fot. arch

Papież, który był nam przyjacielem

Z księdzem kardynałem Zenonem Grocholewskim o Ojcu Świętym Janie Pawle II rozmawia ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik.

Ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik – Przez wiele lat był Ksiądz Kardynał świadkiem świętości Jana Pawła II, można powiedzieć, że praktycznie od początku pontyfikatu…

Ks. kard. Zenon Grocholewski – Zacząłem pracować w Watykanie sześć lat wcześniej, niż Jan Paweł II. Kiedy przyszedł Jan Paweł II, ja byłem już dobrym kurialistą.

Ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik – Jak Ksiądz wspomina pierwsze dni pontyfikatu Jana Pawła II?

Ks. kard. Zenon Grocholewski – Pierwsza rzecz, która mnie uderzyła, to ogromna życzliwość Włochów. Można się było spodziewać, że oni będą teraz krytykować, będą niezadowoleni, ja pracowałem w Najwyższym Trybunale Kościelnym w Sygnaturze Apostolskiej, przychodziło wielu profesorów prawa, wielu adwokatów i wszyscy gratulowali, wszyscy się cieszyli. Byli nawet taki, który mówił: Dobrze, że już nie jest Włoch! Widać zatem, że Jan Paweł II od razu był przyjęty z wielką życzliwością. Paweł VI miał pewną sympatię do Polaków, więc kiedy przyszedł Jan Paweł II, to u nas w kurii pracowało już szesnastu. To było bardzo dobre, by Jan Paweł II mógł się trochę oprzeć, dowiedzieć się czegoś, zapytać. Potem, pamiętam, chodził po dykasteriach Kurii Rzymskiej, trzeba mu wtedy było powiedzieć, co to jest np. Najwyższy Sąd itd. Opierał się na tym. Z drugiej strony podchodził do nas, jak do przyjaciół. Nie czuliśmy, że jest jakimś przełożonym, jakimś wielkim papieżem, przed którym uginałyby się nogi, nie! Wręcz przeciwnie. Ta atmosfera była też dla nas dużą pomocą, mieliśmy odwagę papieżowi mówić, co myślimy. Z nim można było  pożartować, ponabijać się – to było bardzo ważne. Najbardziej jednak uderzyło to Włochów. Kiedyś, pamiętam, jechałem na jakiś kongres Prawa Kanonicznego i byłą przede mną grupa świeckich Włochów, m.in. prawników. Dyskutowali nt. Jana Pawła II. Jeden z profesorów z Neapolu mówił: najbardziej włoskim papieżem jest Polak (śmiech)! Widziałem to zresztą w różnych krajach. Przykładowo: byłem w Chile: Papież bardzo kocha Chile! Byłem w Meksyku: Papież bardzo kocha Meksyk!  I tak dalej. Widać tu, jak papież był dla wszystkich, jak wszystkich ujął. Nie był papieżem tylko dla nas. Każdy czuł, że jest dla papieża ważny.

Ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik –  Ksiądz kardynał miał wielokrotnie okazję spotkać Jana Pawła II osobiście. Jutro będzie ksiądz obecny na kanonizacji, można powiedzieć, swojego przyjaciela. To była wielka bliskość. Ojciec Święty zaufał księdzu, mianując go Prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

Ks. kard. Zenon Grocholewski – Niewątpliwie (śmiech). Mianował mnie już sekretarzem w Sygnaturze, potem prefektem w Sygnaturze, potem prosił mnie, żebym przeszedł do tej kongregacji. Przyznam, że nie przechodziłem z wielkim entuzjazmem, bo w tym najwyższym trybunale czułem się bardzo mocny 20 lat pracując w tej kwestii, wykładając. Tu przechodzę w inne miejsce i widzę, że inni będą wiedzieli więcej ode mnie na te tematy. Dziś jednak jestem bardzo zadowolony. Muszę szczerze powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z tej pracy. Dużo się nauczyłem, dużo zobaczyłem, poznałem wielu wspaniałych ludzi, to bardzo mocno mnie ubogaciło, dodając jednocześnie dużo optymizmu w spojrzeniu na Kościół.

Ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik –  Rodzina Radia Maryja buduje świątynię pod wezwaniem Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

Ks. kard. Zenon Grocholewski – Bardzo pięknie! Cieszę się z tego! Już ją oglądałem, kiedy zaczęła się ta budowa, później w trakcie pracy i mam nadzieję, że kiedyś też przyjadę do tej świątyni, gdy będzie funkcjonowała. Bardzo chętnie przyjdę. Jeżeli będę miał szczęście konsekrować ten kościół, to będzie dla mnie ogromną satysfakcją!

RIRM

 

drukuj