nic do powiedzenia. Deja ewidentnie miał chrapkę na to, by zostać bohaterem Gdyni. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego ponownie huknął jak z armaty z dystansu i po raz kolejny na drodze do szczęścia stanął słupek.

Pierwszy punkt nie zmienia wiele pod kątem pozycji Arki. Nadal jest ostatnia. Korona plasuje się natomiast na 7. pozycji.

***

Arka Gdynia  Korona Kielce 1:1 (0:1)
Adam Deja 51’ – Jakub Żubrowski 18’

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Adam Danch, Frederik Helstrup, Adam Marciniak – Adam Deja, Azer Busuladzić – Kamil Antonik (80′ Dawit Schirtladze), Michał Nalepa, Nabil Aankour (66′ Mateusz Młyński) – Fabian Serrarens

Korona: Paweł Sokół – Michael Gardawski, Adnan Kovacević, Ivan Marquez, Daniel Dziwniel – Marcin Cebula, Ognjen Gnjatić (73′ Rodrigo Zalazar), Jakub Żubrowski, Matej Pućko (59′ Oktawian Skrzecz) – Erik Pacinda, Michal Papadopulos (70′ Uros Duranović)

Żółte kartki: Azer Busuladzić (Arka) oraz Michael Gardawski, Marcin Cebula, Jakub Żubrowski, Ivan Marquez, Ognjen Gnjatić, Uros Duranović (Korona)

Sport.RIRM

drukuj