fot. pixabay.com

Towarzyszenie młodym. Raport Fundacji Mamy i Taty podaje, że świat młodych to coraz częściej świat mediów

Raport Fundacji Mamy i Taty wskazuje, że świat młodych to coraz częściej świat mediów. Wpycha ich w ten świat brak czasu ze strony rodziców i najbliższych. Pojawia się pęknięcie w domu, które później trudno posklejać. Młodzi potrzebują, by poświęcić im czas. Są w Polsce stowarzyszenia, które to dostrzegły i chcą młodym towarzyszyć.

Młodzi sami wskazują, że jeśli szukają gdzieś punktu odniesienia, to nie w gwiazdach filmowych, ale w rodzinie i wychowawcach. Dziś według diagnozy, jaką stawia ks. bp Grzegorz Suchodolski, doszło do pęknięcia w relacjach.

– Pytanie o kondycję młodych jest także pytaniem o kondycję naszych rodzin, dorosłych – powiedział ks. bp Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej.

Ks. bp Grzegorz Suchodolski tłumaczył, że młodzi coraz częściej odnajdują się w młodzieżowych wspólnotach i grupach, bo tam odnajdują Jezusa. Rzadziej świadectwem staje się dla nich wiara rodziców. [Fundacja Mamy i Taty] w swoim raporcie pokazuje, że świat młodych to coraz częściej świat mediów.

– Dajemy dzieciom telewizory, smartfony, komputery czy laptopy i kompletnie nie kontrolujemy tego, co nasze dzieci oglądają, co czerpią – wskazał Marek Grabowski z Fundacji „Mamy i Taty”.

Raport wskazuje, że wielu rodziców nie wie, jakie treści przeglądają ich dzieci. A to z kolei oznacza pęknięcie w relacji. Brak czasu, z jakim spotykają się młodzi w przypadku rodziców, w praktyce wpycha ich w świat mediów. Z takimi dziećmi pracuje Stowarzyszenie „Wędka” z Torunia. Wojciech Przybysz tłumaczy, że często są to dzieci albo ludzi, którzy siedzą w więzieniu, albo dzieci, których rodzice wiecznie siedzą w pracy.

– Mają te same braki. Mimo że pochodzą z dwóch różnych światów, a skutki rekompensowania sobie tych braków są te same. Często są to używki, chuligaństwo, zwrócenie uwagi na siebie – zaznaczył Wojciech Przybysz ze Stowarzyszenia „Wędka”.

Dlatego tak potrzebna jest nasza odpowiedź, odpowiedź dorosłych; oferta, w której damy młodym coś cennego – damy czas.

– Jest oddźwięk, jest odzew, jak ja poświęcam swój czas, czyli coś co jest dużo cenniejsze niż pieniądz, bilet do kina, pizza, kurtka czy buty, tylko mój czas – powiedział Wojciech Przybysz.

Potwierdzają to reakcje młodych. Stowarzyszenie „Wędka” ma ok. 350 podopiecznych.

– „Wędka” dla mnie jest „drugim domem”. Zawsze można znaleźć tam wsparcie – mówi jeden z podopiecznych.

– Jak mamy jakiś problem, to możemy się opiekunów, którzy są w „Wędce”, poradzić – dodaje inny podopieczny.

To miejsce, które inspiruje; pokazuje, że młodzi sami chcą, by dorośli im towarzyszyli. Chcą być wysłuchani, chcą, by ktoś z nimi rozmawiał, ale ich językiem. Na co także zwraca uwagę ks. bp Grzegorz Suchodolski. Prostota Ewangelii jest najkrótszą drogą do ich serca.

– Nie spotka młodych, kto w przepowiadaniu język Ewangelii zamieni na język traktatu teologicznego – zaznaczył ks. bp Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej.

Ten prosty język jest potrzebny także w internecie, tam, gdzie młodzi spędzają czas. Internet nie może zastąpić relacji, ale pozwala nawiązać relację, by później pójść dalej. Dziś taki kierunek obrało [Stowarzyszenie „Tratwa”] z diecezji kaliskiej.

– Za tym wszystkim, co człowiek może zobaczyć w internecie, za tym, są konkretni ludzie. My nie jesteśmy anonimowi – wskazał ks. Witold Kałmucki, duszpasterz młodzieży diecezji kaliskiej, ze Stowarzyszenia „Tratwa”.

„Tratwa” to cała sieć wspólnot, miejsc, gdzie młodzi mogą pytać, być wysłuchani. Duszpasterz młodzieży diecezji kaliskiej ks. Witold Kałmucki używa porównania do oddziałów kardiologicznych, które są na wyciągnięcie ręki.

– Gdzie człowiek uzyska pomoc, chociażby polegającą na tym, że ktoś się nim zainteresuje, ktoś go wysłucha, ktoś zobaczy, że on jest, to chcemy właśnie takie miejsca rozwijać i budować – powiedział ks. Witold Kałmucki.

Stowarzyszenie „Tratwa” uruchomiła specjalny telefon dla tych, którzy potrzebują porozmawiać w dużym zaufaniu. Stowarzyszenie każdego roku organizowało festiwal, na którym młodzi mogli brać udział w warsztatach i rozwijać swoje zainteresowania.

 

TV Trwam News

drukuj