
D. Matecki po wyjściu ze szpitala, gdzie leczył się z koronawirusa: Lekarze powiedzieli mi, że gdybym trafił dzień-dwa później, mogłoby to już skończyć się tragicznie
Człowiek, który miał bardzo podobną sytuację do mojej i bardzo podobny przebieg do mojej – kierowca z Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli tam, gdzie ja też cały czas pracuję – niestety zmarł. Chłopak 37-letni, zupełnie nie miał żadnych innych obciążeń chorobowych i po kilkunastu dniach ten wirus go wykończył. Tak samo jak ja siedział w domu z gorączką przez ponad tydzień, trafił do szpitala za późno. Mi lekarze powiedzieli, że gdybym trafił dzień-dwa później, to mogłoby to już skończyć się tak samo tragicznie – mówił Dariusz Matecki, radny miasta Szczecina.











