EWANGELIA

Niedziela Zesłania Ducha Świętego

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

J 20,19-23

***

Bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia?

Dzień Pięćdziesiątnicy czy – szerzej – obecność Ducha Świętego w Kościele należy do tych prawd, które najłatwiej objaśnić poprzez odwołanie się do dynamizmu, działania. W taki sposób zresztą obecność Trzeciej Osoby Trójcy Świętej opisuje Biblia. Mówienie obcymi językami, szum z nieba, wyposażenie w „różne dary łaski”, dzięki którym bojaźliwi dotąd uczniowie idą na cały świat i głoszą Ewangelię o Jezusie Chrystusie, jedność, która staje się możliwa mimo (po ludzku) nieprzekraczalnej różnorodności, itp. to znaki owej szczególnej asystencji. Co jest jej istotą? Jak pisze św. Jan Ewangelista, Jezus „tchnął” na apostołów. Oczywiście nie chodzi o żaden magiczny gest, który sam w sobie miałby moc sprawczą. Chodzi o coś więcej: użyty w tekście czasownik „emphysao” ma w sobie rdzeń, który znajdujemy w rzeczowniku „physis”, czyli natura, rzeczywistość. Jest to więc tchnienie nowej rzeczywistości w to, co dotychczas istniało. Czasownik został użyty po raz pierwszy w opowiadaniu o stworzeniu człowieka, kiedy to Pan Bóg w nozdrza uformowanego z prochu ziemi Adama tchnął właśnie ducha życia. Adam stał się istotą żyjącą.

Można więc mówić o nowym etapie dziejów człowieka. Święty Paweł nazywa je „nowym stworzeniem”. Dokonuje się ono dzięki mocy, którą obdarowuje nas Duch Święty. Człowiek, jak pokazuje doświadczenie egzystencjalne, sam z siebie niewiele może. Budowanie oparte tylko na ludzkiej logice zawsze kończy się ruiną. Apostoł pisze, że „nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ’Panem jest Jezus’”. Wszystko jest darem. Trudno nam w to uwierzyć, ponieważ żyjemy w świecie, który uwierzył, że ma receptę na szczęście i że potrafi dać pełnię życia. Dlatego nie prosimy i nie zabiegamy o to, aby przyjąć tę moc. I dlatego tacy słabi jesteśmy – wciąż uporczywie trzymający się owej pierwszej, nieprzemienionej, śmiertelnej Adamowej natury.

Abstrakcja? Nadmiar teologii? Nie. Wystarczy rozejrzeć się wokół, spojrzeć w głąb siebie i zobaczyć, jak słabym się jest, gdy próbuje się cokolwiek budować bez Boga. Prośmy dziś żarliwie o dary Ducha Świętego. Niech one nas wzmocnią, uzdolnią do dawania świadectwa, pomogą zbudować nowy, lepszy, sprawiedliwszy i bardziej miłosierny świat.

ks. Paweł Siedlanowski

 

drukuj