fot. PAP/EPA.

Zerwane porozumienie mińskie?

Przy braku woli politycznej istnieje ryzyko dalszej przemocy na Ukrainie oceniła podsekretarz generalny ONZ Rosemary DiCarlo. Wtorkowy rosyjski atak to próba zerwania procesu pokojowego.

 

Do ataku w Donbasie na wschodzie Ukrainy doszło we wtorek nad ranem. Zginął jeden ukraiński żołnierz, a czterech zostało rannych.

Po godz. 5.00 nielegalne grupy zbrojne donieckiego i ługańskiego obwodu otworzyły ogień artyleryjski z całej broni w stronę 72. i 93. ukraińskiej brygady piechoty – powiedział Ruslan Khomchak, szef sztabu generalnego i naczelny dowódca sił zbrojnych Ukrainy.

Do ostrzału bojownicy wykorzystali granatniki i wielkokalibrowe karabiny maszynowe. To uzbrojenie jest zabronione przez porozumienie mińskie.

Gdyby Rosja przestrzegała to porozumienie, można byłoby mówić o jakiejś deeskalacji konfliktu na Ukrainie, tymczasem tak się nie dzieje, więc wymyślenie kolejnego czy to petersburskiego, berlińskiego, warszawskiego czy waszyngtońskiego porozumienia w sytuacji, w której Rosja łamie już porozumienie mińskie, na dobrą sprawę nic nie zmieni – podkreślił dr Marcin Chmielowski, politolog.

Ponadto Rosja krytykuje Ukrainę za rzekome prowadzenie wojny przeciwko ludności Donbasu. Jednak to Ukraina została zaatakowana i mierzy się z Rosją na własnym terenie.

Rosja musi używać kilku równolegle biegnących narracji, musi dyskredytować swoich przeciwników. Jeżeli jednym z nich jest Zełenski, Ukraina, to w oczywisty sposób Rosja będzie się posuwać do różnorodnych oskarżeń – dodał dr Marcin Chmielowski.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że działania prorosyjskich separatystów są próbą przerwania procesu budowania pokoju.

Sytuacja jest pod pełną kontrolą wojska i szefa sztabu. Jesteśmy pewni, że ta prowokacja nie zmieni ogólnej sytuacji, ponieważ możemy jedynie zasiąść do stołu negocjacyjnego z silną armią. Kierunek jest. Zbliżamy się do końca wojny i pokoju – powiedział Wołodymyr Zełenski.

W tej sprawie odbyło się we wtorek posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Istnieje bardzo realne ryzyko pogorszenia sytuacji na Ukrainie – mówiła Rosemary DiCarlo, podsekretarz generalny ONZ ds. politycznych i budowania pokoju.

Jest to głęboko niepokojące i stanowi wyraźne przypomnienie, że w przypadku braku trwałej woli politycznej istnieje bardzo realne ryzyko pogorszenia sytuacji i dalszej przemocy – zaznaczyła Rosemary DiCarlo.

Politolog dr Marcin Chmielowski dodał, że Ukraina pod rządami Zełenskiego zmierza w kierunku zachodnim i woli z zachodem wiązać swoją przyszłość.

Chce podążać tą ścieżką, którą kiedyś podążały Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, i że miałaby nadzieję w przyszłości na dołączenie do struktur atlantyckich, takich jak NATO czy to do Unii Europejskiej – powiedział dr Marcin Chmielowski.

A takie rozwiązanie jest lepsze zarówno dla Ukrainy, jak i całego świata zachodniego.

 

TV Trwam News

drukuj