fot. PAP/Marcin Obara

Pełzający zamach stanu. Prezes TK zawiadamia prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez najwyższe władze państwowe

Prezes Trybunału Konstytucyjnego oskarża najwyższe władze państwowe o zamach stanu i kieruje zawiadomienie do legalnego zastępcy prokuratora generalnego. Za podważanie konstytucyjnego ustroju państwa groźbą lub przemocą grozi nawet dożywocie.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera, ministrów, marszałków Sejmu i Senatu, posłów koalicji rządowej, prezesa Rządowego Centrum Legislacji i niektórych sędziów.

– Osoby te, działając w zorganizowanej grupie przestępczej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, mając na celu zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności konstytucyjnego organu RP Trybunału Konstytucyjnego oraz innych organów Konstytucyjnych, w tym KRS i SN, podjęły w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą do urzeczywistnienia tychże celów przemocą oraz groźbą bezprawną – mówił Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Liczba zarzutów jest długa, ale wszystkie sprowadzają się do jednego.

– Mówimy tutaj o przestępstwie zamachu stanu – akcentował prezes TK.

Zawiadomienie liczy sześćdziesiąt stron. Zostało skierowane do legalnie powołanego zastępcy prokuratora generalnego, prok. Michała Ostrowskiego.

– Wczoraj, 4 lutego, zostałem przesłuchany przez pana prokuratora w charakterze zawiadamiającego, w dn. dzisiejszym, 5 lutego, zostałem poinformowany przez zastępcę prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego, że wszczął w tej sprawie śledztwo – wskazał Bogdan Święczkowski.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podkreślił, że wszczęcie śledztwa to właściwa reakcja na to, co dzieje się w Polsce od 13 grudnia 2023 roku.

– Mamy do czynienia ze stanem, w którym w gruncie rzeczy prawo właściwie przestało obowiązywać. W tym, co robi władza, nie ma już niczego, co jest związane z treścią przepisów – powiedział Jarosław Kaczyński.

Premier Donald Tusk odpowiedział kpiącym nagraniem podczas gry w ping-ponga.

Szybko nastąpiła riposta Jarosława Kaczyńskiego.

– Pan premier, jak się okazuje, w pracy gra w ping-ponga i to jest dla niego najważniejsza sprawa (…). Chciałem wyrazić moją głęboką nadzieję, że przyjdzie czas, że ci panowie przestaną się śmiać – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego zaapelował do mediów.

– Zwracam się do państwa jako czwartej władzy – dziennikarzy – abyście uczynili wszystko, żeby rządzącym nie udało się zablokować tego śledztwa – podkreślił Bogdan Święczkowski.

Za zarzucane rządzącym czyny grozi kara od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

TV Trwam News

drukuj