fot. facebook.com/PrawicaKawecki/

Dr K. Kawęcki o jesiennych wyborach: To nie wynik PiS i PO zadecyduje o przyszłym rządzie, tylko wyniki pozostałych ugrupowań

Koncentrujemy się na wynikach Prawa i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej, co jest oczywiście ważne, ale tutaj mamy pewną stabilizację i sądzę, że ona się utrzyma, tzn. przewaga PiS. Tylko pytanie, ile będzie tych procent, bo to jest ważne, czy będzie przekroczenie 35 proc., czy też nie, gdyż Platforma ma problemy z przekroczeniem 30 procent. Ale to nie wynik tych dwóch ugrupowań zadecyduje o przyszłym rządzie, tylko wyniki pozostałych ugrupowań, w tym przypadku zwłaszcza Trzeciej Drogi, ponieważ wydaje się, że wynik Konfederacji będzie w granicach 13, może 15 proc., natomiast Lewica zostanie chyba w granicach 8 procent – powiedział dr Krzysztof Kawęcki, historyk i politolog, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Radia Maryja.

Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 idą wspólnie do wyborów, co w ostatnim czasie nie było takie pewne. W sobotę decyzję zaakceptowali przedstawiciele obu partii [czytaj więcej].

Trzeba powiedzieć, że koncepcja Trzeciej Drogi jako nowej jakości politycznej jest już przeszłością, ale już u jej początków nie leżały kwestie natury programowej, ale bardziej kwestie pragmatyczne związane ze stosunkowo niskimi wówczas sondażami, z niskim poparciem, zwłaszcza dla PSL. Dla Polskiego Stronnictwa Ludowego to była próba ratowania się, a wówczas notowania Szymona Hołowni były nieco wyższe – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.

W Polsce, aby wejść do Sejmu, trzeba przekroczyć ośmioprocentowy próg wybroczy. Politolog zwrócił uwagę, że koalicja tzw. Trzeciej Drogi jest w stanie go przekroczyć.

Myślę, że jeśli te osiem procent zostanie przekroczone, to będzie to pewien sukces. Jednak biorąc pod uwagę sytuację, która jest w tej chwili, nie sądzę, żeby Trzecia Droga osiągnęła dwucyfrowe poparcie – zaznaczył.

Gość TV Trwam został zapytany, dlaczego poparcie, które uzyskał Szymon Hołownia podczas wyborów prezydenckich, nie zostało utrzymane przez jego partię.

Przede wszystkim pewnie efekt tzw. świeżości, nowości szybko się skończył. Brak doświadczenia ze strony Szymona Hołowni, ale myślę, że też jego osobowość, pewien styl prowadzenia kampanii, w ogóle uczestnictwa w życiu publicznym był chyba nie do końca akceptowalny – wyjaśnił.

Zwrócił również uwagę, że Trzecia Droga nie była niczym nowym w przestrzeni społecznej, jak i politycznej.

Przede wszystkim Polskie Stronnictwo Ludowe jest chyba jedną z najbardziej systemowych partii, które mają też swój udział w różnych patologiach życia politycznego, społecznego, gospodarczego jeszcze w latach 90 ubiegłego wieku. Natomiast Szymon Hołownia, jego styl prowadzenia polityki czy wybory personalne pokazują, że jednak nie jest w stanie oderwać się od współczesnego życia politycznego i pewnych schematów – zauważył dr Krzysztof Kawęcki.

Na pytanie, jak będą wyglądać ławy sejmowe w przyszłej kadencji parlamentu, politolog odpowiedział, że zbyt często koncentrujemy się na wynikach czołówki.

Koncentrujemy się na wynikach Prawa i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej, co jest oczywiście ważne, ale tutaj mamy pewną stabilizację i sądzę, że ona się utrzyma, tzn. przewaga PiS. Tylko pytanie, ile będzie tych procent, bo to jest ważne czy będzie przekroczenie 35 proc., czy też nie, gdyż Platforma ma problemy z przekroczeniem 30 procent. Ale to nie wynik tych dwóch ugrupowań zadecyduje o przyszłym rządzie, tylko wyniki pozostałych ugrupowań, w tym przypadku zwłaszcza wspomnianej Trzeciej Drogi, ponieważ wydaje się, że wynik Konfederacji będzie w granicach 13, może 15 procent, natomiast Lewica zostanie chyba w granicach 8 proc. Jednak w dużym stopniu będzie to zależało od tego, jaki wynik uzyska Trzecia Droga – ocenił gość TV Trwam.

Dr Krzysztof Kawęcki wyraził swoją opinię na temat przyszłości Konfederacji w powyborczym scenariuszu.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że Konfederacja nie wejdzie w żaden układ polityczny ani z PiS, ani z opozycją czy precyzyjnie z PO. Nie będzie nieoficjalnego porozumienia np. na poziomie parlamentu w przypadku, gdyby Platforma utworzyła rząd i również w przypadku PiS, chociaż oczywiście pewnie jest takie skrzydło i to mocne w Konfederacji, dla którego być może bliższa jest nawet Platforma Obywatelska. Myślę tutaj o tzw. nurcie wolnościowym, którego twarzami są Sławomir Mentzen i Przemysław Wipler, ale wydaje mi się, że przetrwa strategia, że nikogo nie wspieramy i czekamy na ewentualne przesilenie, czyli być może kolejne wybory np. wiosną 2024 roku – wskazał.

radiomaryja.pl

drukuj