Dr K. Kawęcki o jesiennych wyborach: To nie wynik PiS i PO zadecyduje o przyszłym rządzie, tylko wyniki pozostałych ugrupowań
Koncentrujemy się na wynikach Prawa i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej, co jest oczywiście ważne, ale tutaj mamy pewną stabilizację i sądzę, że ona się utrzyma, tzn. przewaga PiS. Tylko pytanie, ile będzie tych procent, bo to jest ważne, czy będzie przekroczenie 35 proc., czy też nie, gdyż Platforma ma problemy z przekroczeniem 30 procent. Ale to nie wynik tych dwóch ugrupowań zadecyduje o przyszłym rządzie, tylko wyniki pozostałych ugrupowań, w tym przypadku zwłaszcza Trzeciej Drogi, ponieważ wydaje się, że wynik Konfederacji będzie w granicach 13, może 15 proc., natomiast Lewica zostanie chyba w granicach 8 procent – powiedział dr Krzysztof Kawęcki, historyk i politolog, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Radia Maryja.
Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 idą wspólnie do wyborów, co w ostatnim czasie nie było takie pewne. W sobotę decyzję zaakceptowali przedstawiciele obu partii [czytaj więcej].
– Trzeba powiedzieć, że koncepcja Trzeciej Drogi jako nowej jakości politycznej jest już przeszłością, ale już u jej początków nie leżały kwestie natury programowej, ale bardziej kwestie pragmatyczne związane ze stosunkowo niskimi wówczas sondażami, z niskim poparciem, zwłaszcza dla PSL. Dla Polskiego Stronnictwa Ludowego to była próba ratowania się, a wówczas notowania Szymona Hołowni były nieco wyższe – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.
W Polsce, aby wejść do Sejmu, trzeba przekroczyć ośmioprocentowy próg wybroczy. Politolog zwrócił uwagę, że koalicja tzw. Trzeciej Drogi jest w stanie go przekroczyć.
– Myślę, że jeśli te osiem procent zostanie przekroczone, to będzie to pewien sukces. Jednak biorąc pod uwagę sytuację, która jest w tej chwili, nie sądzę, żeby Trzecia Droga osiągnęła dwucyfrowe poparcie – zaznaczył.
Gość TV Trwam został zapytany, dlaczego poparcie, które uzyskał Szymon Hołownia podczas wyborów prezydenckich, nie zostało utrzymane przez jego partię.
– Przede wszystkim pewnie efekt tzw. świeżości, nowości szybko się skończył. Brak doświadczenia ze strony Szymona Hołowni, ale myślę, że też jego osobowość, pewien styl prowadzenia kampanii, w ogóle uczestnictwa w życiu publicznym był chyba nie do końca akceptowalny – wyjaśnił.
Zwrócił również uwagę, że Trzecia Droga nie była niczym nowym w przestrzeni społecznej, jak i politycznej.
– Przede wszystkim Polskie Stronnictwo Ludowe jest chyba jedną z najbardziej systemowych partii, które mają też swój udział w różnych patologiach życia politycznego, społecznego, gospodarczego jeszcze w latach 90 ubiegłego wieku. Natomiast Szymon Hołownia, jego styl prowadzenia polityki czy wybory personalne pokazują, że jednak nie jest w stanie oderwać się od współczesnego życia politycznego i pewnych schematów – zauważył dr Krzysztof Kawęcki.
Na pytanie, jak będą wyglądać ławy sejmowe w przyszłej kadencji parlamentu, politolog odpowiedział, że zbyt często koncentrujemy się na wynikach czołówki.
– Koncentrujemy się na wynikach Prawa i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej, co jest oczywiście ważne, ale tutaj mamy pewną stabilizację i sądzę, że ona się utrzyma, tzn. przewaga PiS. Tylko pytanie, ile będzie tych procent, bo to jest ważne czy będzie przekroczenie 35 proc., czy też nie, gdyż Platforma ma problemy z przekroczeniem 30 procent. Ale to nie wynik tych dwóch ugrupowań zadecyduje o przyszłym rządzie, tylko wyniki pozostałych ugrupowań, w tym przypadku zwłaszcza wspomnianej Trzeciej Drogi, ponieważ wydaje się, że wynik Konfederacji będzie w granicach 13, może 15 procent, natomiast Lewica zostanie chyba w granicach 8 proc. Jednak w dużym stopniu będzie to zależało od tego, jaki wynik uzyska Trzecia Droga – ocenił gość TV Trwam.
Dr Krzysztof Kawęcki wyraził swoją opinię na temat przyszłości Konfederacji w powyborczym scenariuszu.
– Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że Konfederacja nie wejdzie w żaden układ polityczny ani z PiS, ani z opozycją czy precyzyjnie z PO. Nie będzie nieoficjalnego porozumienia np. na poziomie parlamentu w przypadku, gdyby Platforma utworzyła rząd i również w przypadku PiS, chociaż oczywiście pewnie jest takie skrzydło i to mocne w Konfederacji, dla którego być może bliższa jest nawet Platforma Obywatelska. Myślę tutaj o tzw. nurcie wolnościowym, którego twarzami są Sławomir Mentzen i Przemysław Wipler, ale wydaje mi się, że przetrwa strategia, że nikogo nie wspieramy i czekamy na ewentualne przesilenie, czyli być może kolejne wybory np. wiosną 2024 roku – wskazał.
radiomaryja.pl




