fot. PKWP

PKWP uruchamia pomoc dla chrześcijan w Pakistanie

W związku z pandemią koronawirusa sytuacja chrześcijan mieszkających w Pakistanie znacznie się pogorszyła. Wielu z nich zostało zwolnionych z pracy w obawie przed zarażaniem swoich pracodawców. Pomoc Kościołowi w Potrzebie uruchamia pomoc finansową dla 5 tys. chrześcijańskich rodzin. Jak zaznacza PKWP, w Pakistanie wciąż występuje plaga prześladowań chrześcijan. Według Rady Praw Człowieka w Pakistanie oraz Ruchu na rzecz Solidarności i Pokoju w Pakistanie, liczba uprowadzeń kobiet rośnie.

W ostatnim czasie sytuacja chrześcijan w Pakistanie uległa znacznemu pogorszeniu. W dużej mierze związane jest to z panującą w świecie pandemią. Dane rządowe wskazują na wciąż wysoki wzrost liczby nowych zarażeń oraz zgonów (ok. 6500 osób), a krzywa wykresu zachorowań na COVID-19 w Pakistanie zaostrza się. Tę dramatyczną sytuację najbardziej odczuwają chrześcijańskie rodziny, które z dnia na dzień tracą środki do życia.

„Chrześcijanie należą do najbardziej dotkniętych pandemią, ponieważ przymusowa kwarantanna drastycznie zmniejszyła możliwość pozyskiwania środków na utrzymanie, zmuszając wielu do życia w ciasnych i przeludnionych miejscach” – podało Radio Watykańskie.

Wielu chrześcijan było zatrudnionych jako personel sprzątający oraz w innych sektorach najmniej opłacanych. Teraz falowo są zwalniani z pracy w obawie przed zakażaniem swoich pracodawców. Obecnie PKWP uruchamia pomoc finansową dla 5000 chrześcijańskich rodzin. Program antykryzysowy obejmuje również wykorzystanie mediów do rozpowszechniania informacji używanych dla obrony przed możliwymi zarażeniami. W kościołach będą rozdane maseczki ochronne. Parafie zostaną wyposażone w środki ochrony osobistej. Jednak oprócz pandemii Pakistan wciąż mocno zmaga się z plagą prześladowań wobec chrześcijan. W ostatnim czasie w dzielnicy muzułmańskiej zamordowano chrześcijanina, który kupił tam dom i przeprowadził się do niego z całą swoją rodziną.

W maju tego roku Nadeem kupił dom w Swati Gate, gdzie mieszkał z dwójką dzieci, żoną i teściową. Rodzina Nadeema była wielokrotnie nękana i zastraszana przez Salmana K., muzułmańskiego sąsiada, który próbował zmusić go do opuszczenia tego obszaru i przeniesienia się w inną okolicę, ponieważ to miejsce nie było dla „brudnych chrześcijan”. Doszło do zabójstwa. W komunikacie opublikowanym przez Krajową Komisję Sprawiedliwości i Pokoju ks. biskup Joseph Arshad, przewodniczący Konferencji Episkopatu Pakistanu, wezwał organy bezpieczeństwa narodowego do uczynienia wszystkiego co możliwe, aby postawić przed sądem zabójcę tego chrześcijanina. Równie szokująca jest historia Mairy Shahbaz, 14-letniej dziewczyny. Porwana chrześcijanka niedawno znalazła się w centrum międzynarodowej uwagi, z powodu ucieczki z domu Mohamada Nakasha, mężczyzny, który według Sądu Najwyższego w Lahore jest jej prawowitym mężem. Po ucieczce udała się na komisariat policji, aby złożyć zeznanie, w którym oświadczyła również, że została sfilmowana podczas gwałtu dokonanego przez porywacza. Maira uciekła z domu Nakasha w pobliskim Faisalabadzie, gdzie bliskie rodzinie źródła podają, że została zmuszona do prostytucji, a teraz ona, jej matka i troje rodzeństwa muszą uciekać z domu. Według Mairy, Mohamad Nakash zagroził, że zabije ją i jej rodzinę: „Grozili, że zamordują całą moją rodzinę. Moje życie było zagrożone, a Nakash wielokrotnie zgwałcił mnie”. W swojej deklaracji katoliczka zaprzeczyła jej rzekomemu nawróceniu z chrześcijaństwa na islam, podkreślając, że została oszukana i zmuszona do podpisania pustych dokumentów podanych  przez porywacza. Dodała, że ​​porywacz i jego wspólnicy zagrozili, że opublikują wideo gwałtu w internecie, jeśli nie zastosuje się do ich żądań.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) otrzymało kopię zeznań Mairy od prawnika rodziny Khalila Tahira Sandhu, skierowanych na policję, które opisywały sposób jej porwania i okrucieństwa, jakich doznała w niewoli.

