fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Ekstraklasa. GKS Katowice pokonał Widzew Łódź, remisy Pogoni i Rakowa

W niedzielnych meczach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy GKS Katowice pokonał u siebie Widzew Łódź (1:0). Do podziału punktów doszło natomiast w meczach Pogoni Szczecin z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (1:1) oraz Rakowa Częstochowa z Radomiakiem Radom (0:0).


Pogoń Szczecin znajduje się tuż nad strefą spadkową, natomiast Bruk-Bet Termalica Nieciecza pozostaje „czerwoną latarnią” ligi. Oba zespoły potrzebowały więc kompletu punktów, aby nieco oddalić się od widma spadku z Ekstraklasy. Gospodarze wykazywali się determinacją, aby sięgnąć po komplet punktów. Pierwszy raz pokonali Adriana Chovana po niespełna kwadransie. Analiza VAR potwierdziła jednak pozycję spaloną Dmitriosa Keramitisa. W 37. minucie Sam Greenwood podszedł do wykonania rzutu wolnego. Piłka była ustawiono na dwudziestym metrze. Anglik wziął krótki rozbieg, po czym wpisał się na listę strzelców.

W drugiej połowie Niecieczanie szukali dążyli do wyrównania. To udało się zrobić w 83. minucie. Kamil Zapolnik zagrał do Rafała Kurzawy. Ten uderzył z ostrego kąta. Valentin Cojocaru odbił strzał, ale był bezradny wobec dobitki skrzydłowego. Pogoń próbowała jeszcze zawiązać akcje ofensywne, ale nie stworzyła już sobie dogodnej sytuacji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

***

Nad ranem w Częstochowie spadł śnieg, przez co murawa stała się grząska. To utrudniało zadanie piłkarzom przy nadawaniu odpowiedniego tempa akcjom. Pierwszą groźna sytuację wykreowali Radomianie. Oliwer Zych odbił strzał Adriana Diegueza. Do piłki dopadł Capita Capemba, ale trafił w poprzeczkę.

Inicjatywę przejęli gospodarze. Filip Majchrowicz miał sporo pracy. Powstrzymywał próby Lamine Diaby-Fadigi oraz Patryka Makucha. Jeszcze przed przerwą bramkarz został zmuszony do kapitulacji, ale sędzia dopatrzył się faulu na jednym z obrońców Radomiaka. W drugiej połowie wiele uderzeń po obu stronach było niecelnych. Najbardziej aktywny był Diaby-Fadiga, ale jego praca nie została zwieńczona golem. Zespoły podzieliły się więc punktami.

***

W meczu GKS-u Katowice z Widzewem Łódź początkowo oba zespoły szukały swoich szans w strzałach z dystansu. Były one jednak niecelne. W 45. minucie gospodarze wykonywali rzut rożny. Dośrodkowanie powędrowało wprost na głową Lukasa Klemenza. Niepilnowany obrońca głową skierował piłkę do siatki. Było to jego piąte uderzenie w trwającym sezonie i piąty gol.

Goście próbowali odpowiedzieć tuż po zmianie stron. Juljan Shehu „główkował” minimalnie niecelnie. Później znów do głosu zaczęli dochodzić Katowiczanie. Bartłomiej Drągowski obronił próby Mateusza Kowalczyka, Marcina Wasielewskiego i Emana Markovicia. Natomiast Widzew nie był w stanie przełamać defensywy rywali. W doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla Łodzian. Po wideoweryfikacji okazało się jednak, że piłkarz GKS-u nie faulował Osmana Bukariego. Podopieczni Rafał Góraka ostatecznie zwyciężyli (1:0).

 

***

Pogoń Szczecin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1
Sam Greenwood 37’ – Rafał Kurzawa 83’

Raków Częstochowa – Radomiak Radom 0:0

GKS Katowice – Widzew Łódź 1:0 (1:0)
Lukas Klemenz 45’

Sport.RIRM

drukuj