Rolnicy alarmują: do Polski coraz częściej importuje się makarony, kasze czy mrożone pieczywo
Gospodarze ostrzegają że na polski rynek trafiają nie tylko importowane zboża i mąka, ale coraz częściej gotowe produkty zbożowe. Rolnik i młynarz Piotr Wlazły z gminy Burzenin powiedział w Telewizji Trwam, że do kraju importowane są m.in. makarony, kasze czy mrożone pieczywo, co uderza w krajowy rynek przetwórstwa.
Zaznaczył, że gotowe i mrożone pieczywo, które jest następnie wypiekane lub odgrzewane w placówkach handlowych, pogarsza sytuację lokalnych piekarni i ogranicza ich możliwości sprzedaży.
Piotr Wlazły powiedział w programie „Wieś to też Polska”, że gotowe pieczywo w sklepach jest dużo słabszej jakości.
– Nie ma mody na pieczywo. Markety zrobiły swoje. Gros przychodzi pieczywa gotowego, mrożonego. Tam jest po prostu tylko odgrzewane. A klient, robiąc zakupy w dużym powierzchniowo sklepie, już nie przychodzi gdzie indziej. Zaopatruje się w większości w marketach. Jakość jest nieporównywalna. To jest wszystko na proszkach, na chemii. Tak samo mąki. Kiedyś się robiło mieszankę zbożową, tak zwany bukiet. Z iluś partii zbóż powstawała mąka. A w tej chwili bierze się taką pierwszą lepszą mąkę, jak to mówili, że mąka-ziarno przemysłowe. Ładuje się chemię i pisze się na spodzie cieniutkim druczkiem: mąki standaryzowane. I to ludzie jedzą – podkreślił Piotr Wlazły.
Rozmówca TV Trwam dodał, że presja na krajowe przetwórstwo przekłada się też na sytuację rolników, którzy mają problem ze zbytem ziarna i pełne magazyny.
Jak powiedział, część rolników pozostawia zboże w depozytach i później sprzedaje po aktualnej cenie, co jest tylko częściowym rozwiązaniem problemu.
RIRM




