fot. PAP/Darek Delmanowicz

Fundacja Mamy i Taty zaprezentowała propozycję noweli Prawa Oświatowego ws. zajęć dodatkowych

Fundacja Mamy i Taty zaprezentowała projekt noweli Prawa Oświatowego wprowadzający kontrolę zajęć prowadzonych w szkołach przez organizacje zewnętrzne.

Projekt ma na celu danie rodzicom realnego prawa do wychowania dzieci w zgodzie ze swoim światopoglądem. Nowela zakłada, że przeprowadzenie zajęć w szkole przez organizację lub stowarzyszenie z zewnątrz będzie wymagało zgody (dyrektora po uzyskaniu pozytywnej opinii rady placówki) oraz wyrażeniu zgody przez rodziców.

Rodzice będą musieli otrzymać prospekt informacji dotyczący założeń i formy planowanych zajęć. Jeśli w ciągu 7 dni od otrzymania prospektu rodzic nie zgłosi zastrzeżeń, dyrektor będzie traktował to jako zgodę na uczestnictwo dziecka w zajęciach.

Jednocześnie działalność danej organizacji w szkole nie może wykraczać poza informacje przedstawione w prospekcie – mówi prezes Fundacji Mamy i Taty, Marek Grabowski.

Często ich dzieci trafiają na zajęcia, na które tak naprawdę rodzice, jakby wiedzieli czego te zajęcia dotyczą, to by tych dzieci nie puścili. Natomiast po fakcie pojawia się refleksja, że coś jest nie tak, czasami tak też bywają zaskoczone dyrekcje. Najbardziej kontrowersyjne zajęcia dotyczą sfery związanej ze sferą intymną, ze sferą edukacji seksualnej. W tych kwestiach jest najwięcej nadużyć. Mamy na przykład informację o zajęciach, które nazywają się warsztatami plastycznymi, a faktycznie są pewną formą edukacji seksualnej, bardzo radykalnej – wskazuje Marek Grabowski.

Obecnie Fundacja rozważa, czy projekt skieruje do resortu edukacji czy też będzie zabiegać, aby został wprowadzony do Sejmu jako projekt poselski.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj