fot. PAP/Paweł Supernak

Śledztwo po wjechaniu autobusu miejskiego do podziemnego przejścia w Warszawie

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autobusu miejskiego, do którego doszło w niedzielę na warszawskiej Ochocie. Pojazd zderzył się z tramwajem, a później przejechał blisko kilometr taranując kilkanaście samochodów i ostatecznie wjeżdżając do przejścia podziemnego.

W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało sześć osób. Dwie z nich trafiły do szpitala. Kierowca miejskiego autobusu to 58-letni Polak. Był trzeźwy i wstępne badania nie wykazały obecności narkotyków w jego organizmie. Kierowca zeznał, że miał problem z zhamowaniem. Nie wykluczone, że doszło do awarii systemu hamownia.

Miejskie Zakłady Autobusowe zaprzeczają spekulacjom o możliwym zdalnym przejęciu kontroli nad autobusem czy zablokowaniu pedału gazu. Prokuratura bada okoliczności wypadku, który doprowadzić do wjechania autobusu do przejścia podziemnego. Śledczy sprawdzą, czy incydent miał związek z wypadkiem, do którego doszło w czerwcu. W Gliwicach miejski autobus zatrzymał się dopiero po wjechaniu na skarpę. Kobieta, która nim kierowała zgłaszała problemy z zablokowanym pedałem gazu.

 

TV Trwam News

drukuj