Wpisy

[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy o „krwawym świętowaniu” – banderowskich zbrodniach podczas świąt Bożego Narodzenia w 1943 roku: Mieliśmy do czynienia wręcz z szatańskim celebrowaniem zbrodni. Gloryfikacja zła personalnego stała się immanentną częścią ich ideologii

Mieliśmy do czynienia wręcz z szatańskim celebrowaniem zbrodni (…). Błogosławiony ks. bp Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski, w swoim dziele „Problem ukraiński” z perspektywy 1932 roku wprost powiedział, że „nacjonalizm u nas zaczął nabierać cech satanizmu”. Gloryfikacja zła personalnego stała się immanentną częścią ich ideologii (…). Święta Bożego Narodzenia były okazją do zadania niesamowitych cierpień i zastąpienia tego pięknego i do bólu rodzinnego okresu – bo wiemy, z jaką radością czekamy na święta Bożego Narodzenia – przerażającą rzezią. Słów brakuje, żeby opisać zbrodnie, jakich się dopuszczono wtedy na Polakach – powiedział prof. Włodzimierz Osadczy, historyk, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak o świętach Bożego Narodzenia podczas II wojny światowej: Nawet jeżeli wieczerza wigilijna była skromna i nie można było kultywować różnych tradycyjnych zwyczajów świątecznych, pamiętano, że najważniejszy w czasie świąt jest Pan Bóg

Trzeba podkreślać, że mimo ciężkich warunków i głodu, a czasami także osobistych tragedii, wszyscy starali się, aby święta Bożego Narodzenia zachowały chociaż odrobinę świątecznego nastroju. Przede wszystkim pamiętano o wymiarze chrześcijańskim i religijnym. Nawet jeżeli wieczerza wigilijna była skromna i nie można było kultywować różnych tradycyjnych zwyczajów świątecznych, pamiętano, że najważniejszy w czasie świąt jest Pan Bóg. Do Niego zwracano się ze wszystkimi troskami (…). Polacy starali się – pomimo trudnych warunków i tego, że nie można było zdobyć niczego kojarzącego się ze świętami – dążyć do pewnej normalności, starając się przejść do względnego porządku nad codziennymi szykanami, terrorem ze strony okupantów– powiedział prof. Wojciech Polak, historyk, dyrektor Centrum Badania Historii „Solidarności” i Oporu Społecznego w PRL, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Ks. prof. M. Chmielewski o fenomenie kolęd: Możemy się poczuć trochę jak aniołowie, którzy zwiastowali Radosną Nowinę

Śpiewanie kolęd pozwala nam razem poczuć wspólnotę ze sobą, ale jednocześnie przybliża nas do tajemnicy Wcielenia. Śpiew bowiem to jest zaangażowanie także naszych zmysłów, naszych władz w to misterium. Możemy się poczuć nawet trochę jak aniołowie, rozśpiewani nad polami Betlejem, którzy w ten sposób zwiastowali pasterzom Radosną Nowinę – mówił w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja Ks. prof. Marek Chmielewski.

[TYLKO U NAS] A. Plucińska: Nasi przodkowie kierowali się prostotą pastuszków i mądrością Mędrców ze Wschodu, którzy pochylali się nad Dzieciątkiem w żłóbku. Człowiek współczesny koncentruje się na gadżetach, a nie na sensie Bożego Narodzenia

Kiedy przyjrzymy się naszym przygotowaniom do świąt Bożego Narodzenia i porównamy je z przygotowaniami naszych przodków, widzimy, że oni (przodkowie) kierowali się prostotą i mądrością. Była to prostota pastuszków i mądrość Mędrców ze Wschodu, którzy pochylali się nad Dzieciątkiem w żłóbku. W tej chwili krzątanina i bieganina powoduje, że człowiek współczesny koncentruje się na gadżetach, a nie na sensie, odpowiednim przeżywaniu i oddawaniu czci Wielkiemu Królowi – powiedziała Aldona Plucińska, etnograf i kulturoznawca.