Miłość zabezpieczona dla Jezusa

Święta Rodzina otrzymała od Boga misję specjalną. Stała się przestrzenią, którą zabezpieczył Bóg dla swojego Syna. Jest to przestrzeń serca i miłość między mężczyzną a kobietą, między św. Józefem a Matką Najświętszą.

Rozważając tę tajemnicę, rzadko analizujemy rolę św. Józefa w Bożej misji, a także – patrząc po ludzku – w ziemskim życiu Jezusa i Maryi. Opiekun Świętej Rodziny tymczasem musiał się wykazać wielką wiarą i siłą. Bez wątpliwości i pytań – czyli prawdziwie po męsku – przyjął Boże powołanie. Z jego postawy współcześni ojcowie mogą się uczyć mądrości i męstwa. Jak powiedział ks. bp Stanisław Stefanek św. Józef uczy mężczyzn potrójnej sprawności.

Rolę opiekuna Jezusa i Maryi, św. Józef poznawał powoli. Wiele rzeczy było przed nim zakrytych. Nie rozumiejąc swojego posłannictwa niekiedy błądził.

– Nie zrozumiał na przykład sytuacji, jaka miała miejsce po zwiastowaniu, że jego małżonka – z którą nie zamieszkał wspólnie i z którą wcześniej ustalili, że nie będzie współżycia – oczekuje dziecka. (…) Bał się przyjąć swoją małżonkę, a szczególnie bał się tego, że będzie musiał wystawić ją na sąd. Mężczyzna bowiem, który stwierdziłby, że jego żona jest matką, a nie byłoby to jego dziecko, powinien publicznie osądzić swoją żonę. (…) W tej sytuacji próbował pójść własną drogą, dlatego Bóg musiał korygować jego ludzkie pomysły i naprowadzać na tę rolę, jaką odegrał – podkreslił  ks. bp. Stanisław Stefanek.

Św. Józef podejmuje powołanie, bo – jak powiedział ks. bp Stanisław Stefanek – bardzo ważny był autorytet mówiącego, czyli Boga. Poza tym św. Józef  nie chciał zniesławić Maryi, a to świadczy o tym, że Ją kochał – zauważył ks. bp Stanisław Stefanek.

O św. Józefie mówi się jako o opiekunie Jezusa i Maryi. Oznacza to, że jego zadaniem było dbanie o bezpieczeństwo Świętej Rodziny w każdym aspekcie. Patrząc po ludzku, można powiedzieć, że na ziemi pełnił rolę męża Maryi i ojca Jezusa.

– My mówimy: opiekun, podkreślając wymiar obecności św. Józefa. Ale sama Matka Najświętsza nazwała św. Józefa ojcem: „Ojciec Twój i ja”. Wypowiedziała te słowa wtedy, kiedy dwunastoletni Pan Jezus został w świątyni. I to była rola, którą wyznaczył św. Józefowi w swojej odwiecznej decyzji Bóg Ojciec – wyjaśnił ks. bp Stanisław Stefanek.

Ks. bp Stanisław Stefanek dodał, że współcześni ojcowie mogą się uczyć od św. Józefa przede wszystkim potrójnej sprawności.

Pierwszą ze sprawności jest wrażliwość na drugiego człowieka. Dzisiaj bowiem ludzie są trochę egoistyczni i drugi człowiek często jest dla mnie o tyle ważny, o ile pomaga w realizacji mojego programu.

–  Wchodząc w małżeństwo bardzo często myślę o pomocy, którą drugi człowiek może wnieść do mojego programu. Podczas, gdy kolejność jest taka, że najpierw muszę się dobrze wsłuchać w program drugiej strony. Oczywiście, w tym jest zawarta w jakimś wymiarze, a nieraz nawet w istotnym wymiarze, również ta moja kariera i pragnienia. To przecież jest wspólna droga, ale akcenty emocjonalne i etyczno – ofiarne są początkiem studium drugiej osoby. Dzisiaj młody człowiek, młody mężczyzna, wchodząc w małżeństwo powinien bardzo dobrze studiować swoją współmałżonkę – zwrócił uwagę ks. bp Stanisław Stefanek.

Drugą sprawnością jest wrażliwość na głos Boga.

– Proszę zauważyć, że św. Józef nie podejmuje nawet jednego zdania rozmowy co do swojego powołania. Matka Najświętsza pyta Archanioła: „Jak się to stanie skoro nie znam męża?”. Ona chce wiedzieć, jak może być matką, skoro jest postanowienie, że nie będą współżyć. Św. Józef nie pytał tylko uczynił tak, jak mu wskazał Anioł. Uczynić – to jest typowa męska reakcja. A dlaczego uczynił? Bo istotną rolę odgrywał tu autorytet mówiącego, czyli zawierzenie Bogu. Pełne zawierzenie czegoś, czego nie zrozumiał, bo przecież Ewangelia mówi wyraźnie, że: „nie rozumiał – wyjaśnił ks. bp Stanisław Stefanek.

Trzeci wymiar to bezinteresowna miłość.

– Bezinteresowna, bo ona jest wnioskiem, ona jest prostą sprawnością, która wynika z dwóch pierwszych przesłanek. I to jest wspaniała szkoła dla dzisiejszych mężczyzn. Poczucie bezpieczeństwa, które rodzi się nie tyle ze sprawności ojca i tej sprawności zawodowej, a więc że zarabia na chleb; i tej sprawności fizycznej, czyli że broni mnie przed niebezpieczeństwem, przed jakimkolwiek zagrożeniem, ale to poczucie bezpieczeństwa rodzi się z miłości – stwierdził ks. bp Stanisław Stefanek.

Ks. biskup wyjaśnił też, czym jest poczucie bezpieczeństwa. Jak powiedział mamy z nim do czynienia wtedy, kiedy dziecko jest pewne miłości ojca. Oznacza to akceptację i pomoc w każdej sytuacji, nawet wtedy gdy dziecko postąpiło źle. Zawinione sytuacje mogą być także dobrą okazją do zbliżenia się ojca i dziecka – powiedział ks. bp Stanisław Stefanek. Dodał, że ojciec ma wiele „gestów zabezpieczających”, są nimi np. poświęcanie czasu, cierpliwość, dokonywanie korekty zachowania.

Bardzo istotne są także – na co zwraca uwagę ks. bp Stanisław Stefanek – emocjonalne relacje między ojcem i matką. Dobrze jest gdy dziecko widzi miłość wzajemną rodziców. To jest wymiar zabezpieczenia obecności matki, co jest niezwykle ważne dla rozwoju zarówno syna, jak i córki. Dziecko obserwując uczy się relacji pomiędzy ojcem i matką.

Inna ważną kwestią, na którą zwrócił uwagę ks. biskup jest odpowiedzialne podejście do obowiązków zawodowych. Jak powiedział ks. bp Stanisław Stefanek dziecko nie musi podejmować tych samych zajęć co rodzice, nie musi mieć takiego samego zawodu, ale patrząc na ojca powinno widzieć mężczyznę, który bierze odpowiedzialności za podjęte obowiązki: słowność, dokładność, uczciwość, prawdomówność itd., czyli społeczne cnoty. Dziecko ma duże zapotrzebowanie – widzieć w ojcu bardzo zwartą konsekwentną osobowość.

Ks. bp Stanisław Stefanek powiedział też, że misja, którą podjęła Święta Rodzina z woli Boga, jest misją szczególną, ponieważ to jest przestrzeń serca i miłość między mężczyzną a kobietą, między św. Józefem a Matką Najświętszą, którą zabezpieczył Bóg dla swojego Syna. Zaznaczył, że Chrystus urodził się w atmosferze miłości, głębokiej ludzkiej miłości. Wynikało to z otwarcia się Maryi i św. Józefa na Boga. Właśnie to podejście powinno charakteryzować każda rodzinę.

– To jest sprawność, którą każda rodzina na początku powinna w jakiś sposób ofiarować Bogu. Równocześnie jest to niepodważalna rola. Ale podobną rolę dokładnie w tym samym miejscu podejmuje każda rodzina przez dziecko, które jest darem Boga. Ostatecznie Bóg decyduje o początku życia ludzkiego. Rodzice są współpracownikami Boga i podejmują według własnej woli ofiarnego wyboru współpracę, umożliwiając Panu Bogu realizowanie planu W pewnym wymiarze trzeba powiedzieć: TAK – powiedział ks. bp Stanisław Stefanek.

Ks. biskup dodał, że dzisiejsi rodzice, jeśli chcą właściwie wypełniać swoje zadania, powinni stworzyć właściwą atmosferę miłości. Można ją czerpać z głębi Świętej Rodziny. To jest szkoła, której Bóg nigdy nie zamknie, a w której młodzi małżonkowie mogą pobierać naukę rodzicielstwa, macierzyństwa i ojcostwa.

POLECAMY WYPOWIEDŹ KS. BP. STANISŁAWA STEFANKA pt: Święta Rodzina z woli Boga misją bardzo specjalną

RIRM 

drukuj