Zaognia się spór o Trybunał Konstytucyjny
Europejski Trybunał Praw Człowieka nie może kierować żądań wobec polskiego Trybunału Konstytucyjnego – wskazał prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski. Eksperci ostrzegają, że dążenie do resetu konstytucyjnego to de facto oddanie Trybunału w ręce Donalda Tuska i uderzenie w prezydenta.
W marcu Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, aby obsadzić wakaty. Do ich powołania, zgodnie z Konstytucją RP, potrzebne było ślubowanie przed prezydentem. Sędziowie nie chcieli czekać na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego i złożyli pseudo ślubowanie przed marszałkiem Sejmu.
Do dziś prezydent przyjął ślubowania dwóch sędziów. Wybór czterech pozostałych jest analizowany.
To dlatego prezes TK, Bogdan Święczkowski, nie dopuszcza czterech sędziów do orzekania – wskazał Piotr Gaglik, prawnik.
– Co nie znaczy, że kwestionuje wybór Sejmu. Skoro oni nie dopełnili formalności, to nie może im wydać stosownych zaświadczeń i dopuścić do orzekania – mówił Piotr Gaglik.
W maju czterej sędziowie złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Strasburski Trybunał szybko wydał zabezpieczenie, nakazując dopuszczenie sędziów do obowiązków. To nie zmieniło jednak stanowiska Bogdana Święczkowskiego.
– Zgodnie z polską konstytucją ani ETPC, ani TSUE nie są sądami. Nie wydają wyroków. Wydają jakieś stanowiska. Te decyzje, czy ETPC, czy TSUE nie wiążą obywateli Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział Bogdan Święczkowski.
Teraz Europejski Trybunał Praw Człowieka informuje, że rozpoczął badanie skargi o niedopuszczeniu sędziów do orzekania. Oceni niezastosowanie się TK do wcześniejszego zabezpieczenia. Poseł Dariusz Wieczorek z Lewicy przekonywał, iż sprawy zaszły tak daleko z winy prezydenta.
– Co za problem było przyjąć ślubowanie od czterech sędziów? Żaden problem – zaakcentował pos. Dariusz Wieczorek.
Według szefa klubu PSL, Krzysztofa Paszyka, TK został upolityczniony przez PiS.
– Osiem lat rządu PiS-u to demontaż TK, to patologia na niebywałą skalę – stwierdził Krzysztof Paszyk.
Rząd blokuje funkcjonowanie TK – odpowiedział poseł PiS, Radosław Fogiel.
– Rządzący nie publikują orzeczeń TK, ignorują te orzeczenia, nie stosują się do nich. Co więcej, próbują za pośrednictwem sądów europejskich, które w żaden sposób nie mają do tego uprawnień, decydować o polskiej konstytucji, o polskim prawie – powiedział pos. Radosław Fogiel.
Konfederacja apeluje o wprowadzenie resetu konstytucyjnego.
– Który pozwoli wybrać tak władze w sądownictwie, żeby nie były powiązane z żadną partią polityczną – oznajmił Michał Nieznański z Konfederacji.
Zmiany składu TK chce Mateusz Morawiecki i jego posłowie, byli politycy PiS.
– Następuje na nowo wybór całego składu TK przy udziale wszystkich sił politycznych, tak żeby nie było już więcej tego chaosu, tego blokowania – mówił Paweł Jabłoński, poseł Rozwój Plus.
Rektor-komendant Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, dr Michał Sopiński, ostrzegł, że rezygnacja z obrony TK to oddanie tego sądu w ręce Donalda Tuska.
„Zgodnie z art. 131 ust. 1 zdanie 2 Konstytucji RP przejęty przez Tuska sąd konstytucyjny może posłużyć jako oręż w zamachu stanu i zarządzić przerwę w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego. I tak się wówczas stanie” – wskazał Michał Sopiński.
Media zauważają, że Donald Tusk szykuje stanowisko w TK dla jednego ze swoich polityków. Kandydatem na sędziego ma zostać Maciej Berek, który odchodzi z funkcji ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
– Zamysł jest ewidentny, aby całkowicie upolitycznić tę instytucję, w sensie TK i podporządkować go rządowi – podsumował Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
Premier Donald Tusk pytany o Macieja Berka zbył pytanie, wskazując, że odniesie się do tego na jutrzejszej konferencji.
TV Trwam News




