fot. PAP

Zakup Kolei Śląskich to wynik ambicji marszałka

„Powołanie Kolei Śląskich i ich funkcjonowanie wynikło z olbrzymich ambicji marszałka województwa, który chciał mieć koniecznie swoje koleje” – powiedział Krzysztof Tchórzewski, poseł PIS.

Poseł dodaje, że w trakcie powstało wiele błędów, dotyczących złego stanu zarządzania i kierownictwa firmą kolejową przez niekompetentne osoby.

Dodatkowo Urząd Transportu Kolejowego rozszerzył licencję na pełną działalność kolejową na śląsku, z przewozami międzywojewódzkimi włącznie, w sytuacji, kiedy spółka Koleje Śląskie nie spełniała parametrów formalnych, wymaganych w związku z tą licencją.

Urząd Transportu Kolejowego z rozszerzeniem licencji zwlekał aż do 7. grudnia i udzielił licencji dopiero na 3 dni przed uruchomieniem nowego rozkładu.

Poseł Krzysztof Tchórzowski dodaje, że spółka wypuściła pociągi bez odpowiedniego przygotowania.

– Jeżeli spółka wypuściła pociągi, gdzie prowadzący je maszyniści nie mieli właściwych uprawnień i marszałek w audycji telewizyjnej potwierdza, że on wiedział o tym to jakby rozmyślnie posadził w Miejskiej Komunikacji Samochodowej kierowców, którzy są bez prawa jazdy. Potężne zagrożenie bezpieczeństwa. Innym problemem jest to, że do ilości zamierzonych do obsłużenia linii kolejowych nie miał właściwej ilości taboru. Poza tym spółka była bardzo źle zorganizowana i nieprzygotowana do tego – powiedział Krzysztof Tchórzowski.

Krzysztof Tchórzowski dodał, że Urząd Transportu Kolejowego powinien przeprowadzić kontrolę, ponieważ to on koordynuje, przydziela licencje i odpowiada za przestrzeganie bezpieczeństwa i właściwe wykonywanie zadań przez spółki kolejowe.

Poseł dodał, że jeżeli nastąpiła deregulacja rynku, prowadząca do tego, że wiele firm kolejowych może prowadzić przewóz pasażerów, to decyzje Urzędu Transportu Kolejowego są tym bardziej ważne.

– Według wszelkich danych wszystko wskazuje na to, że jeśli taka licencja została udzielona, gdzie spółka absolutnie nie spełnia wszystkich parametrów, to znaczy, że odbyło się to pod niezwykle mocnymi naciskami politycznymi. Za nadzór i zabezpieczenie niezależności UTK odpowiada wiceminister transportu pan Andrzej Massel, który powinien dbać o to, aby na kolei wszystko było w porządku, by była pewna koordynacja wszystkich przewozów, żeby te przewozy prowadzone przez różne firmy kolejowe działały spójnie. Tutaj w tej dziedzinie niezależność urzędu jest niezwykle ważna. Jeśli UTK przestaje być niezależny, to wyraźnie świadczy o tym, że bezpieczeństwo ruchu kolejowego staje się bardzo poważnie zagrożone. Z tego tytułu zażądaliśmy odwołania pana ministra Massela, podsekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, za ponoszenie winy politycznej za ten bałagan. Drugą winę polityczną ponosi Zarząd Województwa Śląskiego – dodał poseł Krzysztof Tchórzewski.

RIRM

drukuj