W wywiadzie dla PKWP Lala Robin Daniel, przyjaciółka rodziny Mairy, opisała  dramatyczne życie  dziewczyny, która musi uciekać z miejsca na miejsce co kilka dni.

„Maira przeżywa traumę. Ona nie może mówić. Chcemy ją zabrać do lekarza, ale możemy zostać zauważeni. Wszyscy boimy się bardzo, ale ufamy Bogu” – powiedziała Lala Robin Daniel.

Rodzina zwróciła się o nakaz aresztowania  Nakasha za przestępstwa seksualne z udziałem nieletniej, a jej prawnik, Tahir Sandhu, wystąpił do sądu zarówno o unieważnienie małżeństwa, jak i uznanie przemocy doznanej w celu przymusowego nawrócenia. W odpowiedzi domniemany porywacz zażądał aresztowania matki ofiary, jej wujków i Lali Robin Daniel, twierdząc, że to oni porwali dziewczynę i zabrali ją z jego domu. Wydarzenia te mają miejsce ponad trzy tygodnie po tym, jak Sąd Najwyższy w Lahore orzekł na korzyść Nakasha w sprawie domniemanego uprowadzenia z dnia 28 kwietnia. Rodzina konsekwentnie kwestionowała roszczenia Nakasha dotyczące małżeństwa z Mairą. Prawnik Mairy przedstawił oficjalny akt urodzenia, aby wykazać, że dziewczynka miała 13 lat w czasie rzekomej ceremonii w październiku ubiegłego roku. Muzułmański duchowny wymieniony w akcie małżeństwa również odrzucił ten dokument jako fałszywy i poszedł na policję, aby złożyć skargę.

Według raportu PKWP, uprowadzanie i przymusowe nawracanie kobiet z mniejszości religijnych, któremu często towarzyszy gwałt i inna przemoc seksualna, jest głównym problemem w wielu krajach, ponieważ dotyczy łamania praw człowieka, zwłaszcza z Pakistanu i Egiptu. Te uprowadzenia nie mają ustalonego wzorca. Niektóre są pojedyncze, podczas gdy inne są realizowane przez zorganizowane grupy. Znaczna część jest motywowana niekoniecznie wyłącznie wiarą, ale kombinacją czynników, w tym w niektórych przypadkach zachęt finansowych. Lokalne organizacje pozarządowe w Pakistanie oszacowały, że co najmniej 1000 chrześcijan i hindusów jest porywanych i zmuszanych do przejścia na islam i poślubienia porywacza. W Egipcie co najmniej 550 chrześcijanek w wieku od 14 do 40 lat zaginęło w latach 2011-201. Dziewczęta wciąż są regularnie porywane.

Według Rady Praw Człowieka w Pakistanie oraz Ruchu na rzecz Solidarności i Pokoju w Pakistanie, liczba uprowadzeń kobiet rośnie. Często władze mówią rodzicom, że dziewczyna nawróciła się i wyszła za mąż z własnej woli. Wiele rodzin nie zgłasza przestępstwa, ani nie wycofuje sprawy w następstwie groźby skierowanej przeciwko innym członkom rodziny.

Ks. dr Andrzej Paś/ACN Polska/radiomaryja.pl

drukuj