fot. pixabay.com

M. Grabowski: Nikt nie zmusi nikogo do posiadania dzieci ze względu na poprawę sytuacji demograficznej. Z tego, co wychodzi nam z analiz i badań, to ewidentnie widać, że potrzebujemy bardziej pozytywnego klimatu dla rodziny. Rodziny potrzebują bezpieczeństwa, dlatego że czują się zagrożone

W Fundacji pracujemy teraz nad raportem, który dotyczy kwestii związanych z rodziną, małżeństwem, dzietnością. Nie do końca lubię słowo demografia, bo ono jest bardzo zimne, naukowe. Nikt nie zmusi nikogo do posiadania dzieci ze względu na poprawę sytuacji demograficznej. Z tego, co wychodzi nam z analiz i badań, to ewidentnie widać, że potrzebujemy bardziej pozytywnego klimatu dla rodziny. Rodziny potrzebują bezpieczeństwa, dlatego że czują się zagrożone m.in. przez wojnę, wszystko to, co dzieje się wokoło, brak pewności, brak rozwiązań systemowych, które dają zabezpieczenie rodzinom. To wszystko przyczynia się do tego, że faktycznie jest jakiś lęk przed posiadaniem dzieci – mówił Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy, który zakłada, iż rodziny z co najmniej dwójką dzieci nie będą płacić podatku PIT. Ulga ma być wsparciem dla polskich rodzin. To przełomowe rozwiązanie w polityce podatkowej, które zwraca uwagę na wkład rodziców nie tylko w bieżący rozwój gospodarki, ale także w przyszły system emerytalny. Jest to także odpowiedź na rosnące potrzeby demograficzne Polski i wyraz uznania dla roli, jaką rodziny pełnią w zapewnieniu dalszego rozwoju kraju.

Prezydent Karol Nawrocki dokonał dość przełomowego kroku w myśleniu o polskiej ekonomii. Wychowując dzieci, dostajemy pewną bonifikatę za ten czas i poświęcenie. Każdy z rodziców, płacąc wysoki VAT i wszelkie inne podatki, wkłada bardzo dużo do budżetu państwa. Dodatkowo wkłada także bardzo dużo do przyszłego systemu emerytalnego poprzez wychowanie i rozwój dzieci. Bardzo się cieszę z kroku, bo sam od wielu lat optowałem za tym, żeby tego typu rozwiązania były wprowadzone. Cieszę się, że prezydent chce wprowadzić to rozwiązanie, nie jakieś pośrednie z liczeniem skomplikowanych iloczynów, rozwiązań, które pewnie nabiłyby pieniądze różnym biurom księgowym. Tutaj jest jasna zasada, że jeśli masz dwójkę dzieci, to nie płacisz podatku PIT – stwierdził Marek Grabowski.

Podjęta przez prezydenta decyzja o wprowadzeniu ulgi podatkowej dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci to krok, który z jednej strony uznaje ogromny wysiłek, jaki wiąże się z wychowaniem potomstwa, a z drugiej strony stanowi realną pomoc dla rodzin, które codziennie stawiają czoła wyzwaniom związanym z utrzymaniem dzieci. Warto zauważyć, że podobne propozycje pojawiały się już w ramach poprzednich rządów, a ich celem było nie tylko wsparcie rodzin, ale także zachęta do posiadania dzieci przy jednoczesnym unikaniu praktyk rozdawnictwa, które mogą nie przynieść długofalowych korzyści.

To jest rozwiązanie pozwalające na docenienie wysiłku, który wiąże się z wychowaniem dzieci. Dodatkowo pozwala na to, żeby trochę ulżyć rodzinom. Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł, który stanowi dużą rewolucję. To jest rozwiązanie, które pojawiało się w poprzednim ministerstwie rodziny czy w radzie rodziny. Ono zachęca, żebyśmy mieli dzieci, a jednocześnie nie jest to element gołego programu rozdawnictwa – zauważył prezes Fundacji Mamy i Taty.

Fundacja Mamy i Taty przygotowuje obecnie raport dotyczący kwestii związanych z rodziną, małżeństwem i dzietnością. Z analiz wynika, że kluczowym elementem w tworzeniu sprzyjającego klimatu dla rodziny jest poczucie bezpieczeństwa. Obecnie rodziny borykają się z wieloma wyzwaniami, takimi jak niepewność ekonomiczna, brak systemowych rozwiązań czy zagrożenia zewnętrzne, co wpływa na decyzje o posiadaniu dzieci.

– W fundacji pracujemy teraz nad raportem, który dotyczy kwestii związanych z rodziną, małżeństwem, dzietnością. Nie do końca lubię słowo demografia, bo ono jest bardzo zimne, naukowe. Nikt nie zmusi nikogo do posiadania dzieci ze względu na poprawę sytuacji demograficznej. Z tego, co wychodzi nam z analiz i badań, to ewidentnie widać, że potrzebujemy bardziej pozytywnego klimatu dla rodziny. Rodziny potrzebują bezpieczeństwa, dlatego że czują się zagrożone m.in. przez wojnę, wszystko to, co dzieje się wokoło, brak pewności, brak rozwiązań systemowych, które dają zabezpieczenie rodzinom. To wszystko przyczynia się do tego, że faktycznie jest jakiś lęk przed posiadaniem dzieci – oznajmił gość programu „Polski punkt widzenia”.

Zmiany, które wejdą w życie od września w polskich szkołach, budzą wielkie wątpliwości. Planowane jest zmniejszenie wymiaru lekcji religii i wprowadzenie edukacji zdrowotnej, która wzbudza obawy rodziców i nauczycieli. To poważna dewastacja polskiego systemu edukacji. Zamiast kształtować dzieci w duchu tradycyjnych wartości minister Barbara Nowacka dąży do wyeliminowania dzieci z rodziny i promuje kontrowersyjne poglądy. W tym kontekście pojawia się konieczność obrony polskiej tożsamości narodowej i chrześcijańskich fundamentów wychowania, które w oczach wielu powinny stanowić podstawę edukacji w Polsce.

Dewastacja polskiej szkoły, która ma miejsce przez ostatnie 1.5 roku, jest czymś niewyobrażalnym. Nie wiem, czy to można porównać z problemami, które generowały Prusy, przeciwko czemu protestowały dzieci we Wrześni. Mamy teraz program deprawacji dzieci, który próbuje je całkowicie wyalienować z życia rodzinnego. Wprowadza się programy absolutnej deprawacji seksualnej, promocji zboczeń. To jest nieakceptowalne. Mam nadzieję, że ministerstwo zawładnięte przez chorą ideologię zmieni władzę i zostanie odbite. Nie możemy zgadzać się na to, co się dzieje. Powinniśmy przede wszystkim nie pozwalać na udział naszych dzieci w złym programie edukacji zdrowotnej. Musimy także pilnować, czy w ogóle będą jakieś lektury szkolne związane z historią i literaturą Polski. Pamiętajmy, iż minister Barbara Nowacka walczy z polskością i chrześcijaństwem – akcentował Marek Grabowski.

radiomaryja.pl

drukuj