fot. o. Marek Raczkiewicz CSsR

Armenia czeka na Papieża

W Armenii trwają gorączkowe przygotowania do wizyty papieża Franciszka. Na ulicach pojawia się coraz więcej plakatów z hasłem papieskiej pielgrzymki oraz biało-żółtych flag Watykanu. W miejscowych mediach można zobaczyć reportaże o papieżu Franciszku, które podkreślają, że nazwał on rzeź Ormian z początków XX w. “ludobójstwem”.

W stolicy Armenii Erywaniu robi się coraz świątecznej. Uśmiechnięty papież Franciszek, sam lub z patriarchą Karekinem II, spogląda z plakatów na głównych ulicach miasta. Plakaty zostały także umieszczone wzdłuż całej drogi, która prowadzi z Erywania do Echmiadzynia, duchowej stolicy wszystkich Ormian. Gorączkowe porządki trwają też w zabytkowym klasztorze Chor Virap, skąd pielgrzymi mają piękny widok na górę Ararat.

Czego spodziewają się Ormianie po tej wizycie? Najczęściej pada słowo pokój z Turcją i Azerbejdżanem.

“Po pierwsze, oczywiście jako Ormianka czuję radość i wzruszenie, że tak ważna osoba przybywa do mojego kraju. Po drugie, dzięki swojej obecności łączy bardzo wiele narodów i krajów w moim niewielkim kraju. Poza tym mój kraj nie jest znany, jest mało znany przez inne kraje, jest to także forma, aby go poznać. Po trzecie, przez odwiedziny pomnika rzezi Ormian po raz kolejny ukazuje jako osoba akceptuje prawdę i pokazuje ją światu. Uwaga świata skoncentruje się ponownie na problemie ludobójstwa. Oczywiście, spodziewany się, że będzie się modlił o pokój dla całego świata, a także dla Armenii. Moja mama jest również wzruszona i zawsze myśli, że przez swoją wizytę rzymski papież przyniesie pokój dla naszego kraju” – powiedziała Ani Hayryan, Erywań.

o. Marek Raczkiewicz CSsR, Armenia

drukuj