Z jednej strony trwa bardzo nachalna promocja tego typu działań, a z drugiej te środowiska tylko czekają na to, aż któraś kobieta umrze wskutek aborcji farmakologicznej, bo będą mogły pokazać na nią palcem i powiedzieć: „Widzicie? To jest wasza (kościoła, pro-liferów, PiS-u) wina, bo aborcja nie była legalna”. Ani słowem się nie zająkną, skąd kobieta miała te tabletki i od kogo się o nich dowiedziała – powiedziała Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji, sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.