[TYLKO U NAS] W. Przybysz ze Stowarzyszenia „Wędka”: Dla młodzieży autorytetem nie byli celebryci, ale właśnie rodzice, księża i nauczyciele, którzy chcą być z młodzieżą i chcą zrobić dla nich więcej niż nakazuje im system

„Dla młodzieży autorytetem nie byli celebryci, ale właśnie rodzice, księża i nauczyciele, którzy chcą być z młodzieżą i chcą zrobić dla nich więcej niż nakazuje im system” – podkreślił w rozmowie z TV Trwam Wojciech Przybysz ze Stowarzyszenia „Wędka”.

– Kilka lat temu wydawało nam się, że autorytetem dla młodych ludzi są celebryci, którzy są znani z telewizji i innych mediów. Uniwersytet Katowicki zrobił badania. Pytano młodzież, rodziców i opiekunów o to, kto jest autorytetem dla młodego człowieka. Młodzież odpowiedziała inaczej niż rodzice i opiekunowie. Dla młodych autorytetem są cały czas rodzice – wskazał Wojciech Przybysz.

Wojciech Przybysz jest opiekunem w Stowarzyszeniu „Wędka”. Na co dzień spotyka się z młodzieżą, która ma wiele problemów, ale ponad wszystko potrzebuje czasu i uwagi ze strony dorosłego.

 – Do „Wędki” trafiają dzieci i młodzież z różnych rodzin. Głównie są to rodziny, gdzie rodzice nie mają czasu dla swoich dzieci. Przyczyny rozluźnionych relacji są różne. Może to być więzienie, ponieważ rodzicie trafiają tam z różnych powodów. Innym powodem może być nadmiar pracy. Potem dzieci z takich rodzin spotykają się na ulicy. Mają te same problemy i braki, mimo że pochodzą dwóch różnych światów. Skutki rekompensowania sobie tych braków zawsze są te same – używki, chuligaństwo i zwracanie uwagi na siebie – powiedział członek Stowarzyszenia „Wędka”.

Skutkiem pandemii COVID-19 jest między innymi pogorszenie relacji wśród młodzieży. Młodzi ludzie nie mogą spotykać się z rówieśnikami w szkole, a to bardzo im doskwiera.

– Myślę, że takie podejście prawdziwe, nieudawane, gdzie widać serce na dłoni, gdzie młodzież przekonuje się, że ten nauczyciel, opiekun poświecą czas, bo chce zabrać na ryby albo do kina jest receptą na problemy młodych ludzi. Relacja w dzisiejszych czasach to najlepsza szczepionka na wszystko to, co nas teraz spotyka. Relacje, które są teraz bardzo rozluźnione, nie jest za wesoło, nie jest zbyt dobrze, relacje szkolne są całkowicie zniszczone. Młodzież spotyka się bardzo często w przestrzeniach bardzo niebezpiecznych, nie zwracają uwagi na obostrzenia, bo potrzebują spotkań. Receptą jest relacja i jeszcze raz relacja, tworzona w obojętnie jakiej formie – akcentował rozmówca TV Trwam.

Rodzice i opiekunowie powinni pamiętać, żeby spędzać czas ze swoim dzieckiem na rozmowie, która zbuduje ich wspólną relację.

– Nie chcę być przedstawicielem wszystkich dorosłych. Wiem, że jak daję swój czas, to widzę oddźwięk. Poświęcając swój czas chcę dać coś cenniejszego niż pieniądz, bilet do kina, pizza, kurtka czy buty. Zabieram podopiecznych na rower, rolki. Dużo wtedy rozmawiamy. Poświęcam swój czas, a to buduje relację – wskazał opiekun w „Wędce”.

„Wędka” w swoich działaniach przygotowuje dzieci i młodzieży spędzającą większość swojego czasu na ulicach Torunia, przed TV, w internecie, grach komputerowych do wchodzenia w dorosłość i samodzielność bez zniekształceń, uprzedzeń, zahamowań i zranień.

– „Wędka” jest takim miejscem, gdzie czas może być spędzony w towarzystwie dobrego dorosłego, opiekuna. Dowiedzieliśmy się od terapeutów, że takie miejsca jak „Wędka”, świetlice, kluby dziecięce dają możliwość dobrego kontaktu z dorosłym, który jest pierwszym w życiu młodego człowieka. Dobry dorosły to taki, który nie krzyczy, nie krytykuje, ale pochwali i doceni, a przede wszystkim wyniesie i pokaże mały sukces. Czasem są to pierwsze i jedyne kontakty z dobrym dorosłym – podkreślił Wojciech Przybysz.

Stowarzyszenie „Wędka” działa już od 10 lat na terenie Torunia.

– 4 kwietnia obchodziliśmy 10. rocznicę działania naszego Stowarzyszenia, które jest obecne w różnych formach – stacjonarnie, w internecie. W bazie mamy 350 podopiecznych, ale w „Wędce” jest dużo osób, niektórzy zostają na krócej; inni na dłużej – powiedział opiekun w Stowarzyszeniu.

Więcej na ten temat można przeczytać [tutaj]

 

 

radiomaryja.pl

 

drukuj