fot. PAP

Wigilie dla osób samotnych

W kilku miastach Polski zorganizowano Wigilie dla potrzebujących i opuszczonych. Wspólne wieczerze odbyły się m.in. w Białymstoku, Krakowie i Częstochowie.

Kilkaset osób wzięło udział w miejskiej szóstej już Wigilii w Białymstoku. Mieszkańcy podzielili się opłatkiem, śpiewali kolędy, a także zostali pobłogosławieni przez duchownych dwóch wyznań: katolickiego i prawosławnego.

Wigilia w Białymstoku organizowana jest głównie z myślą o osobach samotnych, biednych, ale przychodzą na nią wszyscy chętni. Na przybyłych czekał postny posiłek – przygotowano m.in. kilkanaście tysięcy pierogów i 300 kg karpia. Każdy mógł też zabrać potrawy do domu.

Organizatorem wigilii jest białostockie Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie „Droga”. Jej szef, ojciec Edward Konkol podkreślał, że miejskie spotkanie wigilijne mieszkańców Białegostoku nie jest tylko organizowane z myślą o najbiedniejszych i potrzebujących, którzy mogą otrzymać potrawy na wigilię, ale głównie z myślą o osobach, które potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem, bo na przykład są samotni, albo osobach, które są gotowe innym ludziom „podać swoją dłoń”.

Powiedział, że przy okazji poprzednich tego typu spotkań spotkał starszych ludzi, którzy wyrażali swoją radość z miejskiej wigilii, bo od wielu lat z nikim nie dzielili się opłatkiem.

„Przez wiele lat nikt im życzeń nie złożył tak, żeby ich ktoś dotknął.(…) To są rzeczy niebywałe. My się nie spodziewamy, że coś takiego ma miejsce, że coś takiego się dzieje” – mówił ojciec Konkol.

Wigilia miejska odbywa się głównie dzięki wsparciu darczyńców – firm, które przygotowują na nią potrawy

Posiłki będą wydawane do zmroku. Jak mówi organizator charytatywnego przedsięwzięcia restaurator Jan Kościuszko co roku na Wigilię przychodzi bardzo dużo osób, część przyjeżdża z odległych miejsc Polski. „Smutne są rekordy ilości posiłków, które wydajemy. Z jednej strony mamy satysfakcję, że tylu osobom możemy pomóc, z drugiej strony przykre jest, że aż tylu ludzi wymaga wsparcia” – powiedział Kościuszko.Setki osób przyszły w niedzielę na krakowski Rynek Główny na XVI Wigilię dla Potrzebujących. Jej organizatorzy przygotowali 250 tys. sztuk pierogów i 8 tys. litrów barszczu i zupy grzybowej.

Na Rynku zbierane są produkty o przedłużonym terminie przydatności do spożycia: konserwy, makarony, cukier, słodycze, które na

bieżąco są wydawane potrzebującym. Uczestnicy Wigilii otrzymają też paczki zrobione z darów przekazanych przez sponsorów.

„Jestem samotny. Nie chcę się nikomu narzucać i wpraszać. Jutro w Wigilię będę u ojców kapucynów, tam jest bardzo przyjemnie. Ważne, że dziś tu na Rynku wszystko odbywa się w spokojnej, miłej atmosferze” – powiedział pan Mieczysław.
„Ja jestem pierwszy raz na takiej imprezie. Mogę tylko sam mieć pretensję do siebie, że tak sobie ułożyłem życie. Jestem bezrobotny, bez prawa do zasiłku. Każdy chciałby coś mieć, a tymczasem nie ma na rybę ani na nic” – mówił pan Jacek.

W zeszłym roku podczas Wigilii dla Potrzebujących wydano ponad 52 tysiące porcji jedzenia.

Wigilię zorganizowano również w centrum Częstochowy. Uczestniczyło w niej ok. 200 bezdomnych osób. Wraz z wiernymi modlił się ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Wigilię przygotowała częstochowska Caritas. Wspólne wieczerze odbyły się także w ostatnich dniach w stołówkach przy częstochowskich parafiach m.in. Miłosierdzia Bożego, św. Antoniego, św. Rodziny oraz w stołówce Caritas Domu Miłosierdzia im. Jana Pawła II.

PAP/RIRM 

drukuj